świętokrzyskie
417 wpisów
Pizza jedna z lepszych i inne dodatki, mniej ważne
Ostatnio rzadziej pojawiam się w fastfoodowych miejscach. Jeśli już to sprawdzone zapiekanki u Jaffy, bądź kanapki na Paderewskiego. Jednak wszystko ma swój koniec, a mnie zachciało się czegoś innego. Zatem na pierwszy ogień: Pizza Gastrofaza, ul Pocieszka 3 (wejście od ul. Nowy Świat). Mają tam coś takiego jak Strefa Niskich Cen, czyli za 7.99-11.99 można zamówić …
Kanapka a la zapiekanka, czyli dobrze wydane 7,50 zł.
Po ostatnich ekscesach kulinarnych nadszedł czas, żeby wrócić do korzeni i zrecenzować jakiegoś fast fooda. Z powodu 12-stopniowego mrozu nie chciało mi się daleko chodzić, więc udałem się w miejsce niedawno opisane, czyli do baru Kebab na Paderewskiego. Miałem ochotę na zapiekankę, niestety okazało się, że nie robią już zapiekanek „smakowych”, zostały tylko zapiekanki standard, …
Azjatyckich ekscesów ciąg dalszy, czyli kurczak i cielęcina w Hanoi
Pisałem ostatnio, że wróciła moja miłość do kuchni azjatyckiej, mocno kiedyś osłabioną przez przypadkowe miejsca serwujące „chińszczyznę”, która opierała się na proporcjach: 80% ryż, 10% surówka, 10% „coś”, co smak miało vegety albo chińszczyzny z Radomia. Tym razem udaliśmy się na spotkanie kuchni wietnamskiej w Barze Orientalnym Hanoi na ulicy Żelaznej. Inkryminowany bar mieści się …
Tanio, ale czy dobrze? czyli burger kontra gołąbki.
Często zdarza się tak, że idąc przez miasto dopada nas głód, a w kieszeni brzęczą tylko miedziaki. Czy za 3 zł można zjeść coś poza chipsami? I czy tanio znaczy dobrze? Poniżej moja opinia na temat dwóch produktów za 3 zł i za 6 zł. Za 3 zł, czyli pikantny kurczakburger w Mc Donald’s. Kanapkę …
Było pikantnie, czyli azjatycka miłość w centrum miasta
Z mocnym postanowieniem zjedzenia w końcu zapiekanki udałem się w tzw. miasto. Po wyjściu z biura przypomniało mi się jednak chińskie przysłowie, które mówi: Mając jedzenia do syta i fajkę pełną tytoniu, jest się równym bogom nieśmiertelnym. Przysłowia mądrością narodu, więc mając zapas tytoniu, a chcąc dorównać bogom wyruszyłem zdobyć jedzenie. Ponieważ przysłowie chińskie, to …
O tym jak poszedłem na zapiekankę, a zjadłem kanapkę
Ależ miałem ochotę na fast fooda! Cały dzień ślinka mi ciekła na jakąś kanapkę albo zapiekankę. W końcu zdecydowałem, że zjem zapiekankę z pieca w lokalu na Paderewskiego, opisanego onegdaj przez Marikę, a będącego filią baru 4Mobiles opisanego przez mnie. Dawno już zapiekanek nie jadłem, więc pomyślałem, że czas popróbować tejże w miejscu, w którym …
Lubisz duże? W Top Barze Ci zrobią.
