dania z grilla
285 wpisów

Zlecieliśmy się na Zlot – Majówkowy Street Food Polska Festiwal pod Galerią Kazimierz.
Dawno nie pisałem tekstu po Street Food Polska Festiwalu. Ale dawno też nie czułem ku temu takiej potrzeby jak teraz. Mając więc wciąż na świeżo wspomnienia i smaki, których mogłem dzięki Street Food Polska doświadczyć w weekend zabieram się do pisania. Mimo tego, że pojawiliśmy się na zlocie większą grupą, to liczba trucków, które odwiedziliśmy …

Matt’s Cheesesteaks – czy wszyscy mają rację?
Kiedy dawno temu zaczynałem pisać o street foodzie i robiłem pierwsze krakowskie porównanie burgerowozów, które ukazało się 9 lat temu w sierpniu – https://streetfoodpolska.pl/porownanie-krakowskich-burgerowozow/ – było ich zaledwie 4, a burgerownie można było zliczyć na palcach jednej ręki mało ogarniętego drwala. Street food raczkował, przeszedłem więc tę drogę od samego początku. A momentami nawet sam …

Koszyce do zjedzenia
…czyli w Republice Vychodu dalej nie potrafią zrobić jajka w koszulce, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Ten tekst przeleżał sobie w mojej głowie trochę za długo, ale może dzięki temu będę mógł podejść do niego bez większych emocji. Z drugiej strony podchodzić bez emocji do jedzenia? To zupełnie nie w moim stylu. Do Koszyc, …

Al Medina – Spróbuj czegoś niezwykłego!
Jak zwykle zbyt długo zbierałem się do napisania tego tekstu. Następnego dnia po naszej wspaniałej uczcie osoba, której zdanie w temacie smaku bardzo cenię – Aneta Zając – opisała na swoim Instagramie w jak wielu miejscach na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce jadła potrawy, których dane nam było spróbować. Poczułem się głupio i pomyślałem …

Jedzenie w Bułgarii. Część 4 – street food w Sofii.
Bułgarzy kochają jeść poza domem, na ulicy, ale street food, jaki znamy z naszych ulic tutaj prawie nie istnieje. Chodzi mi tutaj o food trucki. W całej Bułgarii jest ich może 15, co spowodowane jest głównie tym, że tutejszy street food to… grill. I jest tak popularny, że bije na głowę wszystkie inne formy ulicznego …

Jedzenie w Bułgarii. Część 3 – restauracje w Sofii.
Hotel mieliśmy w ścisłym centrum stolicy, niemal tuż przy deptaku, więc żeby zjeść nie musieliśmy się specjalnie nachodzić. Pierwszą restauracją jaką odwiedziliśmy była Divaka, dosłownie 5 minut wolnym spacerem. Dogodna lokalizacja to jedno, ale wybrałem ten lokal z uwagi na obecność w menu bułgarskich klasyków. Krzysiek zamówił Sałatę Ovczarską, parlenkę z miksem serów i firmową …

Monachium na weekend. Cz. 1 – precle, wursty, leberkasen, czyli uliczne śniadania i przekąski.
Ela Święcka: Jeśli wybieracie się do Niemiec, oprócz klasyków, o których mowa będzie w kolejnym tekście, musicie koniecznie spróbować tamtejszego streetfoodu. Jest prosty i bazuje na regionalnych produktach. A to połączenie idealne, kwintesencja ulicznego jedzenia. Streetfoodową wizytówką Monachium są ultra proste kanapki. Do wyboru najczęściej z leberkase, czyli pieczenią/zapiekanym pasztetem popularnym w Bawarii czy Austrii, …

Najlepszy europejski street food na European Street Food Awards 2022 w Monachium
To były trzy dni zajadania się najlepszym europejskim street foodem. I mimo iż wszystkiego spróbować nam się nie udało, to kilka dań zrobiło na nas naprawdę duże wrażenie. Ponieważ materiału jest dużo, nie przedłużam. Ela Święcka: Skandynawia umie w renifera, a Senegalczycy z Berlina – w wege najwyższych lotów. Tegoroczna edycja European Street Food Awards …

