kawa
48 wpisów

Parmezzan Italian Street Food – włoski raj w stolicy Podhala
Ilekroć jestem w Nowym Targu muszę tam zajrzeć. To po prostu absolutny fenomen. Malutki lokalik, który kilka lat temu podbił moje serce. Połączenie sklepu i bistro. Parmezzan Italian Street Food znajdziecie tuż za rogiem Rynku, na ulicy Św. Katarzyny. Można tu wpaść po prostu na kawę i obłędne cornetto z różnymi musami (pistacja wymiata!) albo …

Powrót do Cieszyna śladami książki
Do Cieszyna staramy się wracać regularnie. Mamy tam swoje ulubione miejsca i fascynuje nas jedno miasto, przedzielone rzeką, bardziej metaforyczną niż realną dzisiaj granicą, które mimo bycia jednym organizmem po obu stronach Olzy, jest od siebie tak bardzo różne. Cieszyn to miejsce szczególne. Może również dlatego Marta Matyszczak, autorka serii Kryminałów Pod Psem, umieściła w …

Koszyce do zjedzenia
…czyli w Republice Vychodu dalej nie potrafią zrobić jajka w koszulce, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Ten tekst przeleżał sobie w mojej głowie trochę za długo, ale może dzięki temu będę mógł podejść do niego bez większych emocji. Z drugiej strony podchodzić bez emocji do jedzenia? To zupełnie nie w moim stylu. Do Koszyc, …

Monachium na weekend. Cz. 1 – precle, wursty, leberkasen, czyli uliczne śniadania i przekąski.
Ela Święcka: Jeśli wybieracie się do Niemiec, oprócz klasyków, o których mowa będzie w kolejnym tekście, musicie koniecznie spróbować tamtejszego streetfoodu. Jest prosty i bazuje na regionalnych produktach. A to połączenie idealne, kwintesencja ulicznego jedzenia. Streetfoodową wizytówką Monachium są ultra proste kanapki. Do wyboru najczęściej z leberkase, czyli pieczenią/zapiekanym pasztetem popularnym w Bawarii czy Austrii, …

Wiedeń na jeden dzień. Kanapki, wursty, sznycle i desery.
Piękne jest to miasto. Nie miałem wcześniej okazji być w Wiedniu, a i teraz czasu za bardzo nie było, żeby je uczciwie pozwiedzać. Nie ukrywam jednak, że plany jedzeniowe udało mi się (z grubsza) zrealizować. Wiedeń słynie oczywiście z cielęcych sznycli, o których napiszę niżej, ale i street food mają fajny, taki w moim typie. …

Praga 2022 – chaotycznie, ale klimatycznie
Żeby była jasność, chaotyczność odnosi się tylko i wyłącznie do tego tekstu :) A klimatyczność do miasta, o którym będę pisał i które uwielbiam, ale na które staram się patrzeć trzeźwym wzrokiem, mimo wypitych kufli i kufelków piwa. Postaram się, żeby każdy z tego tekstu mógł wyciągnąć coś dla siebie. Niech będzie to taka mała …

IRLANDIA NA TALERZU. CZĘŚĆ 5 – JEDZENIE NA ENGLISH MARKET
Ależ ja kocham takie miejsca! Pod jednym dachem można nie tylko zrobić zakupy, ale i zjeść. I to dobrze zjeść. Byłem w takich miejscach w USA, nie mogłem nie być w Irlandii. Dlatego raniutko wsiedliśmy w samochód i pomknęliśmy do Cork, żeby śniadanie zjeść na English Market. Jak wspomniałem, można (a nawet trzeba) zrobić tutaj …

Kawka Coffee House – miejsce na bajgle, ciasto i dobrą kawę.
Podobały Wam się moje wrzutki z tego miejsca, jakie zamieszczałem na naszym fan page, pora na kompleksowy opis tego miejsca. Kawka – Coffee House to miejsce, które odkryłem przypadkiem. Zajrzałem przez szybę, wyguglałem menu – zapowiadało się super. Nie pozostało więc nic innego, jak pójść tam na śniadanie. Skończyło się na trzech wizytach, spróbowaniu pięciu …

