jedzenie na wynos
913 wpisów

Praga 2022 – chaotycznie, ale klimatycznie
Żeby była jasność, chaotyczność odnosi się tylko i wyłącznie do tego tekstu :) A klimatyczność do miasta, o którym będę pisał i które uwielbiam, ale na które staram się patrzeć trzeźwym wzrokiem, mimo wypitych kufli i kufelków piwa. Postaram się, żeby każdy z tego tekstu mógł wyciągnąć coś dla siebie. Niech będzie to taka mała …

Jedzenie na trasie. Dobra rybka pływa w Ślesinie.
To jeden z moich ulubionych przystanków w drodze do i z Kołobrzegu. Hodowla karpia w Ślesinie to ogromny teren ze stawami, w których można sobie pomoczyć kija. Ja akurat łowić ryb nie lubię, wolę je jeść, a karp to jedna z moich ulubionych ryb. Zarzut, że wali mułem nie ma zastosowania w tej smażalni. Tutaj …

IRLANDIA NA TALERZU. CZĘŚĆ 5 – JEDZENIE NA ENGLISH MARKET
Ależ ja kocham takie miejsca! Pod jednym dachem można nie tylko zrobić zakupy, ale i zjeść. I to dobrze zjeść. Byłem w takich miejscach w USA, nie mogłem nie być w Irlandii. Dlatego raniutko wsiedliśmy w samochód i pomknęliśmy do Cork, żeby śniadanie zjeść na English Market. Jak wspomniałem, można (a nawet trzeba) zrobić tutaj …

Kawka Coffee House – miejsce na bajgle, ciasto i dobrą kawę.
Podobały Wam się moje wrzutki z tego miejsca, jakie zamieszczałem na naszym fan page, pora na kompleksowy opis tego miejsca. Kawka – Coffee House to miejsce, które odkryłem przypadkiem. Zajrzałem przez szybę, wyguglałem menu – zapowiadało się super. Nie pozostało więc nic innego, jak pójść tam na śniadanie. Skończyło się na trzech wizytach, spróbowaniu pięciu …

Irlandia na talerzu. Część 4 – uliczne klimaty.
Dziś o jedzeniu na zewnątrz. Będzie kawa, donuty i ciacho, będzie fish & chips i będzie zupa. Gwoli ścisłości nie zawsze chodzi w tym wpisie o food trucki, czasami po prostu jedliśmy w ogródku przed lokalem lub bezpośrednio na ulicy. Najpierw Sheehy’s Fish & Chips w Dingle. To food truck, a właściwie przyczepa, należący do …

Ryby Zubowicz – kapitalne bagietki i pierogi z dorszem.
Teoretycznie „ryba nad morzem” to domena wakacji i lata. Ale są miejsca, które pracują okrągły rok, a w menu maja tak dobre rzeczy, że warto się tam wybrać nawet zimą. Do takich miejsc należy restauracja o nazwie Ryby Zubowicz w Kamieniu Pomorskim. Co prawda nie nad samym morzem, tylko zalewem, ale to już szczegół. Byłem …

Bistro Kastel. Bardzo tanio, bardzo smacznie.
Nie jestem fanem jedzenia na wagę. Zwykle leżące pod lampami potrawy tracą szybko soczystość i zmieniają smak, panierka z kotletów odpada… Sami wiecie. Ale są wyjątki od reguły. Zwykle jeśli już korzystam z takich samoobsługowych bufetów staram się wybierać to, co akurat świeżo trafiło pod lampy. Albo… idę tam, gdzie przemiał ludzi jest tak duży, …

Dobre śniadania na Rynku w Oświęcimiu
I co najważniejsze – nie tylko dobre, ale i niedrogie. A przyjazne ceny nie są raczej domeną lokali umiejscowionych na rynkach miast turystycznych. Za to w Oświęcimiu – proszę bardzo. Mała Czarna. Lokal, w którym zjecie śniadania i lunche. Szakszuka kosztuje tutaj tylko 18 zł, a porcja spokojnie wystarczy by do popołudnia nie czuć głodu. …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 17 – PIEROGI NA BAZARZE, GRILL BAR POLANKA I PIZZERIA NA RYNKU
Na trasie DK78, między Szczekocinami a Zawierciem od lat stoi mały domek z wielkim szyldem POLANKA. Menu w tym miejscu jest bardzo krótkie, a ceny chyba przedwojenne, sami zobaczcie. Zamówiliśmy kiełbasę z grilla, golonkę i bułkę. Do tego po porcji chrzanu i musztardy. Całość kosztowała nas 43 zł. Musztarda jak musztarda, smaczna, za to chrzan …