Wiedeń na jeden dzień. Kanapki, wursty, sznycle i desery.
Piękne jest to miasto. Nie miałem wcześniej okazji być w Wiedniu, a i teraz czasu za bardzo nie było, żeby je uczciwie pozwiedzać. Nie ukrywam jednak, że plany jedzeniowe udało mi się (z grubsza) zrealizować. Wiedeń słynie oczywiście z cielęcych sznycli, o których napiszę niżej, ale i street food mają fajny, taki w moim typie. …

uWędzonych – street food jakości restauracyjnej.
Wiecie jak to jest – każdy będzie mówił, że się przykłada, że robi sam wszystkie składowe dania, że eko, że bio, że jakość etc. A często w realu okazuje się, że jednak produkt końcowy jest co najwyżej średni. Ale nie w tym wypadku! uWędzonych zaprosiliśmy do Łodzi na zlot w EC1. Zdjęcia ich kanapek nie …

A z Lublina Taki Myk! Wreszcie coś regionalnego w food trucku.
Wreszcie, bo Sichlańskie Pierogi Jagnięce, Gumiklyjzy czy Bieszczadzka Ambusada przestały niestety jeździć, a nie słyszałem ostatnio o trucku, który większość menu opierałby na polskiej kuchni regionalnej. I wtedy, cały na czarno, wjeżdża prosto z Lublina Taki Myk Food Truck. Panowie nie są nowicjuszami, swoje w gastro przepracowali i pewnego dnia postanowili spróbować swoich sił w …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 18 – GRILL BAR BA GÓRCE I KOPYTKA W OSTROWCU
Grill Bar Na Górce koło Radzymina to jedno z tych niepozornych przydrożnych miejsc, które w budzie pamiętającej start polskiego kapitalizmu kryją smaki i aromaty naszej młodości. Uwagę zwraca wystawiona przed budką wędzarka w stylu smokera na wozie drabiniastym. Towarzyszy jej gar pełen gęstej, aromatycznej grochówki. Menu ultraproste – to co w wędzarce i jedna zupa. …

Praga 2022 – chaotycznie, ale klimatycznie
Żeby była jasność, chaotyczność odnosi się tylko i wyłącznie do tego tekstu :) A klimatyczność do miasta, o którym będę pisał i które uwielbiam, ale na które staram się patrzeć trzeźwym wzrokiem, mimo wypitych kufli i kufelków piwa. Postaram się, żeby każdy z tego tekstu mógł wyciągnąć coś dla siebie. Niech będzie to taka mała …

Tlustá myš – cudowny skwarek ukryty na praskiej Malej Stranie
Zawsze podczas moich wyjazdów do Pragi jestem odpowiedzialny za poszukiwanie atrakcyjnych miejsc gastronomicznych i piwnych. Nie inaczej było tym razem. Znając mniej więcej plan zwiedzania przygotowałem sobie listę kilku(nastu) lokali, których oceny na Google, zamieszczone przez użytkowników zdjęcia oraz menu wydało mi się atrakcyjne. W ten sposób trafiłem zupełnie przypadkiem na lokal, do którego pewnie …

IRLANDIA NA TALERZU. CZĘŚĆ 5 – JEDZENIE NA ENGLISH MARKET
Ależ ja kocham takie miejsca! Pod jednym dachem można nie tylko zrobić zakupy, ale i zjeść. I to dobrze zjeść. Byłem w takich miejscach w USA, nie mogłem nie być w Irlandii. Dlatego raniutko wsiedliśmy w samochód i pomknęliśmy do Cork, żeby śniadanie zjeść na English Market. Jak wspomniałem, można (a nawet trzeba) zrobić tutaj …

Irlandia na talerzu. Część 4 – uliczne klimaty.
Dziś o jedzeniu na zewnątrz. Będzie kawa, donuty i ciacho, będzie fish & chips i będzie zupa. Gwoli ścisłości nie zawsze chodzi w tym wpisie o food trucki, czasami po prostu jedliśmy w ogródku przed lokalem lub bezpośrednio na ulicy. Najpierw Sheehy’s Fish & Chips w Dingle. To food truck, a właściwie przyczepa, należący do …

