Przejdź do treści
Street Food Polska

Blog

hamburger

Weź Mnie dwa razy na gorąco

W ubiegłą sobotę miałem okazję spróbować dwóch kanapek na gorąco przyrządzonych przez ekipę Weź Mnie. Pierwsza to orgazmicznie duża buła z soczystym kotletem z karkówki, sosem i mnóstwem świeżych dodatków. Wspaniale spłaszczona poprzez zgrillowanie, chrupiąca i soczysta jednocześnie, idealnie skomponowana ucieszyła wszystkie moje zmysły. Duża, sycąca i smaczna. Niestety pochłonąłem ją tak szybko, że nie …

street food

Tostomania, czyli Cukier na ostro.

Skuszona szlachetnością idei Żorża, postanowiłam mu pomóc w tym podniosłym przedsięwzięciu, jakim jest polecanie (i odradzanie) Street-foodowych miejsc w mieście. Na pierwszy ogień pójdzie opis nie do końca zgodny z ideą Street Food, jednak w pewnym sensie pasuje (spacer, miasto, spożycie, itp.) Każdemu, kto znajduje się w okolicy ul. Wesołej, a ma ochotę coś przegryźć …

Recenzje

Kanapkożercy Biblia Podręczna

Dziś dla odmiany recenzja książki. Ale ksiązki idealnie wpisującej się w tematykę bloga. Rzecz bowiem traktuje o kanapkach. Mowa o książce „Kanapki i Przekąski” autorstwa Dwayna Ridgawaya, wydanej przez MUZA SA w 2006 roku. Nie ukrywam, że tytuł oryginału („Sandwiches, Panini and Wraps”) dużo lepiej oddaje treść niż polskie tłumaczenie. W Polsce bowiem kanapką zwykło …

kanapki

Weź mnie! na ostro, czyli najlepsze burrito w Kielcach

Zbierałem się dość długo do napisania tej recenzji, ale w końcu jest. Po kolei: na ulicy Wesołej 39 w Kielcach, tuż obok Komendy Policji, a na wprost dawnego Urzędu Skarbowego, mieściły się wcześniej: świetna pizzeria i najlepszy kebab w Kielcach. Teraz otworzono tam bar kanapkowy, właściwie to fast casual restaurant, Weź Mnie! Miejsce zupełnie niezwykłe, …

hot dog

Zrobiłem to na trasie Kielce – Warszawa, czyli po francusku za nieduże pieniądze

Wiem, że tytuł jest nieco mylący, ale na trasie Kielce – Wawa po francusku można doznać nie tylko przydrożnych pań, ale i hot dogów. Przyszło mi testować te ze stacji Orlena i BP (hot dogi, nie panie). Niby składniki te same, a różnica duża. Po kolei: ORLEN, czyli ideał:Skusiłem się na hot doga z kiełbaską …

fast food

Nocne Polaków rozmowy o kebabie, czyli po turecku, po kielecku.

Wracając z Cukrzanej wódki, za namową kolegi, wstąpiliśmy z Ponimirską na kebaby do Imbiss Istanbul Kebap. Mieści się to na ulicy Św. Leonarda, w bramie, vis-a-vis Taboo. Ja zamówiłem Doner Kebap Pita, ponieważ bułek sezamowych (sic!) nie było, a Ponimirska Doner Durum Kebap, czyli tortillę. Mój kosztował 9 zł, jej 10 zł. Można posiedzieć w …

fast food

Hot dog max „ spod szpitala”, czyli max wypas

Parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze nie! Ile miejsc z fast foodem, tyle sposobów na hot-dogi. Ale wg mnie tylko hot dogi maxy z budy pod szpitalem na Kościuszki zasługują na miano „max doskonały”. Kiedyś bywałem tam nocą dosyć często, później przerzuciłem się na inne miejsca, ale ostatnio wracając z wódeczki postanowiłem sobie przypomnieć smak tamtejszych hot-dogów …

fast food

Polish Hot-Dog a la Żorż

Do wykonania tego arcypolskiego streetfooda potrzebujemy: bułka do hot-doga lub swojski „paluch” – 1 szt kaszanka cienka (długość nie może przekraczać długości bułki) – 1 szt (lub 2 mniejsze) jogurt naturalny – 1 kubeczek czosnek – 5 ząbków koperek zielony – pół pęczka cebula – 1 szt ogórek zielony – 1 szt, sól, pieprz – …

street food

Polacy nie gęsi, czyli krótki szkic na temat polskiego street food. Część 2 – warszawskich (?) smaków czar.

Pytajnik w tytule wziął się stąd, że piszę dziś o dwóch smakołykach, jednym stricte warszawskim, drugim ogólnopolskim, ale przez warszawską ulicę rozsławionym. Zacznijmy od tego drugiego, czyli od pyz. Ktoś może lubić befsztyki, Ktoś inny de volaj Kaczki, kurczaki, indyki Drób dla jednych to raj, Jak kto mi fondnie to proszę Nie płacę, ale owszem …

fast food

Hamburger a sprawa polska

Miało być o pyzach, ale okoliczności przyrody wymogły zmianę planów. Nabyłem otóż hamburgera. A właściwie „hamburgera”. Czemu w cudzysłowiu? Ano, posłuchajcie. Było to tak: Od czasu do czasu wracając w nocy z knajpianych hulanek nabieram ochoty na bliskie spotkanie trzeciego stopnia z fast foodem. O ile są miejsca, które budzą we mnie miłe wspomnienia, to …

artykuł

Polacy nie gęsi, czyli krótki szkic na temat polskiego street food. Część 1.

Choć w Polsce nie ma obecnie takiej tradycji ulicznego jedzenia, jak chociażby w krajach śródziemnomorskich czy azjatyckich, gdzie na targach można dostać i zjeść dosłownie wszystko, to przecież nasze tradycje nie odbiegają tak znacząco od reszty świata. Fakt, z uwagi na klimat i ceny nie możemy konkurować z targami hiszpańskimi czy tajskimi, nasz street food …

fast food

Na dobry początek "polski doner kebab" ;)

Na pomysł wpadłem kiedyś podczas dyskusji nad fast foodami. Mając bigos pokażę pierwszy prawdziwie polski odpowiednik śmieciowego jedzenia :)Potrzebujemy mieć:Bułki – 1 szt. na osobę, najlepiej polskie kajzerki, wszak to polski „kebab”BigosBułkę nacinamy wzdłuż do ok. 2/3 długości, grillujemy lub opiekamy. Napełniamy gorącym bigosem i idziemy dumnie przez miasto drażniąc wszystkich pięknym zapachem. Zgadzasz się …