jedzenie na wynos
913 wpisów

Sajgonka w Zakopanem. Dobry pol-viet spod samiuśkich Tater.
Byliśmy na wizji lokalnej przed eventem w Poroninie, co pozwoliło nam spotkać się z Lady Kitchen. A jak spotkanie z Agnieszką, to wiadomo, że zaraz nas gdzieś zabierze na jedzenie i będzie to fajne miejsce. Nie inaczej było i tym razem. Ale sytuacja wymaga nieco dłuższego wprowadzenia, za co z góry przepraszam :) Piękny, drewniany …

Qchnia Rozbrat – bardzo dobry pol-viet w Warszawie
Trafiliśmy tam podczas Warszawskiego Festiwalu Piwa na Stadionie Legii. Wymeldowaliśmy się za wcześnie z mieszkania i okazało się, że mamy dwie godziny do rozpoczęcia sobotniej imprezy. A jeść się chciało. Na szczęście jakieś 300 m od Stadionu od rana działa Qchnia Rozbrat. A pho na śniadanie to jest zawsze dobry pomysł. Do pho bo (z …

U Babci – prawdziwa domowa kuchnia w Bielsku Białej
Załatwiając sprawy na Śląsku pomyślałem, że warto byłoby zjeść coś dobrego. I robiąc szybki risercz w Google znalazłem lokal U Babci, jak się okazało tylko 20 minut drogi od miejsca, gdzie akurat byłem. Ponieważ cenię sobie bardzo dobrą, domową kuchnie i lubię od czasu do czasu zjeść coś prostego, niewiele myśląc obrałem kierunek na Bielsko …

Parmezzan Italian Street Food – włoski raj w stolicy Podhala
Ilekroć jestem w Nowym Targu muszę tam zajrzeć. To po prostu absolutny fenomen. Malutki lokalik, który kilka lat temu podbił moje serce. Połączenie sklepu i bistro. Parmezzan Italian Street Food znajdziecie tuż za rogiem Rynku, na ulicy Św. Katarzyny. Można tu wpaść po prostu na kawę i obłędne cornetto z różnymi musami (pistacja wymiata!) albo …

Zlecieliśmy się na Zlot – Majówkowy Street Food Polska Festiwal pod Galerią Kazimierz.
Dawno nie pisałem tekstu po Street Food Polska Festiwalu. Ale dawno też nie czułem ku temu takiej potrzeby jak teraz. Mając więc wciąż na świeżo wspomnienia i smaki, których mogłem dzięki Street Food Polska doświadczyć w weekend zabieram się do pisania. Mimo tego, że pojawiliśmy się na zlocie większą grupą, to liczba trucków, które odwiedziliśmy …

Pyra Bar – poznański klasyk w najlepszym wydaniu
Polska ziemniakiem stoi i z tym faktem nawet nie ma co dyskutować. To warzywo tak mocno wpisało się w krajobraz naszej kuchni, że trudno sobie ją wyobrazić bez małej kremowo-żółtej bulwy w brązowej skórce. A jeśli jesteście w najbardziej „ziemniaczanym” rejonie Polski i chcecie zjeść regionalne specjały w naprawdę pysznym wydaniu, zajrzyjcie koniecznie do poznańskiego …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. ŚLADEM „POLSKIEJ PIZZY”. PIZZERIA GALICYJSKA I DAWAJTU W PRZEMYŚLU
W końcu złapałem chwilkę, żeby napisać dla Was o przemyskich przysmakach regionalnych. Jednak zacznę od „polskiej pizzy”, bo Pizzeria Galicyjska kusiła mnie od dawna i wreszcie udało mi się tam dotrzeć. I nie tylko tam, ale po kolei. Pizzeria Galicyjska jest wyjątkowa z kilku powodów. Po pierwsze działa nieprzerwanie od 1978 roku, co sprawia że …

CZESKA PRAGA POZA TURYSTYCZNYM SZLAKIEM (NO PRAWIE) – CZĘŚĆ 2
Kolejnego dnia, bladym świtem przed ósmą rano pojawiliśmy się na chwilę w historycznym centrum miasta, na Rynku i na Moście Karola. Po pierwsze dlatego, że zobaczenie tych turystycznych miejsc tak pustych, jak w lutowy środowy poranek to coś wspaniałego, a po drugie dlatego, że na Malej Stranie ominąłem podczas naszego ostatniego wyjazdu pewien malutki lokal, …