Cafe Bergson – bajgle w historycznym miejscu.
Kocham bajgle. Mogę je jeść na śniadanie, obiad i kolację, ale chyba na śniadanie sprawdzają się najbardziej. W Oświęcimiu odwiedziliśmy dwa miejsca, w których bajgle są świetne, chociaż zupełnie różne. Dzisiaj zapraszam do odwiedzenia… …. Cafe Bergson, do którego poszliśmy z polecenia naszego Czytelnika (dzięki Ci, dobry człowieku!). Lokal mieści się w odrestaurowanym domu ostatniego …

Irlandia na talerzu. Część 3 – irlandzkie śniadania.
Full Irish Breakfast to było coś, czego chcieliśmy spróbować. Jestem osobiście fanem śniadań angielskich, więc ciekaw byłem, jak wypadną irlandzkie. W Killarney wpadliśmy do wysoko ocenianej w Google knajpki Manna Cafe & Bistro. Zamówiliśmy kawy, muszę przynać, że podawane w fajny sposób. Niby drobnostka, ale buduje klimat. Wera wybrała pancakes z bekonem i syropem klonowym… …

Dobre śniadania na Rynku w Oświęcimiu
I co najważniejsze – nie tylko dobre, ale i niedrogie. A przyjazne ceny nie są raczej domeną lokali umiejscowionych na rynkach miast turystycznych. Za to w Oświęcimiu – proszę bardzo. Mała Czarna. Lokal, w którym zjecie śniadania i lunche. Szakszuka kosztuje tutaj tylko 18 zł, a porcja spokojnie wystarczy by do popołudnia nie czuć głodu. …

Przemyśl do zjedzenia
Tak się złożyło, że w połowie września zawitaliśmy na kilka dni do Przemyśla. Była to okazja, aby nie tylko zwiedzić miasto, ale też spróbować co można tam zjeść. Oczywiście jak przed każdym wyjazdem przygotowałem dokładny research z podziałem na miejsca, które koniecznie muszę odwiedzić i listę rezerwową. Tym razem nie będzie chronologicznie. Bez Ogródek Jedno …

Art Cafe – perła w koronie Łańcuta
Dzisiaj będzie tylko o jednym miejscu. W mieście turystycznym, ale jednak znajdującym się na uboczu. Odwiedzanym przez mnóstwo ludzi, ale wieczorami cichym i spokojnym. Łańcut to piękne miejsce, a jego zamek jest na pewno wart odwiedzenia. Na mnie natomiast jeszcze większe wrażenie zrobiła tamtejsza synagoga i jej opiekun. Dla miłośników tego typu sztuki jest to …

Jajko czy Kura, czyli świetne śniadania z food trucka
Bardzo mi się podobało, kiedy podczas spaceru po Chicago trafiłem na food trucki serwujące śniadania. Zastanawiałem się wtedy, kiedy w Polsce pojawi się food truck, w którym będę mógł rano zjeść klasyczne śniadanie. I proszę bardzo – trafiłem na takiego w Pogorzelicy. Prowadzą go dwie przesympatyczne panie, a stoi sobie miedzy apartamentowcami na ulicy Wojska …

Cieszyńskie Reminiscencje
Nie będę ukrywał, że tekst ten traktuję nie tylko jako sposób na polecenie Wam świetnych miejsc w polskim i czeskim Cieszynie. To także dla mnie terapia po wspaniałym weekendzie, sposób na to, żeby po powrocie do rzeczywistości totalnie się nie załamać. Cieszyn odwiedziłem już któryś raz, jestem w tym miejscu ciężko zakochany, uwielbiam klimat rynku …

Wypiekane – coś drgnęło na Prokocimiu
Bardzo lubię jadać śniadania na mieście. Jeszcze bardziej podobałoby mi się jadanie śniadań w mojej najbliższej okolicy. Nie zawsze człowiekowi chce się tłuc tramwajem czy autobusem kilkanaście minut na pierwszy posiłek dnia, zwłaszcza kiedy już mocno burczy w brzuchu. Podczas jednego z ostatnich spacerów, natknęliśmy się na nowy lokal. W budynku Com Com Zone przy …

Lublin na weekend – śniadania i cebularze. Część 2 – ParZona i Panie Przodem
Ela Święcka: Par Zonę na Krakowskim Przedmieściu odwiedziliśmy w niedzielny poranek. Ponieważ nie jesteśmy fanami śniadań na słodko, wybór i tym razem padł na te wytrawne. Pierwsza na stole zawitała sałatka Santorini z kawałkami fety w prażonym sezamie. Bardzo solidna porcja zieleniny z podanym osobno sosem musztardowo-miodowym. Sam ser obtoczony w sezamie okazał się bardzo …

