Przejdź do treści
Street Food Polska

kuchnia polska

52 wpisów

gdzie zjeść

Sezonowe Menu Lato w Klusce na Placu

Chyba żadnej recenzji nie pisałem tak długo i nie wiązała się ona z tyloma wizytami w opisywanym miejscu. Stan na dziś: dziewięć. I obawiam się, że wcale nie powiedziałem ostatniego słowa. Kluska na Placu wyewoluowała z miejsca, które działało przez jakiś czas tylko w dostawie. Ale wyewoluowała tak pięknie, że nie mogłem obok niej przejść …

bary

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 18 – GRILL BAR BA GÓRCE I KOPYTKA W OSTROWCU

Grill Bar Na Górce koło Radzymina to jedno z tych niepozornych przydrożnych miejsc, które w budzie pamiętającej start polskiego kapitalizmu kryją smaki i aromaty naszej młodości. Uwagę zwraca wystawiona przed budką wędzarka w stylu smokera na wozie drabiniastym. Towarzyszy jej gar pełen gęstej, aromatycznej grochówki. Menu ultraproste – to co w wędzarce i jedna zupa. …

dania z grilla

Bistro Kastel. Bardzo tanio, bardzo smacznie.

Nie jestem fanem jedzenia na wagę. Zwykle leżące pod lampami potrawy tracą szybko soczystość i zmieniają smak, panierka z kotletów odpada… Sami wiecie. Ale są wyjątki od reguły. Zwykle jeśli już korzystam z takich samoobsługowych bufetów staram się wybierać to, co akurat świeżo trafiło pod lampy. Albo… idę tam, gdzie przemiał ludzi jest tak duży, …

bary

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 16 – CZAR TANICH BARÓW. INKA W OŚWIĘCIMIU I JADALNIA W BYTOMIU

Ach, te mleczaki i tanie bary… Ileż wspomnień z lat uczniowskich i studenckich się z nimi wiąże… Te smaki, często niezmienne od lat, te niskie ceny, w sam raz, żeby uczeń lub student nie wyszedł głodny a przy tym nie zbankrutował. No to jazda, dziś dwa takie miejsca. Ponieważ ostatnio dość często bywamy w Oświęcimiu …

bary

Bytom na każdą kieszeń – Jadalnia, Krauza i Villa Vienna

Trzy dni w Bytomiu pozwoliły mi wpaść do dwóch nieznanych mi wcześniej miejsc i powrót do jednego dobrze znanego. Najpierw Jadalnia. Wysokie oceny na Google, zachęcające zdjęcia, a przede wszystkim proste, domowe menu – to wszystko skusiło nas do odwiedzenia tego lokalu. Kolejka w środku i oczekujący na zamówienie na zewnątrz ludzie utwierdzili nas, że …

domowe jedzenie

Tłok, gwar i wspaniałe jedzenie, czyli niedzielny obiad w Karczmie Bida w Bolesławiu

Karczma Bida to sieć trzech lokali, jeden znajduje się w Opolu, jeden niedaleko Lublina, a jeden, ten o którym Wam dzisiaj opowiem, w Bolesławiu niedaleko Olkusza. Bliskość sporego ośrodka miejskiego oraz przede wszystkim drogi krajowej numer 94, którą można ominąć najdroższą autostradę wiecznego remontu, powoduje, że jest to miejsce bardzo popularne. Podejrzewam, że większość kierowców …

domowe jedzenie

TROPEM DAWNYCH WARSZAWSKICH SMAKÓW. CZĘŚĆ 4. Mistrz i Małgorzatka.

To na razie ostatni wpis z naszego gastrotripu po smakach dawnej Warszawy. Ale temat bardzo nam sie spodobał (i jak czytam na naszym fan page Wam również), więc za jakiś czas powtórzymy nasze wędrówki. Bo kilka kolejnych fajnych miejsc mamy już upatrzonych. „Mistrz i Małgorzatka kontynuuje tradycje dawnego Czerniakowa. Obecny właściciel gospodarzy tu od połowy …

bary

Tropem dawnych smaków. Pączki „u Dziadka” i pyzy na Plantach

Kocham takie miejsca wręcz maniakalnie. Miejsca, które mają duszę, historię i wrośnięte są w miejską tkankę od lat. Miejsca, które stanowią żywy pomnik miejskiej gastronomii. Tam cofniesz się w czasie, z sentymentem powspominasz „stare, dobre czasy” i przy okazji dobrze zjesz. Nigdy nie oceniam ich oferty na tle lokali z podobnym asortymentem, historia bowiem ma …

