Przejdź do treści
Street Food Polska

Blog

bar z hamburgerami

Łamanie zasad w Roxy Burger

Roxy Burger już od progu wita klientów niebanalnym wnętrzem. Cały lokal utrzymany jest w typowo rock’n’rollowych klimatach, ściany zdobią winyle, zdjęcia artystów, nawet gitara elektryczna. Nazwy burgerów w menu również są rockowe. Pierwsza pozycja obowiązkowa : Jimi – buger wołowy, wersja single, czyli pojedynczy kotlet. Dlaczego nie podwójny zapytacie? Otóż dlatego, że chcąc napisać szczerą …

bar z hamburgerami

Boca Burgers w recenzji nadesłanej

Po pozytywnych opiniach wielu ludzi napaliłem się na burgery z Boca Burgers . W końcu udało mi się na własnej skórze sprawdzić, czy warte są zachodu. Godzina ok.13:30, w knajpie brak kogokolwiek oprócz obsługi, ale nie zraziłem się, zakładając że ruch jest w godzinach wieczornych. Zamówiłem Boca BBQ Becon w zestawie z surówką oraz frytkami za …

gdzie zjeść

Miała być rybka, a wyszedł kangur, czyli wizyta w Żur’aVina

Z okazji pięknego, słonecznego weekendu, postanowiłem pojechać nad podwarszawski Zalew Zegrzyński i na powietrzu zjeść smażoną rybkę. Jednak w drodze do smażalni moim oczom ukazał się szyld „serwujemy stek z krokodyla”, oczy zaczęły mi się świecić – już wiedziałem, że to będzie miejsce, w którym skończymy tego popołudnia. Parę minut później zobaczyłem kolejny szyld „serwujemy …

mazowieckie

Tapiokowe szaleństwo, czyli wizyta w Bubbleology

Powiem szczerze. Długo unikałem wizyty w lokalach serwujących bubble tea, bo uważałem ją za napój małoletnich hipsterów. Ale zgadałem się kiedyś z Marcinem Malinowskim, który wyznał, że bubble tea pija dość często. Co prawda Marcin iPhone’a posiada, ale nie ma brody i nie nosi conversów, a zamiast sojowego latte preferuje hamburgery, więc hipsterem zdecydowanie nie …

burger + frytki

Burgery w klimacie Meksyku, czyli wizyta w Blue Cactus

Kontynuując dążenie do zjedzenia burgerów w każdym miejscu w Warszawie, trafiłem do restauracji Blue Cactus. Na szczęście było nas troszkę więcej osób, także będę mógł pokrótce opisać nieco większą ilość serwowanych tam potraw. Na początku zamówiłem krem z kukurydzy z kawałkami kurczaka oraz świeżą kolendrą (16 zł). Zupa była bardzo smaczna, gęsta, bardzo kukurydziana, z wyczuwalną …

bar z kanapkami

Yem-To po hiszpańsku i po włosku

Po dwóch wizytach w tym miejscu nastąpiła przerwa. Odwiedzałem różne kieleckie przybytki, ale do kanapek jakoś mnie nie ciągnęło. Aż do imprezy Good Food Masters, na której Yem-To było jednym z dostawców cateringu. Klasyczne piętrowe sandwicze na zimno tak mi posmakowały, że następnego dnia wszedłem na fan page YT i rzuciłem okiem na menu. Pojawiło …

dobre kanapki

Porterówka, czyli kolejna wizyta w Chyżym Wole

Nie będę nikogo oszukiwał. Kocham te kanapki. Na debiucie Porterówki nie udało mi się pojawić, ale dzielnie śledziłem profil Chyżego Wołu i w końcu udało mi się spróbować kolejnej nowości w ich ofercie. Jest to kanapka z pręgą wołową duszoną w porterze z marynowaną czerwoną cebulą oraz opcjonalnymi papryczkami jalapeno (16 zł). Trzeba zaznaczyć, że …

artykuł

Przedwojenne klimaty knajpiane w kinie Fenomen

10.05.2014 o 19:00 w kieleckim kinie FENOMEN (WDK) odbędzie się filmowo – gastronomiczny wieczór ziemiański, którego mam zaszczyt być gościem i prelegentem. Rozmawiać będziemy o przedwojennym życiu knajpianym dawnych Kielc, obejrzymy cyfrową rekonstrukcję kultowej ekranizacji książki S. Worcella „Zaklęte rewiry” w reżyserii Janusza Majewskiego, a na koniec Literatka – Zakład Gastronomiczny z Wyszynkiem przygotowała degustację (m.in. …