Czeska Praga poza turystycznym szlakiem (no prawie) – część 1
Pragę odwiedziłem któryś już raz. Dzięki temu, że wszystkie główne atrakcje mam zaliczone, a w katedrze św. Wita w ostatnich latach wiele się nie zmienia, mam okazję i wielką przyjemność zwiedzać to miasto nieco poza utartymi turystycznymi szlakami. O ile to jest w ogóle w czeskiej stolicy możliwe. Praga dzięki mocnej czeskiej Koronie, bądź przez …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. ŚLADEM „POLSKIEJ PIZZY”. PICCOLO W TORUNIU
Toruńskie Piccolo polecaliście nam bardzo. Dlatego po wizycie w Gdyniance uznałem, że wpadniemy tam na obiad. Niecałe cztery godziny drogi, a trasa do domu i tak prowadziła obok Torunia. Poza tym kto wie, kiedy znowu trafi się taka okazja? No to pojechaliśmy. Toruńskie Piccolo jest najmłodsze ze wszystkich miejsc, jakie odwiedziłem podczas tych trzech dni, …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. ŚLADEM „POLSKIEJ PIZZY”. Pizzeria Gdynianka.
„Gastrohistoria Trójmiasta”, „kultowa”, „smak mojego dzieciństwa”, „trójmiejski deep dish” – przeróżne słyszałem określenia na otwartą w 1986 roku Gdyniankę, a jakoś nie mogłem się tam wybrać. Nawet recenzję na bloga nadesłał w 2014 roku czytelnik (dzięki raz jeszcze Adam). W końcu będąc w Ustce stwierdziłem, że do Gdyni mamy tylko dwie godzinki drogi, więc można …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. ŚLADEM „POLSKIEJ PIZZY”. Bar Familijny i Pizzeria Przy Ratuszu w Koszalinie
Jak możemy przeczytać na stronie Pizzerii Przy Ratuszu „Uroczyste otwarcie Pizzerii odbyło się w sierpniu 1975 r. i zbiegło się z obchodami centralnych dożynek w Koszalinie. Jest to jedna z pierwszych pizzerii w Polsce. W pierwszych latach funkcjonowała jako jeden z lokali Koszalińskich Zakładów Gastronomicznych, a później Powszechnej Spółdzielni Spożywców Społem. W 1990r. przeszła w …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. ŚLADEM „POLSKIEJ PIZZY”. BAR MLECZNY PORANEK I PIERWSZA PIZZA W POLSCE
Wszystko zaczęło się 1 marca 1975 roku w należącym do SPOŁEM Barze Mlecznym Poranek w Słupsku. Tego dnia ruszył w Poranku specjalnie do tego celu wybudowany piec, a słupszczanie mogli jako pierwsi w Polsce spróbować pizzy. Tak jak pisałem Wam we „Wstępie” – ówczesny dyrektor SPOŁEM, pan Tadeusz Szołdra, podczas wyjazdu do Neapolu zakochał się …

Al Medina – Spróbuj czegoś niezwykłego!
Jak zwykle zbyt długo zbierałem się do napisania tego tekstu. Następnego dnia po naszej wspaniałej uczcie osoba, której zdanie w temacie smaku bardzo cenię – Aneta Zając – opisała na swoim Instagramie w jak wielu miejscach na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce jadła potrawy, których dane nam było spróbować. Poczułem się głupio i pomyślałem …

Jedzenie w Bułgarii. Część 4 – street food w Sofii.
Bułgarzy kochają jeść poza domem, na ulicy, ale street food, jaki znamy z naszych ulic tutaj prawie nie istnieje. Chodzi mi tutaj o food trucki. W całej Bułgarii jest ich może 15, co spowodowane jest głównie tym, że tutejszy street food to… grill. I jest tak popularny, że bije na głowę wszystkie inne formy ulicznego …

Jedzenie w Bułgarii. Część 2 – dużo ulicznych różności.
Jeśli ktoś lubi szybkie przekąski z ciasta, to w Bułgarii będzie miał raj. Na słono czy słodko, bez problemu znajdzie coś dla siebie. Ja zakochałem się w banicy. To bułgarski odpowiednik znanego na całych Bałkanach burka. Ciasto filo nadziewa się najczęściej słonym serem sirene, ale można spotkać również wersje ze szpinakiem i serem. W kształcie …

