świętokrzyskie
417 wpisów
Tapas, czyli zakąski, darmowy grill i cudowny ogródek
O Tapas wspominałem już przy okazji II Kieleckiej Gastrofariady. Obiecałem wtedy, że napiszę coś więcej o tym lokalu. Z recenzją czekałem jednak do czasu, aż przetestuję sukcesywnie wprowadzane do oferty pubu zakąski. Na wstępie parę słów o wystroju: wcześniej mieścił się tu Gaudi Club i wystrój pozostał niezmieniony, a więc nawiązujący do prac katalońskiego architekta. …
Hot Dog nieamerykański i najgorszy kebab świata, czyli fast foody w Realu
Powinienem był zostać w domu. Ale skończył mi się tusz w drukarce i udaliśmy się z żoną do Media Markt. A skoro już byłem w MM, to obok jest hipermarket Real. Przy wyjściu zaś znajdują się dwa punkty gastronomiczne, które od dawna chciałem przetestować. Pierwszy to wózek reklamujący się jako „american hot dog” (lub jakoś …
Nie bądź taki Szybki Bill, czyli smętne wycie Kojota
Zawędrowałem w końcu do Kojota. Nigdy jakoś się nie składało by tam zajrzeć, więc wykorzystałem okazję, że mój żołądek gwałtownie domagał się hamburgera z frytkami. Restauracja Kojot mieści się na Sienkiewicza 9, na wprost NUR Kebab. Wejście z bramy, lokal zajmuje piwnice kamienicy. Restauracja zgodnie z nazwą, wystrojem i menu oferuje kuchnię Tex-Mex. Lokal składa …
Pojedynek w Centrum Kielc, czyli Hot Dog Mexico vs Hot Dog z Serem
Zachciało mi się hot doga. Ale nie maxa, nie francuza, tylko takiego zwykłego. No to skorzystałem z okazji, że byłem w Centrum i poszedłem w dwa miejsca, w których do tej pory nie jadłem.Najpierw udałem się do budki stojącej między ulicą Panoramiczną a Sienkiewicza, tuż przy biurowcu mieszczącym m.in. Sklep z tanią odzieżą Roban czy …
Gastrofariada, czyli jak zostałem Kardynałem
Wczoraj, zgodnie z zapowiedzią, spotkaliśmy się w ogródku klubu Tapas, by wspólnie oddać cześć Garowi, najsmaczniejszemu spośród wszystkich bóstw. Choć przybyło nas dużo mniej niż deklarowało, impreza udała się nad wyraz. Na początku może parę słów o lokalizacji. Klub Tapas mieści się w kamienicy na ulicy Wesołej 10, kiedyś nosił nazwę Gaudi. Wystrój klubu to …
Kaszanka, śledź i wódka, czyli Meta Seta
Sobotnią noc spędziłem dość aktywnie towarzysko. Na tyle aktywnie, że około 2 nad ranem postanowiłem namówić przyjaciół na przygodę z fast foodem w losowo wybranym miejscu. No dobra, o tej porze w jakimkolwiek jeszcze otwartym. Moim celem stała się nowa buda z fast foodami na Bodzentyńskiej, ale wtedy przyjaciel zwrócił mą uwagę na lokal o …
Tortilla z karkówką, czyli alternatywa dla kebaba
Z cyklu „Lubimy wracać w miejsca, które już znamy” ciąg dalszy. Wczoraj opisałem hot doga w „Kebab” na Paderewskiego, dziś przedstawię Wam tortillę w Jaffa Grillroom na Rynku. Ostatnim razem jadłem tam zapiekankę, teraz postanowiłem spróbować czegoś innego. Mój wybór padł na tortillę. Z czym? Ano z karkówką, z której Jaffa słynie. Co prawda oferują …
Hot Dog godny polecenia, czyli nowy faworyt
Przez ostatnie dwa dni miałem przyjemność odwiedzić miejsca, które już tutaj opisywaliśmy. Postanowiłem jednak przetestować fast foody, których tam do tej pory nie zamawiałem. Na pierwszy ogień poszedł hot dog XXL w „Kebabie” na Paderewskiego. Do tej pory jadałem tam rewelacyjne kanapki, tym razem postanowiłem spróbować klasyki fast fooda. Wszedłem więc i zamówiłem. Po kilku …