Przemyśl do zjedzenia
Tak się złożyło, że w połowie września zawitaliśmy na kilka dni do Przemyśla. Była to okazja, aby nie tylko zwiedzić miasto, ale też spróbować co można tam zjeść. Oczywiście jak przed każdym wyjazdem przygotowałem dokładny research z podziałem na miejsca, które koniecznie muszę odwiedzić i listę rezerwową. Tym razem nie będzie chronologicznie. Bez Ogródek Jedno …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 16 – CZAR TANICH BARÓW. INKA W OŚWIĘCIMIU I JADALNIA W BYTOMIU
Ach, te mleczaki i tanie bary… Ileż wspomnień z lat uczniowskich i studenckich się z nimi wiąże… Te smaki, często niezmienne od lat, te niskie ceny, w sam raz, żeby uczeń lub student nie wyszedł głodny a przy tym nie zbankrutował. No to jazda, dziś dwa takie miejsca. Ponieważ ostatnio dość często bywamy w Oświęcimiu …

Bułkęs to miejsce magiczne
Wybraliśmy się w przedostatni weekend października do Katowic. Chcieliśmy się wyrwać z Krakowa, a ja chciałem sprawdzić kilka katowickich multitapów, do których podczas jednodniowych wypadów, jakie do tej pory uskutecznialiśmy, nie udało się dotrzeć. No i bardzo chciałem spróbować śniadań w Bułkęsie. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że do tej pory kilku osobom polecałem śniadania …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 15 – PIZZA U MAGDUSI I TOSTY NA STASZICA
Polubiłem ten cykl. Pisanie go, to dobry powód by od czasu do czasu cofnąć się do smaków młodości, przypomnieć sobie smak i zapach „polskiej pizzy”, hamburgera w stylu lat 90 czy zapiekanki jedzonej gdzieś na dworcu. Te dania kiedyś były czymś oczywistym, dziś to bilet do czasów, kiedy wątroba była młoda, a gastronomia nie oferowała …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 14 – KURCZAK Z ROŻNA i KIEŁBASA Z OGNIA
Są takie miejsca czy lokale, które mijasz i nie zwracasz na nie uwagi. Tak było z miejscem, które na Google widnieje pod nazwą „KIełbasa z grilla” na granicy Wadowic i Gorzenia. Za każdym razem jadąc tamtędy nie miałem czasu, by się tym bardzo niepozornym punktem zainteresować i zwykle po pięciu minutach już nie pamiętałem, że …

Wilczy Kęs – Bieszczady smakują dziczyzną i jagnięciną.
Zabrali nas tutaj Ela i Komar. Komar oczywiście od razu po wyjściu z auta przywitał się z kolegą. A lokal, w którym zamierzaliśmy posiedzieć chwilkę przy dziczyźnie i jagnięcinie nazywa się Grillownia Wilczy Kęs i znajdziecie go w Krzywem w Bieszczadach. Co oczywiście gwarantuje piękne widoki. Menu jest krótkie, ale treściwe (zdjęcia na końcu wpisu). …

Smażalnia u Huberta – 100% ryby w Ustroniu Morskim
Gdyby ktoś był ciekaw, skąd te 100% ryby, to spieszę z odpowiedzią – z szyldu, jaki znajdziemy nad wejściem do niepozornej smażalni na ustrońskim deptaku: Co ciekawe, wewnątrz i w Google nadal znajdziemy nazwę Fląderka. Wbrew jednak starej nazwie flądry nigdy tu w menu nie widziałem. Za to inne ryby i owszem. I wbrew temu, …