Monachium na weekend. Cz. 1 – precle, wursty, leberkasen, czyli uliczne śniadania i przekąski.
Ela Święcka: Jeśli wybieracie się do Niemiec, oprócz klasyków, o których mowa będzie w kolejnym tekście, musicie koniecznie spróbować tamtejszego streetfoodu. Jest prosty i bazuje na regionalnych produktach. A to połączenie idealne, kwintesencja ulicznego jedzenia. Streetfoodową wizytówką Monachium są ultra proste kanapki. Do wyboru najczęściej z leberkase, czyli pieczenią/zapiekanym pasztetem popularnym w Bawarii czy Austrii, …

Nie tylko piernikami Toruń stoi. Pierogarnia Stary Młyn w Toruniu i piecuchy.
Toruń. Miasto słynące z pięknej starówki, urokliwych parków, postaci Mikołaja Kopernika, który ma tu swój pomnik i oczywiście pierników. Myśląc jednak o lokalnej kuchni, nijak nie potrafiłem powiązać znanych mi dań z tym miastem. Jadąc na romantyczny weekend do Torunia, nie omieszkałem więc sprawdzić w lokalnych przewodnikach dostępnych w internecie, co tu się tak właściwie …

Najlepszy europejski street food na European Street Food Awards 2022 w Monachium
To były trzy dni zajadania się najlepszym europejskim street foodem. I mimo iż wszystkiego spróbować nam się nie udało, to kilka dań zrobiło na nas naprawdę duże wrażenie. Ponieważ materiału jest dużo, nie przedłużam. Ela Święcka: Skandynawia umie w renifera, a Senegalczycy z Berlina – w wege najwyższych lotów. Tegoroczna edycja European Street Food Awards …

Wiedeń na jeden dzień. Kanapki, wursty, sznycle i desery.
Piękne jest to miasto. Nie miałem wcześniej okazji być w Wiedniu, a i teraz czasu za bardzo nie było, żeby je uczciwie pozwiedzać. Nie ukrywam jednak, że plany jedzeniowe udało mi się (z grubsza) zrealizować. Wiedeń słynie oczywiście z cielęcych sznycli, o których napiszę niżej, ale i street food mają fajny, taki w moim typie. …

uWędzonych – street food jakości restauracyjnej.
Wiecie jak to jest – każdy będzie mówił, że się przykłada, że robi sam wszystkie składowe dania, że eko, że bio, że jakość etc. A często w realu okazuje się, że jednak produkt końcowy jest co najwyżej średni. Ale nie w tym wypadku! uWędzonych zaprosiliśmy do Łodzi na zlot w EC1. Zdjęcia ich kanapek nie …

Dobra ryba nad morzem? I do tego z food trucka? Tak, to możliwe!
A właściwie z dwóch food trucków. Pierwszy nazywa się Fish & Chips Nemo i stacjonuje przy Targu Rybnym w Kołobrzegu. W menu tylko dwie pozycje: dorsz w zestawie za 45 zł i kawałki dorsza z frytkami za 30 zł. Oczywiście wziąłem obie opcje. Dorsz w zestawie to potężny kawałek ryby z frytkami, surówką z kiszonej …

A z Lublina Taki Myk! Wreszcie coś regionalnego w food trucku.
Wreszcie, bo Sichlańskie Pierogi Jagnięce, Gumiklyjzy czy Bieszczadzka Ambusada przestały niestety jeździć, a nie słyszałem ostatnio o trucku, który większość menu opierałby na polskiej kuchni regionalnej. I wtedy, cały na czarno, wjeżdża prosto z Lublina Taki Myk Food Truck. Panowie nie są nowicjuszami, swoje w gastro przepracowali i pewnego dnia postanowili spróbować swoich sił w …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 18 – GRILL BAR BA GÓRCE I KOPYTKA W OSTROWCU
Grill Bar Na Górce koło Radzymina to jedno z tych niepozornych przydrożnych miejsc, które w budzie pamiętającej start polskiego kapitalizmu kryją smaki i aromaty naszej młodości. Uwagę zwraca wystawiona przed budką wędzarka w stylu smokera na wozie drabiniastym. Towarzyszy jej gar pełen gęstej, aromatycznej grochówki. Menu ultraproste – to co w wędzarce i jedna zupa. …