To co tygrysy lubią najbardziej ,czyli stek z argentyńskiej wołowiny w VooDoo
Nienawidzę rzeczywistości, ale to jedyne miejsce, gdzie można dostać dobry stek. (Woody Allen) Po raz kolejny zawitałem do VooDoo. Tym razem na moim celowniku znalazły się oferowane przez nich steki z polędwicy wołowej. Ostatnio pisałem co prawda, że mam chęć na T-Bone Steak, ale jak zwykle wyszło inaczej. Po pierwsze VooDoo wycofuje z oferty T-Bone’a, po …
Restauracja Cichy Kącik, czyli prawdziwe domowe jedzenie
Onegdaj znajdował się tam Bar Mikrus. Stopniowo chylił się ku upadkowi, stając się miejscem, gdzie chodziło się już tylko na wódkę i piwo. Mimo wszystko darzyłem to miejsce sentymentem, ponieważ na początku lat 90-ych niejedną przerwę czy zajęcia szkolne spędziłem przy tamtejszych stolikach. Ale… było, minęło. Obecnie zamiast Mikrusa funkcjonuje Restauracja Cichy Kącik. W niedzielę …
Powrót do korzeni, czyli hot dog za 6 zł
W życiu każdego alkoholika przychodzi taki dzień, kiedy musi się napić. Z fast foodami jest podobnie – po ostatnich ekscesach postanowiłem na chwilę wrócić z nieba na ziemię i popróbować jakichś zdecydowanie tańszych przekąsek. Dawno nie jadłem hot dogów z ulicznych budek i wczoraj nadarzyła się okazja. Na ulicy Seminaryjskiej, obok apteki Na Rogatce, między …
Magia VooDoo, czyli Po’Boy i gumbo w oparach bluesa
Zarzekałem się po ostatniej wizycie w VooDoo, że jeszcze tam przyjdę by zaznajomić się z klasyką nowoorleańskiego street fooda, czyli kanapką Po’Boy. Tak się złożyło, że miałem dziś bardzo „zalatany” dzień i około 15-ej zaczął mi doskwierać mały głód. A że dopadł mnie był akurat na Sienkiewicza, kilka metrów od wzmiankowanego lokalu… Wybór był oczywisty. …
Lavas kebab, czyli Troy po raz drugi.
Po świątecznym obżarstwie, gdzie dominowały dania bardzo smaczne, acz do bólu klasyczne, ruszyłem w miasto celem sprawdzenia kilku nowych miejsc na fast foodowej mapie naszego miasta. Jak to zwykle bywa, misternie ułożony plan wziął w łeb z powodów ode mnie niezależnych. Gdzie nie poszedłem z chęcią spróbowania a to superburgera, a to mega hot doga, …
Wzorzec hamburgera znajdziecie w Kielcach, czyli VooDoo po raz drugi (i na pewno nie ostatni).
Podczas mojej poprzedniej wizyty w VooDoo Steak House & Pizza, obiecałem sobie zawrzeć bliższą znajomość z serwowanymi tam kanapkami. Do ostatniej chwili walczyła we mnie chęć spróbowania Po’Boya, ale ostatecznie wybór padł na coś, co w karcie tymczasowej nazywa się Luizjana Burger. Pomyślałem, że dobrze będzie porównać tego hamburgera (a właściwie cheeseburgera, bo jest z …
VooDoo Steak House & Pizza, czyli Nowy Orlean nad Silnicą.
W tym miejscu było już kilka knajp: Feniks, Prowansja, pub, a ostatnio restauracja kubańska. Choć lokalizacja wręcz idealna (ścisłe Centrum), żadna z tych miejscówek długo się nie utrzymała. Od piątku działa tam nowa knajpa VooDoo Steak House & Pizza. Działa, dodajmy, testowo. Znaczy to, że wejść i zamówić można, ale menu nie jest jeszcze domknięte. …
Stara dobra marka, czyli Saray na tapecie.