bary

Nowy Sącz na weekend. Część 4 – Bar Zdrój, czyli tanio, szybko i smacznie

Przed wyjazdem do Nowego Sącza założyłem sobie, że chcę przygotować materiał, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno ci chodzący do restauracji, jak i miłośnicy street foodu oraz osoby zakochane w barach mlecznych i podobnych przybytkach. Krótko mówiąc – żeby ten mini przewodnik był na każdą kieszeń. Dlatego bardzo byłem ciekaw, jakie niedrogie bary …

dobra pizza

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 12 – PIZZA I ZAPIEKANKA JAK DAWNIEJ

Pamiętacie opisywaną w pierwszej części cyklu Pizzerię Roma w Ostrowcu i ich pizzę z sałatką? Otóż ostatnio udało mi się wreszcie dotrzeć do jeszcze starszej pizzerii. Również w Ostrowcu. Pizzeria na Rynku działa od 1981 roku! Ponieważ Street Food Polska Festiwal odbywał się po drugiej stronie ulicy, pomyślałem, że lepszej okazji nie będzie. Zamówiłem więc …

gdzie zjeść

Jedzenie na trasie – Zajazd Świerczek.

Tyle razy jechałem obok, kiedy prowadziła tędy stara droga z Kielc do Warszawy. I jakoś nigdy nie zajechałem. Ostatnio załatwialiśmy sprawy w Szydłowcu, rozmowy się przeciągnęły, w brzuchu zaczęło mi burczeć, stwierdziłem, że lepszej okazji nie będzie. Tym bardziej, że z centrum Szydłowca do Zajazdu Świerczek jedzie się raptem 7-8 minut. Na start kompot, cierpki, …

dania z grilla

Wilcza Jama – tutaj umieją w dziczyznę jak mało kto!

Trochę się trzeba nagimnastykować, żeby trafić do miejsca, które podbiło już żołądki niejednego miłośnika dziczyzny. Ale wierzcie mi, warto przejechać każdy kilometr, żeby skosztować tych pyszności. Kierunek – Bieszczady. A dokładnie Smolnik koło Lutowisk (nie ten w pobliżu Komańczy). Przekraczacie próg Wilczej Jamy i jesteście w kulinarnym raju. Ten, kto oglądał „Watahę”, od razu rozpozna …

domowe jedzenie

Podlaskie na weekend. Część 8 – Bar Jarzębinka w Supraślu

Miejsce kultowe, a więc i popularne. Na tyle, że trzeba czekać w długaśnej kolejce. Staliśmy chyba ze 30 minut, zanim udało nam się wejść i coś zamówić. W końcu dostaliśmy się do środka (stoliki na zewnątrz były zajęte). Rzut oka na wnętrze i krótkie, lecz treściwe menu… … i zamawiamy. Chłodnik, babkę i podlaski talerz. …

domowe jedzenie

Podlaskie na weekend. Część 4 – Refektarz w Wigrach

Posileni solidnie w Karczmie Litewskiej wsieliśmy w auto i podziwiając piękne podlaskie krajobrazy niespiesznie jechaliśmy sobie do Wigier. Celem naszej, nomen omen, pielgrzymki był tamtejszy Pokamedulski Klasztor, a dokładnie znajdujący się w piwnicach refektarz serwujący dania z kuchni kamedulsko – regionalnej. Klasztor jest pięknie położony, jego bryłę widać już daleka. Z uwagi na remont na …

domowe jedzenie

Podlaskie na weekend. Część 3 – Karczma Litewska w Sejnach

To miejsce również polecaliście, a ponieważ w menu znalazłem kartacze, postanowiłem, że w sobotę śniadanie zjemy w Sejnach. Karczma Litewska w Sejnach znajduje się w budynku Domu Litewskiego przy Konsulacie Litwy na ulicy, a jakżeby inaczej, Wileńskiej. Mimo, że lokal dopiero otwierano, zebrało się już sporo gości, na szczęście udało nam się upolować stolik na …