Kilkukrotnie już słyszałem o tym, że w Top Barze na Sienkiewicza mają dobre rzeczy z kurczaka. Tak się złożyło, że zawędrowałem dziś w tę okolicę, więc uznałem, że skoro los mnie tak popycha w to miejsce, to wie co robi. Z przeznaczeniem nie walczę, więc wdepłem, jak mawia mój znajomy. Rzut oka na menu: od …
Egzotyka w środku miasta, czyli smacznie i niedrogo
W naszych kulinarnych wędrówkach odwiedzaliśmy już różne miejsca, ale do tej pory jakoś umykał nam Bar Azjatycki XEN, mieszczący się przy Sienkiewicza 58. Wchodzi się z bramy (piwosze kojarzą miejsce, bo lata temu był tam bar Belfast), lub od ulicy Paderewskiego. Przyznam szczerze, że zniechęcały nas tablice, które sugerowały raczej jakąś dworcową budę z podłym …
Hamburger w Sarayu, czyli 3 rozmiary inności
Do tej pory w Saray Kebab jadłem … kebaby. Różne – w chlebie i cieście. Smakowały mi. Jakiś czas temu Saray wzbogacił ofertę o hamburgery. Podczas mojej ostatniej wizyty był tylko jeden rozmiar i kosztował 10 zł. Wyglądał na tyle dobrze, że obiecałem sobie następnym razem sprawdzić, jak smakuje. Jak postanowiłem, tak i uczyniłem. Okazało sie …
Kebab Pocieszka czyli pocieszna imitacja fast fooda
To, co mnie ostatnio spotkało, to już nawet nie jest cykl Strzeż się tych miejsc, a doskonała komedia. Jakiś czas temu niedaleko mojego miejsca zamieszkania otworzono budkę z fast foodem. Kilkakrotnie tamtędy przechodziłam z zamiarem przetestowania, jednak zawsze coś mnie powstrzymywało. Teraz wiem już co to było – moja podświadomość. Ostatnio, jakoś wieczorem przełamałam się …
Dobry pomysł się rozprzestrzenia, czyli kanapkowa inwazja w mieście.
Kilka dni przed świętami, kiedy to trzeba było obskoczyć znajomych na tzw. opłatkach, wracając do domu zaczaił się na mnie głód, bo jedno piwko, drugie, jakiś drink i częste przemieszczanie się w ciągu dnia, dały o sobie znać. Zatrzymałam się więc w lokalu przy Paderewskiego, obok Telepizzy, o którym już pisałam, nie dość, że po …
NUR kebab, dobry kebab!
Tyle razy tamtędy szedłem, a do głowy mi nie przyszło, żeby wejść i spróbować! W końcu kolega mnie zaciągnął. I bardzo się cieszę, że to uczynił, bo okazało się, że Saray Kebab ma wreszcie realną konkurencję, co dla mnie oznacza, że mam dwa punkty z pewnym kebabem. NUR mieści się w niewielkim (3 stoliki) lokalu …
Tuńczyk pływa "Pod Telegrafem", czyli całkiem dobra zapiekanka
Lekki czując głód szedłem sobie ulicą Paderewskiego i myślałem co by tu zjeść. Pomyślałem o piekarni „Pod Telegrafem”, gdzie można zakupić sporo różnorakich zakąsek. Pisała o niektórych Marika, ja również kilkukrotnie miałem okazję tam zjeść i raczej byłem zadowolony. Wszedłem więc i rozejrzałem się po półkach. W oczy rzuciła mi się promocja na zapiekankę z …
Hipnotyczny Wzrok Oszalałej Kawki. W Lemoniadzie- na ”nie – lemoniadzie”
Po bardzo długim okresie milczenia nareszcie zaczynam obiecane recenzje kawy na jaką możemy natknąć się w naszych kieleckich kawiarnio- klubo- barach. I ku memu zaskoczeniu, bo zawsze byłam przekonana, że moją recenzję rozpocznę od ukochanej kawy w Centrum, czyli białej z Chocco Obsession, lub od tak samo uwielbianej kawy z Galerii, czyli latte z Coffee …
Hamburger z pieca, czyli bezpieczna klasyka w Papajo Pizza
Kilkukrotnie przechodząc obok nowej pizzerii w Kielcach zwącej się Papajo Pizza, widziałem na tablicy zachętę do nabycia „hamburgera z pieca” za jedyne 4,50 zł. W końcu uległem. Powiem tak: myśląc z pieca spodziewałem się dużego hamburgera zapieczonego na chrupko. W rzeczywistości jest to zwykła kanapka tego typu. Bułka hamburgerowa, kotlet również klasyczny, co mnie nieco …
Śladami "Kanapki Michała", czyli wrócimy tu jeszcze
