Przejdź do treści
Street Food Polska

Blog

fast food

Kanapka a la zapiekanka, czyli dobrze wydane 7,50 zł.

Po ostatnich ekscesach kulinarnych nadszedł czas, żeby wrócić do korzeni i zrecenzować jakiegoś fast fooda. Z powodu 12-stopniowego mrozu nie chciało mi się daleko chodzić, więc udałem się w miejsce niedawno opisane, czyli do baru Kebab na Paderewskiego. Miałem ochotę na zapiekankę, niestety okazało się, że nie robią już zapiekanek „smakowych”, zostały tylko zapiekanki standard, …

gdzie zjeść

Azjatyckich ekscesów ciąg dalszy, czyli kurczak i cielęcina w Hanoi

Pisałem ostatnio, że wróciła moja miłość do kuchni azjatyckiej, mocno kiedyś osłabioną przez przypadkowe miejsca serwujące „chińszczyznę”, która opierała się na proporcjach: 80% ryż, 10% surówka, 10% „coś”, co smak miało vegety albo chińszczyzny z Radomia. Tym razem udaliśmy się na spotkanie kuchni wietnamskiej w Barze Orientalnym Hanoi na ulicy Żelaznej. Inkryminowany bar mieści się …

fast food

Tanio, ale czy dobrze? czyli burger kontra gołąbki.

Często zdarza się tak, że idąc przez miasto dopada nas głód, a w kieszeni brzęczą tylko miedziaki. Czy za 3 zł można zjeść coś poza chipsami? I czy tanio znaczy dobrze? Poniżej moja opinia na temat dwóch produktów za 3 zł i za 6 zł. Za 3 zł, czyli pikantny kurczakburger w Mc Donald’s. Kanapkę …

Bar Azjatycki

Było pikantnie, czyli azjatycka miłość w centrum miasta

Z mocnym postanowieniem zjedzenia w końcu zapiekanki udałem się w tzw. miasto. Po wyjściu z biura przypomniało mi się jednak chińskie przysłowie, które mówi: Mając jedzenia do syta i fajkę pełną tytoniu, jest się równym bogom nieśmiertelnym. Przysłowia mądrością narodu, więc mając zapas tytoniu, a chcąc dorównać bogom wyruszyłem zdobyć jedzenie. Ponieważ przysłowie chińskie, to …

fast food

O tym jak poszedłem na zapiekankę, a zjadłem kanapkę

Ależ miałem ochotę na fast fooda! Cały dzień ślinka mi ciekła na jakąś kanapkę albo zapiekankę. W końcu zdecydowałem, że zjem zapiekankę z pieca w lokalu na Paderewskiego, opisanego onegdaj przez Marikę, a będącego filią baru 4Mobiles opisanego przez mnie. Dawno już zapiekanek nie jadłem, więc pomyślałem, że czas popróbować tejże w miejscu, w którym …

fast food

Lubisz duże? W Top Barze Ci zrobią.

Kilkukrotnie już słyszałem o tym, że w Top Barze na Sienkiewicza mają dobre rzeczy z kurczaka. Tak się złożyło, że zawędrowałem dziś w tę okolicę, więc uznałem, że skoro los mnie tak popycha w to miejsce, to wie co robi. Z przeznaczeniem nie walczę, więc wdepłem, jak mawia mój znajomy. Rzut oka na menu: od …

fast food

Ron McDonald bary miał, czyli smak legendy

  Vincent Vega: Wiesz, jak tam mówią na ćwierćfunciaka z serem?Jules Winnfield: Jak to? Nie mówią «ćwierćfunciaka z serem»?Vincent Vega: Mają system metryczny, nie kapują, co to jest ćwierć funta.Jules Winnfield: Więc jak na niego mówią?Vincent Vega: «Royale z serem». Jules Winnfield: «Royale z serem»? A jak mówią na big maca?   Vincent Vega: «Big …