dobre hot dogi

Kebab jak przed laty i hot dog extradługi

Zawędrowałem na ul. Mielczarskiego w Kielcach. Tuż za torami miejsc z jedzeniem nigdy nie było dużo, a ostatnio zamknęły się zarówno budka przy postoju busów, jak i pizzeria Teraz Pizza (chyba, bo jak byłem, to w środku pustki, zamknięte na głucho). Ale natura próżni nie znosi – coś się zamyka, coś się otwiera. Tuż przy …

dobry kebab

Po prostu dobry kebab, czyli wizyta w Adana Kebab

Po oddaniu krwi pojechałem na kebaba i nie piszę tego by się pochwalić – po prostu byłem głodny. Dodam tylko, że ADANA Kebab miał akcję, w której można było za oddanie krwi dostać darmowego kebaba. Problem w tym że, akcja była kilka miesięcy temu, a ja dowiedziałem się o niej (jak i o kebabie) niedawno. Szkoda. …

gdzie zjeść

W poszukiwaniu wietnamskich przysmaków. Część 3 – PHO14

Po wizycie w MEN’s i Nam Sajgon, po kanapce w Bonjour Vietnam nie starczyło nam już siły by cokolwiek zjeść w PHO14. Ja jednak nie odpuściłem i następnego dnia, wspomagany przez żonę, PHO14 odwiedziłem. Lokal znajdziecie na ul. Noakowskiego 14, na wprost Politechniki. Miły wystrój, przyjemna obsługa, dobre ceny i bezpośrednia bliskość uczelni – to …

artykuł

Wielkie Żarcie w klubie UltraViolet

Ach, cóż to był za ślub… Wróć! Cóż to była za impreza! I Mistrzostwa Studenckie w Jedzeniu na Czas, które zorganizował w UltraViolecie Karol Majewski, a którym mieliśmy przyjemność patronować, mimo środka tygodnia przyciągnęły sporą rzeszę studentów (i nie tylko). Oprócz Mistrzostw atrakcją były degustacje zorganizowane przez Yem-To, Pizzerię Apetito, American Home, ZapieCKanki i Saray …

bar z hamburgerami

Nowe miejsce, ta sama jakość, czyli Krakowski Grillowany Burger

Jakiś czas temu pisałem o Nowy Kleparz Burger, miejscu które spowodowało że uwierzyłem, że poza domem można zjeść dobrego, świeżego, przygotowywanego na bieżąco burgera w cenie poniżej 10zł. Od tego czasu minął już rok, a miejsce to wpisało się już na stałe w kulinarną mapę Krakowa. Do NKB przychodzą nie tylko ludzie którzy uwielbiają street …

burgery

Niespełnione oczekiwania, czyli burgery w warszawskim Sheratonie

Postanowiłem pojechać na zlot food trucków, który odbywał się przy stadionie narodowym. Nie było go – ale, że tego dnia miałem chęć na burgera sprawdziłem, że zlot przeniesiony jest na Marywilską. Nie było go. I wtedy przypomniałem sobie, że w SomePlace Else w warszawskim Sheratonie trwa w kwietniu festiwal burgerów. Wszystkie pozycje wyglądają na pierwszy …

gdzie zjeść

Zdawkowy powrót do „Magury”, czyli Kazek placek po węgiersku testuje

Do „Magury” w Osieku Jasielskim od czasu do czasu chętnie zaglądam – zazwyczaj na genialne domowe pierogi, lub kebab czy pizzę. To, co moim zdaniem sprawdzone. Czasem lubię jednak zrobić „skok w bok” i spróbować czegoś innego, co zwykle spoglądając na menu po prostu omijałem wzrokiem… A mowa o placku po węgiersku. Zbytnio nigdy nie …

dobra pizza

Pizzeria Rimini, czyli powrót do smaków dzieciństwa

Dzisiaj chciałem opisać miejsce szczególne, jeden z pierwszych lokali gastronomicznych jakie dane mi było w moim życiu odwiedzić. Niektórzy pamiętają zapiekanki z przyczep kempingowych Niewiadów 126, inni pierwsze kebaby, ja pamiętam pizzę. Pizzę nie byle jaką, pizzę jak się później okazało, wybitną. Pizzę, do której porównuję każdą, której próbuję. Mając lat kilka w porywach do …