W minioną sobotę miałam wybrać się do przyjaciela na spóźnione imieninowe przyjęcie. Jak to przy sobocie, autobusy jeżdżą rzadziej, a ja niestety spóźniłam się na ten, którym miałam jechać. Zrobiłam sobie zatem spacer przez kilka kolejnych przystanków, a kiedy dotarłam do przystanku Źródłowa/Jarońskich na tablicy wyświetlił się mój autobus za bodajże 23 minuty. Nie bardzo …
Sałatka z hot doga, czyli OSTRY w Aslanie
Środek tygodnia, godzina 22 z minutami… Zgłodniałem :/Lęcę więc na Rynek, a tu prawie wszystko pozamykane.Na szczęście lub nieszczęście przypomniało mi się o lokalu pt. „Osama vs Obama” na ul. Bodzentyńskiej, testowanego onegdaj przez Żorża.Gdy dotarłem zdziwiła mnie zmiana nazwy na „Aslan”. Po wejsciu zauważyłem, że oprócz nazwy zmieniło się również menu, a raczej poprostu bardziej rozbudowało.Od razu …
Sałatka zamiast mielonego, czyli Magda poleca itbar
….do obiadu dwie godziny, w perspektywie mielony z buraczkami:)….ale przez dwie godziny można oszalećwstąpiłam więc do IT BAR-u.Sałatka grecka-od zawsze ją lubię-POPROSZĘ :)Za 5 zł dostałam porcję, za którą gdzie indziej zapłaciłabym 14 zł. Pomijam fakt, że zamiast sałaty lodowej była kapusta pekińska, bo to normalna praktyka w czasach kryzysu.Sałatka była sałatką!!!!! HUUUURRRRAAAA! Mam dość kupowania miski kapuchy …
Istambul Kebab, czyli jak zepsuć wszystko
Będąc w centrum postanowiliśmy z kolegą wpaść na jakiś fast food. Uzgodniliśmy, że mamy ochotę na tureckie jedzenie, więc decyzja była oczywista – Saray. Niestety, okazało się, że jest awaria prądu. Byliśmy głodni, więc postanowiliśmy nie czekać tylko poszukać czegoś w pobliżu. Przypomniałem sobie, że przecież rzut beretem znajdziemy inny turecki lokal, a mianowicie Istambul. …
Dwa razy smacznie i po włosku, czyli pizza z Moltobene
A więc stało się. W odpowiedzi na Wasze sugestie na Street Food Polska będziemy recenzować również pizzę. Zaczynamy od restauracji Moltobene na kieleckim Rynku. W lecie byłem tam z córką na lodach i okazały się bardzo smaczne. Wiedziałem, że Moltobene to głównie restauracja, ale do tej pory jakoś nie składało się, żeby tam coś poza …
"Kanapka Michała", czyli Francja elegancja w Kielcach
Sobota późny wieczór, wódeczka Cukrowa zaliczona, czas coś zjeść. Udałem się na Rynek, gdzie otworzył się niedawno nowy bar z fast foodem, a słyszałem, że niezły, to myślę – popróbuję. Nic z tego! Zamknięte! W sobotę andrzejkową!!! No to do Grillroomu, bo smaka na pitę z karkówką nabrałem. Niestety! Karkówka się skończyła… Lekko podłamany myślę, …
Mini max i mega XXL czyli rozmiar jednak ma znaczenie
Ostatnio jakoś się nie składało, żeby zjeść cokolwiek na mieście, jeśli już to mój stały zestaw w Piekarni pod Telegrafem. Jednak był taki dzień, że odwiedził mnie brat i postanowiliśmy pójść na jego ulubionego hot doga na Żytnią. Oczywiście nie tam, gdzie przeżyłam jeden ze swoich koszmarów, ale do budki po drugiej stronie ulicy. Również …
Pewne rzeczy są niezmienne i chwała im za to, czyli Saray poziom trzyma.
No i znów wylądowaliśmy w Sarayu. Od ostatniej wizyty minęło już nieco czasu, postanowiłem więc sprawdzić, czy Saray trzyma poziom, do którego mnie przyzwyczaił. Wracaliśmy z Ponimirską z zakrapianych imienin, gdzie wchłonęliśmy nieco jedzenia, więc zasadniczo głodni nie byliśmy. Ale… jakoś tak przyszło nam do głowy, że może jednak zobaczymy co w Sarayu słychać… Jak …
Jak dobrze wydać 5 złotych, czyli zapiekanka w Grillroom’ie.
Miała Marika rację. Zapiekanki w Grillroomie to naprawdę fast foodowa pierwsza liga. Cóż można dodać do tego, co Marika opisała? Zapiekanka w wersji podstawowej kosztuje 4 zł. Jest to pół bagietki pokrytej grzybami i serem. Za 1 zł można dobrać 1 składnik extra. Ja zdecydowałem się na salami i zgodnie z moim życzeniem cała zapiekanka została …