domowe jedzenie

Podlaskie na weekend. Część 1 – Pierogarnia w Tykocinie

Po tygodniach gadania, zastanawiania się, ślinienia na wspomnienie kartaczy, kiszki kartoflanej czy ryb prosto z jeziora, w końcu zapadła decyzja – jedziemy na weekend zjadać Podlasie. W ostatniej chwili wypadł nam ze składu kolega Paweł Kotwica, co mocno zaważyło na naszych planach, bo pojemności jego żołądka nie sposób przecenić. Ostatecznie na Podlasie zamiast w czwórkę …

domowe jedzenie

Jedzenie na trasie – Karczma u Basieńki

Wracając z Opola jechaliśmy przez miejscowość Woźniki. Na krzyżówce stoi tam okazały budynek z szyldem „Karczma u Basieńki”. Sprawdziliśmy szybko w Google, opinie mieli bardzo dobre, zapadła decyzja, że stajemy coś zjeść. W menu przeważają klasyki kuchni polskiej i regionalnej, są zarówno dania restauracyjne, jak i barowe, więc każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie. …

bary

Szukamy smaków młodości, część 8. Bar u Roberta, czyli golonki, kiełbasy i inne atrakcje

Ach te przydrożne bary… Kiedyś główne źródła jedzenia na trasach, oferujące potrawy proste i sycące. Wiele ich zniknęło z map, ale sporo jeszcze zostało, będąc nie tylko wspomnieniem lat minionych i domowych smaków, ale także tańszą alternatywą dla wszelkich karczm czy zajazdów. Ileż razy zdażało mi się jeść w takich miejscach na przełomie lat 80 …

bary

Szukamy smaków młodości. Część 7 – kuchnie polowe i nie tylko

Ależ nas naszło na grochówkę z kotła! Lata temu kuchnie polowe często można było spotkać przy drogach, obecnie trzeba ich szukać, na szczęście dzięki Waszym podpowiedziom mamy listę miejsc, które systematycznie będziemy odwiedzać. Zaczęliśmy od kierunku na Warszawę. Pierwszym odwiedzonym miejscem była Kotłownia. Znajdziecie ją niecałe 4 km od Tarczyna, w miejscowości Prace Duże. Jadąc …

dania z grilla

Oda do ziemniaka, wieprzowiny i buraka – Warsztat po Polsku

Wziąłem ostatnio na warsztat Warsztat po Polsku (hehehe)… A nie. Poczekajcie. To było słabe.  Otóż zamówiłem ostatnio domowy obiad z Warsztatu po Polsku. W ramach wspierania krakowskiej gastronomii i totalnej niechęci do gotowania tego dnia. Z obszernego menu restauracji wybraliśmy: Barszcz zabielany z jajkiem i ziemniakami, Kotlet Drwala z frytkami i zasmażanymi buraczkami, Polędwiczki z …

dania z grilla

Klasyka polskiej kuchni – mielony, placki i genialne pierogi

Chęciny leżą tak blisko Kielc, że mnóstwo kielczan bywa tam w celach rozrywkowo – turystycznych. Jest to również miasto na trasie Warszawa – Kraków, więc na pewno wielu spośród Was przynajmniej raz przez Chęciny przejechało. Warto zatrzymać się tu na kilka chwil nie tylko z uwagi na zabytkowe ruiny zamku czy urokliwą architekturę, ale także …

bary

Szukamy smaków młodości. Część 5 – pyzy i kluski.

Musiałem zmienić nieco tytuł cyklu, bo w dzisiejszym odcinku zamiast fastfoodowych zapiekanek, hamburgerów i pizzy będzie o kluskach i pyzach. Kiedy zastanawiałem się, jakie jeszcze potrawy można włączyć do tego cyklu, od razu na myśl przyszły mi dania barowe jedzone w latach 80 i 90 na dworcach czy w mleczakach. To w końcu smak młodzieńczych …

dania z grilla

Jedzenie na trasie – Złota Gęś w Siewierzu

Byłem tam kilka dobrych lat temu i jakoś od tamtej pory nie miałem okazji by wrócić. Jednak postanowiliśmy wracając z Sosnowca nagiąć nieco trasę i pojechać przez Siewierz by w Złotej Gęsi zjeść śniadanie. Tutaj mała uwaga. Kiedyś Złota Gęś to był jeden lokal w domku jednorodzinnym, obecnie istnieje też duża restauracja, z obszerniejszym menu. …

bary

Bardziej i Setka, czyli Warszawa na melanż

– Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami – rzekła Alicja.– O, na to nie ma już rady – odparł Kot. – Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.– Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? – zapytała Alicja.– Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj. (L. Caroll, Alicja w …