Irlandia na talerzu. Część 1 – obiad w Aunty Lena’s.
Miasteczko Adare leżało po drodze z lotniska w Shanno do naszej bazy w Killarney. Wcześniej wyguglałem sobie lokal o nazwie Aunty Lena’s, gdzie postanowiliśmy zjeść pierwszy na irlandzkiej ziemi obiad. Kapitalne wrażenie robi nie tylko stary bar, ale i półka ze słojami pełnymi cukierków. Jak można przeczytać na ich stronie www: „Położony w pięknej wiosce …

Bistro Kastel. Bardzo tanio, bardzo smacznie.
Nie jestem fanem jedzenia na wagę. Zwykle leżące pod lampami potrawy tracą szybko soczystość i zmieniają smak, panierka z kotletów odpada… Sami wiecie. Ale są wyjątki od reguły. Zwykle jeśli już korzystam z takich samoobsługowych bufetów staram się wybierać to, co akurat świeżo trafiło pod lampy. Albo… idę tam, gdzie przemiał ludzi jest tak duży, …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 17 – PIEROGI NA BAZARZE, GRILL BAR POLANKA I PIZZERIA NA RYNKU
Na trasie DK78, między Szczekocinami a Zawierciem od lat stoi mały domek z wielkim szyldem POLANKA. Menu w tym miejscu jest bardzo krótkie, a ceny chyba przedwojenne, sami zobaczcie. Zamówiliśmy kiełbasę z grilla, golonkę i bułkę. Do tego po porcji chrzanu i musztardy. Całość kosztowała nas 43 zł. Musztarda jak musztarda, smaczna, za to chrzan …

Przemyśl do zjedzenia
Tak się złożyło, że w połowie września zawitaliśmy na kilka dni do Przemyśla. Była to okazja, aby nie tylko zwiedzić miasto, ale też spróbować co można tam zjeść. Oczywiście jak przed każdym wyjazdem przygotowałem dokładny research z podziałem na miejsca, które koniecznie muszę odwiedzić i listę rezerwową. Tym razem nie będzie chronologicznie. Bez Ogródek Jedno …

Śniadanie mistrzów w Pastrami Summer
Mistrzów, bo w Pastrami Summer przy stole spotkali się zwycięzcy polskich finałów European Street Food Awards 2020 i 2021. Po zlocie w Świdnicy zagadałem z Jarkiem z Centralnego Biura Smaku i ustaliliśmy, że w niedzielę, w samo południe, widzimy się w Lesznie u Dawida. Większości rzeczy już w Pastrami Summer spróbowałem, ale kto by się …

Art Cafe – perła w koronie Łańcuta
Dzisiaj będzie tylko o jednym miejscu. W mieście turystycznym, ale jednak znajdującym się na uboczu. Odwiedzanym przez mnóstwo ludzi, ale wieczorami cichym i spokojnym. Łańcut to piękne miejsce, a jego zamek jest na pewno wart odwiedzenia. Na mnie natomiast jeszcze większe wrażenie zrobiła tamtejsza synagoga i jej opiekun. Dla miłośników tego typu sztuki jest to …

Bułkęs to miejsce magiczne
Wybraliśmy się w przedostatni weekend października do Katowic. Chcieliśmy się wyrwać z Krakowa, a ja chciałem sprawdzić kilka katowickich multitapów, do których podczas jednodniowych wypadów, jakie do tej pory uskutecznialiśmy, nie udało się dotrzeć. No i bardzo chciałem spróbować śniadań w Bułkęsie. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że do tej pory kilku osobom polecałem śniadania …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 14 – KURCZAK Z ROŻNA i KIEŁBASA Z OGNIA
Są takie miejsca czy lokale, które mijasz i nie zwracasz na nie uwagi. Tak było z miejscem, które na Google widnieje pod nazwą „KIełbasa z grilla” na granicy Wadowic i Gorzenia. Za każdym razem jadąc tamtędy nie miałem czasu, by się tym bardzo niepozornym punktem zainteresować i zwykle po pięciu minutach już nie pamiętałem, że …