Ostatnimi czasy jakoś omijałam fastfoodowe miejsca, ale raz na jakiś czas coś mnie tam wręcz przyciąga. Tak było i tym razem, kiedy po całym dniu w pracy o kilku herbatach, przemieszczałam się w inne miejsce i akurat dopadł mnie zapach z Saraya. Weszłam, zamówiłam tortillę z baraniny (średnią) i po chwili rozkoszowałam się smakiem. Żorż …
Na zdjęciu wyglądał lepiej, czyli bajgel włoski w Cube Cafe
A mogłem iść do Xena… Albo do NURa… Ale te miejsca mamy już opisane, a wypadałoby połączyć przyjemne z pożytecznym i od czasu do czasu wrzucić recenzję jakiegoś nowego miejsca. No to mnie podkusiło lecieć przez połowę Centrum do Cube Cafe na bajgla. Lokal mieści się na ul. Sienkiewicza 28 (róg z ulicą Dużą), wcześniej …
Widły w plecach Palimordki, czyli gdzie jest pepperoni
Dwa tygodnie temu wybrałem się do Biesiadowa na zapiekankę. Obiecałem sobie wówczas, że więcej nie będę tam zamawiał nic do jedzenia. Tak się jednak stało, że kolega wieczorem zgłodniał i postanowił coś zamówić. Jego wybór (mimo moich oporów) padł na Biesiadowo właśnie. No cóż, nie ja płacę, więc jak to mówią, darowanemu koniowi nie patrzy …
W samo południe, czyli bekonburger w Roy Benie
Wczoraj zadzwonił kolega i spytał, czy mam ochotę zmierzyć się z daniem, które on od jakiegoś czasu zamawia na lunch i nigdy jeszcze nie zjadł go do końca. Perspektywa spędzenia godzinki lub dwóch w dobrym towarzystwie przy jedzeniu nastroiła mnie bardzo pozytywnie. Choć pogoda ostatnio typowo jesienna, depresyjna i nie skłaniająca do wyjścia na dwór, …
Wielkość to nie wszystko, czyli Szefowie się nie postarali
Wybierałem się, wybierałem i wybrać nie mogłem. W końcu, jako że dziś Tłusty Czwartek, zmobilizowałem się do odwiedzenia lokalu, który od dawna mnie ciekawił swoimi wielkimi (wg ulotki 70 cm) zapiekankami. Mowa o pizzerii Biesiadowo. Lokal ów mieści się na rogu ulic Koziej i Orlej, w tym samym budynku co Radio FaMa, tuż obok Urzędu …
4 zł za pół metra, czyli poradnika jak tanio zjeść ciąg dalszy
Tak się złożyło, że Kielce zasypało. Zaspy w mieście ogromne i wracając do domu, na Rynku byłem spocony i głodny. Mieści się tam sprawdzony punkt gastronomiczny „Jaffa Grillroom”. Pomyślałem, że warto zajrzeć, bo dawno mnie tam nie było. A w kieszeni miałem 4 zł, więc od razu sprawdzę, czy za taką kwotę da się zjeść …
ZaNURzony w smaku, czyli wreszcie dobry kebab z kurczaka
Wracałem sobie wczoraj do domu ulicą Sienkiewicza i wpadła mi do głowy myśl, że może warto sprawdzić co słychać w Nur Kebab, ostatnim razem byłem bardzo zadowolony jedząc tam, więc od razu skierowałem swe kroki do owego baru. Poprzednio jadłem tam kebab z baraniny, tym razem postanowiłem się przełamać i zjeść kebab z kurczaka. Dawno …
Po włosku Pod Telegrafem, czyli smacznie za 4 zł.
Tak się złożyło, że znowu zawędrowałem dziś do piekarni Pod Telegrafem. Ostatnim razem jadłem tam zapiekankę z tuńczykiem, dziś skusiłem się na dwie przekąski we włoskim stylu, mianowicie pizzę parmeńską i trójkąt salami. Na pierwszy ogień poszła pizza parmeńska. Za 1,99 zł dostajemy prostokątny kawałek ciasta (puchaty) pokryty sosem pomidorowym, zapieczoną szynką w cieniutkich plasterkach …
Szedłem na mrozie deptakiem jedząc kanapkę z kurczakiem
W swych wędrówkach po fast foodach dotarłem w końcu do miejsca opisanego onegdaj przez Aschette, kiedyś istniejącego pod nazwą Creperia, obecnie nazywającego się House of Kebab. Menu spore, od zestawów typu frytki + mięso, poprzez kebaby oraz kurczaki z rożna i sałatki po klasyczne fast foody – tosty, zapiekanki, kanapki grillowane, hamburgery itp. Ja skusiłem …