Bar Azjatycki

Egzotyka w środku miasta, czyli smacznie i niedrogo

W naszych kulinarnych wędrówkach odwiedzaliśmy już różne miejsca, ale do tej pory jakoś umykał nam Bar Azjatycki XEN, mieszczący się przy Sienkiewicza 58. Wchodzi się z bramy (piwosze kojarzą miejsce, bo lata temu był tam bar Belfast), lub od ulicy Paderewskiego. Przyznam szczerze, że zniechęcały nas tablice, które sugerowały raczej jakąś dworcową budę z podłym …

fast food

Hamburger w Sarayu, czyli 3 rozmiary inności

Do tej pory w Saray Kebab jadłem … kebaby. Różne – w chlebie i cieście. Smakowały mi. Jakiś czas temu Saray wzbogacił ofertę o hamburgery. Podczas mojej ostatniej wizyty był tylko jeden rozmiar i kosztował 10 zł. Wyglądał na tyle dobrze, że obiecałem sobie następnym razem sprawdzić, jak smakuje. Jak postanowiłem, tak i uczyniłem. Okazało sie …

fast food

Kebab Pocieszka czyli pocieszna imitacja fast fooda

To, co mnie ostatnio spotkało, to już nawet nie jest cykl Strzeż się tych miejsc, a doskonała komedia. Jakiś czas temu niedaleko mojego miejsca zamieszkania otworzono budkę z fast foodem. Kilkakrotnie tamtędy przechodziłam z zamiarem przetestowania, jednak zawsze coś mnie powstrzymywało. Teraz wiem już co to było – moja podświadomość. Ostatnio, jakoś wieczorem przełamałam się …

fast food

Dobry pomysł się rozprzestrzenia, czyli kanapkowa inwazja w mieście.

Kilka dni przed świętami, kiedy to trzeba było obskoczyć znajomych na tzw. opłatkach, wracając do domu zaczaił się na mnie głód, bo jedno piwko, drugie, jakiś drink i częste przemieszczanie się w ciągu dnia, dały o sobie znać. Zatrzymałam się więc w lokalu przy Paderewskiego, obok Telepizzy, o którym już pisałam, nie dość, że po …

Recenzje

No to… życzenia.

Nieco spóźnione, ale szczere życzenia wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia od Street Food Polska Crew oraz przyjaciół z Elitgraf-u! Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post! Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

fast food

NUR kebab, dobry kebab!

Tyle razy tamtędy szedłem, a do głowy mi nie przyszło, żeby wejść i spróbować! W końcu kolega mnie zaciągnął. I bardzo się cieszę, że to uczynił, bo okazało się, że Saray Kebab ma wreszcie realną konkurencję, co dla mnie oznacza, że mam dwa punkty z pewnym kebabem. NUR mieści się w niewielkim (3 stoliki) lokalu …

fast food

Tuńczyk pływa "Pod Telegrafem", czyli całkiem dobra zapiekanka

Lekki czując głód szedłem sobie ulicą Paderewskiego i myślałem co by tu zjeść. Pomyślałem o piekarni „Pod Telegrafem”, gdzie można zakupić sporo różnorakich zakąsek. Pisała o niektórych Marika, ja również kilkukrotnie miałem okazję tam zjeść i raczej byłem zadowolony. Wszedłem więc i rozejrzałem się po półkach. W oczy rzuciła mi się promocja na zapiekankę z …

Artykuły

Hipnotyczny Wzrok Oszalałej Kawki. W Lemoniadzie- na ”nie – lemoniadzie”

Po bardzo długim okresie milczenia nareszcie zaczynam obiecane recenzje kawy na jaką możemy natknąć się w naszych kieleckich kawiarnio- klubo- barach. I ku memu zaskoczeniu, bo zawsze byłam przekonana, że moją recenzję rozpocznę od ukochanej kawy w Centrum, czyli białej z Chocco Obsession, lub od tak samo uwielbianej kawy z Galerii, czyli latte z Coffee …

fast food

Kraków, dzień drugi, czyli Indianie i Szwedzi

Drugi dzień w Krakowie. Po przejedzeniu sobotnim niedziela miała być odpoczynkiem dla żołądka. Indianie na Rynku, czyli tex-mex a la Sphinx. Obiad zjadłem w restauracji sieci Sioux. Lokal mieści się na krakowskim Rynku. Pierwsze, co rzuca się w oczy to wystrój, nawiązujący do stylistyki Dzikiego Zachodu. Biorę kartę i przeglądam. Nie wiem czy Sioux i Sphinx …

fast food Kraków

Kraków, dzień pierwszy: pizza, golonka i zapiekanka

Jako, że udało mi się sobotę i niedzielę spędzić w dawnej stolicy na szkoleniu (swoją drogą polecam gorąco szkolenia prowadzone przez Bartka Raka z Socjomanii), skorzystałem skwapliwie z okazji by zinfiltrować kilka tamtejszych przybytków kulinarnych, zmierzyć się z legendą i napaść brzucho przysmakami. Po kolei i w porządku chronologicznym: Fabryka Pizzy, czyli cienko i smacznie …

