Szedłem na mrozie deptakiem jedząc kanapkę z kurczakiem
W swych wędrówkach po fast foodach dotarłem w końcu do miejsca opisanego onegdaj przez Aschette, kiedyś istniejącego pod nazwą Creperia, obecnie nazywającego się House of Kebab. Menu spore, od zestawów typu frytki + mięso, poprzez kebaby oraz kurczaki z rożna i sałatki po klasyczne fast foody – tosty, zapiekanki, kanapki grillowane, hamburgery itp. Ja skusiłem się na reklamowaną przez Aschette grillowaną kanapkę z kurczakiem. Nie ma już ciabatt w dwóch rodzajach, obecnie te kanapki to klasyczne panini. Bułka: okrągła i płaska, złożona na pół i zgrillowana, do końca pozostała gorąca i chrupka. Nadzienie:
- kurczak (cięty w kawałki, ale nie „kebabowy”, tylko z rożna), miękki, soczysty i doprawiony
- świeży pomidor
- kukurydza konserwowa
- kapusta pekińska
- ogórek konserwowy i świeży
- sosy – czosnkowy i ketchup
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