Lublin na weekend – śniadania i cebularze. Część 1 – Słodka i Trybunalska
Kocham to miasto. Jest kolorowe, otwarte, a przede wszystkim tętniące knajpianym życiem. Każda moja wizyta w Lublinie to wyjście do knajpek, w których można zjeść i wypić coś dobrego. Nie inaczej było w ostatni długi weekend – zlot food trucków był doskonałą okazją by przyjechać wcześniej i odwiedzić przez weekend kilka miejsc. No i zjeść …

#GASTROSPACER po Kielcach. Część 1
Obiecałem, że zbiorę do kupy materiał ze swoich gastrospacerów i dokładnie Wam opiszę, co przy okazji zjadłem. Oto pierwsza część cyklu, który będzie kontynuowany bo miłościwie nami rządzący wyznawcy chaosu przedłużyli wykańczanie gastronomii do końca grudnia. Najpierw materiał z okolic kieleckiego Parku, w sąsiedztwie którego ulokowało się kilka miejsc z gastronomią. A w parku wiadomo …

Nowy Sącz na weekend. Część 2 – kawiarnie sądeckie.
Nowy Sącz to dawna Galicja, a ta jak wiadomo miała w przedwojennej Polsce bogate tradycje kawiarniane. Kilka kawiarni udało nam się odwiedzić i z przyjemnością polecimy Wam miejsca na dobrą kawę i ciacho. Kawiarnia Secesja nawiązuje do nazwy nie tylko kapitalnym wystrojem, ale też klimatem. Po wejściu miałem wrażenie, że cofnąłem się w czasie do …

Pyszne śniadania w Alchemia od Kuchni. W jajka to oni umieją!
Nocleg na Kazimierzu, melanż na Kazimierzu, to i śniadanie wypadałoby zjeść na Kazimierzu. Po przejrzeniu oferty kilku lokali, stwierdziłem, że na Kazimierzu dominują śniadania wege. Ale po intensywnej sobocie hummus czy grillowane warzywa nie były tym, czego potrzebowaliśmy. Dlatego oferta lokalu Alchemia od Kuchni uradowała me oczy i zarządziłem poranną zbiórkę celem spożycia odpowiedniej ilości …

W poszukiwaniu smaków młodości, część 9. Max Grill w Nowej Hucie, czyli street food w starym, dobrym stylu
Poleciliście mi to miejsce przy okazji jakiejś dyskusji na fan page, za co bardzo dziękuję. Byłem już po konsumpcji, kiedy Michał Turecki przypomniał mi, że przecież w kwietniu 2014 roku pisał na blogu recenzję tego miejsca. Cóż, pamięć ludzka jest ulotna, sam zupełnie o tym tekście zapomniałem, więc pojechałem tam z czystą głową, nie sugerując …

Kawa Rzeszowska – tu zjesz pyszne śniadania
Pierwotnie mieliśmy zjeść śniadanie w Lordzie Jacku. Ale… po drodze wdepnąłem w bramę skuszony aromatem świeżo parzonej kawy: Klimatyczne podwórko, na którym ustawiono kilka stolików oraz parterowy lokal o nazwie Kawa Rzeszowska, z którego dobiegał ów kuszący zapach kawy, wszystko to zadecydowało o zmianie planów. Kiedy zobaczyłem kartę, wiedziałem, że dobrze trafiłem. Znalazłem bowiem w …

Cafe Byfyj – smacznie i tanio na Nikiszowcu
Katowicki Nikiszowiec to miejsce o szczególnym magnetyzmie. Osiedle robotnicze wybudowane w latach 1908 – 1919 dla pracowników pobliskiej kopalni, razem z położonym niedaleko Giszowcem, stanowią niezwykle ciekawy przykład architektury Górnego Śląska. Charakterystyczne familoki, wąskie ulice i duże, przestronne podwórka to znaki rozpoznawcze Nikiszowca. Pojawiliśmy się tam ponownie, aby odwiedzić oddział Muzeum Historii Katowic, opowiadający o …