Portret

Gdyby ktoś chciał rysowany portrecik, np. na świąteczny prezent, to Krzysiek Płódowski, który zrobił nam logo, poleca swoje usługi: Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post! Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

fast food

Hamburger z pieca, czyli bezpieczna klasyka w Papajo Pizza

Kilkukrotnie przechodząc obok nowej pizzerii w Kielcach zwącej się Papajo Pizza, widziałem na tablicy zachętę do nabycia „hamburgera z pieca” za jedyne 4,50 zł. W końcu uległem. Powiem tak: myśląc z pieca spodziewałem się dużego hamburgera zapieczonego na chrupko. W rzeczywistości jest to zwykła kanapka tego typu. Bułka hamburgerowa, kotlet również klasyczny, co mnie nieco …

fast food

Śladami "Kanapki Michała", czyli wrócimy tu jeszcze

W minioną sobotę miałam wybrać się do przyjaciela na spóźnione imieninowe przyjęcie. Jak to przy sobocie, autobusy jeżdżą rzadziej, a ja niestety spóźniłam się na ten, którym miałam jechać. Zrobiłam sobie zatem spacer przez kilka kolejnych przystanków, a kiedy dotarłam do przystanku Źródłowa/Jarońskich na tablicy wyświetlił się mój autobus za bodajże 23 minuty. Nie bardzo …

kanapki

KONKURS !!!

14 X 1947 roku Charles „Chuck” Yeager przekroczył po raz pierwszy barierę dźwięku. My dzisiaj, 8 XII 2011 roku przekroczyliśmy barierę 10 000 unikalnych wyświetleń!!! Dziękujemy Wam, tym bardziej, że osiągnęliśmy to właściwie bez reklamy, na zasadzie „jedna pani drugiej pani” :)Postanowiliśmy uczcić to małym konkursem. Zasady są proste: na mail misza67@gmail.com wysyłajcie Wasze przepisy na …

fast food

Sałatka z hot doga, czyli OSTRY w Aslanie

Środek tygodnia, godzina 22 z minutami… Zgłodniałem :/Lęcę więc na Rynek, a tu prawie wszystko pozamykane.Na szczęście lub nieszczęście przypomniało mi się o lokalu pt. „Osama vs Obama” na ul. Bodzentyńskiej, testowanego onegdaj przez Żorża.Gdy dotarłem zdziwiła mnie zmiana nazwy na „Aslan”. Po wejsciu zauważyłem, że oprócz nazwy zmieniło się również menu, a raczej poprostu bardziej rozbudowało.Od razu …

fast food

Sałatka zamiast mielonego, czyli Magda poleca itbar

….do obiadu dwie godziny, w perspektywie mielony z buraczkami:)….ale przez dwie godziny można oszalećwstąpiłam więc do IT BAR-u.Sałatka grecka-od zawsze ją lubię-POPROSZĘ :)Za 5 zł dostałam porcję, za którą gdzie indziej zapłaciłabym 14 zł. Pomijam fakt, że zamiast sałaty lodowej była kapusta pekińska, bo to normalna praktyka w czasach kryzysu.Sałatka była sałatką!!!!! HUUUURRRRAAAA! Mam dość kupowania miski kapuchy …

fast food

Istambul Kebab, czyli jak zepsuć wszystko

Będąc w centrum postanowiliśmy z kolegą wpaść na jakiś fast food. Uzgodniliśmy, że mamy ochotę na tureckie jedzenie, więc decyzja była oczywista – Saray. Niestety, okazało się, że jest awaria prądu. Byliśmy głodni, więc postanowiliśmy nie czekać tylko poszukać czegoś w pobliżu. Przypomniałem sobie, że przecież rzut beretem znajdziemy inny turecki lokal, a mianowicie Istambul. …