Jajko czy Kura, czyli świetne śniadania z food trucka
Bardzo mi się podobało, kiedy podczas spaceru po Chicago trafiłem na food trucki serwujące śniadania. Zastanawiałem się wtedy, kiedy w Polsce pojawi się food truck, w którym będę mógł rano zjeść klasyczne śniadanie. I proszę bardzo – trafiłem na takiego w Pogorzelicy. Prowadzą go dwie przesympatyczne panie, a stoi sobie miedzy apartamentowcami na ulicy Wojska …

Cieszyńskie Reminiscencje
Nie będę ukrywał, że tekst ten traktuję nie tylko jako sposób na polecenie Wam świetnych miejsc w polskim i czeskim Cieszynie. To także dla mnie terapia po wspaniałym weekendzie, sposób na to, żeby po powrocie do rzeczywistości totalnie się nie załamać. Cieszyn odwiedziłem już któryś raz, jestem w tym miejscu ciężko zakochany, uwielbiam klimat rynku …

Coco Loco Boyzzz – Karaiby z azjatycką nutą
Kamila poznałem wiele lat temu, kiedy w wspólnie z Waldkiem (obecnie Azja w Bule) jeździł Przystankiem Sushi. Swoje umiejętności kręcenia dobrych rolek „sprzedał” na tyle skutecznie, że na cztery lata wyjechał na Karaiby robić sushi. Tam bardzo polubił lokalną kuchnię, a po powrocie do Polski dał się namówić Waldkowi, by otworzyć trucka. Połączył w nim …

Wypiekane – coś drgnęło na Prokocimiu
Bardzo lubię jadać śniadania na mieście. Jeszcze bardziej podobałoby mi się jadanie śniadań w mojej najbliższej okolicy. Nie zawsze człowiekowi chce się tłuc tramwajem czy autobusem kilkanaście minut na pierwszy posiłek dnia, zwłaszcza kiedy już mocno burczy w brzuchu. Podczas jednego z ostatnich spacerów, natknęliśmy się na nowy lokal. W budynku Com Com Zone przy …

Proziakownia – gastrowizytówka Sanoka
Nie, nie przesadzam. Proziakownia jest wymieniana w pierwszej czwórce atrakcji Sanoka. Trzy pozostałe to już atrakcje typowo turystyczne. Ale do rzeczy. Kiedy jeździli truckiem pod nazwą Bieszczadzka Ambusada jadałem u nich co tydzień. Później skupili się już całkowicie na lokalu, który otworzyli na sanockim Rynku. I bardzo, bardzo mi brakowało ich pysznych proziaków. Kiedy więc …

20 Tender Dogs do wygrania w Kurze!
Kolejna nasza kolaboracja z Restauracją Kura stała się faktem. Nasza pierwsza wspólna kanapka, Po’Boy bardzo Wam smakowała, ale sporo osób zgłaszało zastrzeżenia co do wielkości. Kanapka faktycznie była wielka, właściwie przewidziana jako obiad dla dwóch osób, a przez użycie w niej dużej liczby krewetek, nie była również tania. Postanowiliśmy więc z Mateuszem stworzyć coś mniejszego, …

Mr Broda – artysta w swoim fachu
Jakiś czas temu, chwilę po otwarciu, zajrzałem kilkukrotnie do malutkiego lokalu przy ulicy Krakowskiej w Krakowie. Może pamiętacie ten tekst: https://streetfoodpolska.pl/mr-broda-najlepsze-pastrami-w-krakowie/ Z miejsca zakochałem się wówczas nie tylko w najsmaczniejszym pastrami jakie dane mi było jeść w życiu, ale w atmosferze tego miejsca tworzonej przez właściciela. Człowieka, który czuwa nad procesem powstawania mięsa podawanego w …

Kanapki świata w The Ser. Duże i dobre
Lubiłem kanapki w Boho. Były nie tylko duże, ale i pełne świetnych składników. No i pyszne. Boho odeszło w niebyt, ale przyroda nie znosi próżni. Pojawił się The Ser, gdzie można dostać pyszna pizzę, a ostatnio również Moo. Ten ostatni lokal do maja funkcjonuje wirtualnie, stacjonarnie ma się pojawić po zniesieniu obostrzeń, a przynajmniej po …