fast food

Lahmacun, iskender i falafel, czyli wizyta w Kebab King

Powiem bez owijania w bawełnę. Kebab mogę jeść na okrągło. Jadam go odkąd pojawił się Polsce i mimo upływu lat nie czuję przesytu. Podczas wizyty w Warszawie w planach miałem odwiedzenie przynajmniej jednego przybytku z turecką kuchnią. Spytałem więc Mariana Koniuszko (który o kebabach wie wszystko), gdzie powinienem się udać. ” Amrit to sieciówka na …

bar z hamburgerami

Burgery na sportowo, czyli wizyta w Bike Bistro

Kontynuując burgerowy rajd po Warszawie dojechałem do całkiem świeżego miejsca serwującego to wspaniałe danie – Bike Bistro. Wprawdzie nie na rowerze, ale dojechałem. Sam lokal jest mocno związany z kolarstwem, nawet na jego tyłach znajduje się serwis rowerowy. W środku stoliki zrobione z felg, ogólnie klimat sportowy i całkiem przyjemne miejsce w środku, może poza …

burgery

Czasem warto dać drugą szansę, czyli ponowna wizyta w Doner King

O kebabie z jasielskiego Doner Kinga już pisałem. Wypadł wówczas bardzo przeciętnie, w związku z czym nie śpieszyło mi się zbytnio, by ponownie się tam pokazać. Aż ostatnio, na jednym z lokalnych portali internetowych, rzuciła mi się w oczy reklama z „wiosenną ofertą promocyjną”, a także nowość, jaka zagościła w menu. A że z natury …

bar z kanapkami

Kanapki robione z sercem, czyli wizyta w La Baguette.

Jestem wielkim fanem programów Roberta Makłowicza. W dawnych czasach kiedy polegały one jeszcze na rzucaniu prowadzącego w ładne ‘tła’ gdzie przygotowywał on po kilka potraw na odcinek. Jednym z nielicznych momentów kiedy odwiedził on ciekawe miejsce z jedzeniem, był fragment programu z Wiednia gdzie trafił do lokalu serwującego kilkadziesiąt rodzajów pasty jajecznej na kanapkach, w …

gdzie zjeść

Odrobina Jugosławii w Warszawie, czyli wizyta w Mały Belgrad

Tym razem odbiegamy troszkę na zachód od Kaukazu i sprawdzamy kuchnię serbską w restauracji Mały Belgrad zlokalizowanej na warszawskim Natolinie. Niewielki, ale klimatyczny lokalik było mi dość ciężko znaleźć, ale w końcu udało się. Koleżanka z którą byłem ostrzegała mnie przed wielkością podawanych tam porcji, nota bene wcale się nie myliła, ale o tym później. …

chińszczyzna

Tani i niezły – bar Quang-Dat

Nie tak dawno spędziłem w Warszawie weekend, sprawy służbowe nie pozwoliły mi rozkoszować się urokami miasta w pełni, ale to nie znaczy, że nie udało mi się odwiedzić chociaż jednego miejsca. W okolicy hotelu, w którym spędziłem noc znalazłem bardzo ciekawe miejsce, z dobrym jedzeniem i bardzo niskimi cenami. Warszawę znam bardzo słabo, odwiedzam ją …

fast food

Lodowe perypetie Qnia

Poznań ogarnęło SZALEŃSTWO! W czasach gdy wszystkiego wszędzie jest pełno, w naszym mieście ludzie stają w kolejce i czekają! Na co? Na lody … Pisaliśmy o tym zeszłym roku. Moim zdaniem, był to najbardziej spektakularny debiut gastronomiczny od wielu lat w Poznaniu. Miesiące mijały, a popularność WYTWÓRNI LODÓW TRADYCYJNYCH nie malała, a wręcz wzrastała. Kolejka …

chińszczyzna

Golonka po chińsku, śniadanie w Noodlach, zapiekanki na Chmielnej i przekąski w BroWarmii

Wracając z imprezy Pepsi poczułem niewyobrażalny głód. W pobliżu hotelu wszystko było już zamknięte. No… Nie do końca wszystko. Jak ćma zwabiony światłem promieniującym z okien budynku przy Grzybowskiej 30 wszedłem do lokalu o nazwie Sajgonka Bar – Restauracja. Miałem nieziemski fart, bo zdążyłem minutę przed zamknięciem. Na miejscu zjeść już nie mogłem, ale na …