Przejdź do treści
Street Food Polska

recenzja

1401 wpisów

bar z hamburgerami

Gumbo i cheeseburger, czyli Pink Flamingo

Jakiś czas temu na fan page SFP pojawiło się pytanie gdzie można zjeść dania kuchi nowoorleańskiej, konkretnie chodziło o zupę gumbo. Udało mi się znaleźć tę zupę w warszawskim Pink Flamingo i w końcu dzisiaj udało mi się tam dotrzeć. Sam lokal jest dość specyficzny, wystrój utrzymany w klimacie amerykańskich przydrożnych knajp – mnóstwo neonów, …

fast food

Dobra, poprawna i słaba pizza, czyli Kazek grasuje w Nowym Żmigrodzie

Po publikacji mojej debiutanckiej recenzji na SFP, zapytałem Żorża: „O czym mam następnym razem napisać? Dworcowe zapiekanki, czy może jakaś pizza?” – w zwrotnym mailu przeczytałem – „Nie chcę Ci niczego narzucać – napisz o tym, co Ci serce i żołądek podpowiada”. Żadnej sugestii wprost, a jednak była to jedna z najlepszych sugestii, jaką kiedykolwiek …

bar z hamburgerami

Ostre wejście w nowy rok, czyli Marcin w White Burger

Jak najlepiej poradzić sobie z noworocznymi przypadłościami? Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem będzie zjedzenie czegoś, co pobudzi żołądek do pracy. A jak to mówią: jaki pierwszy dzień nowego roku, taki cały przyszły rok, dlatego idealnym rozwiązaniem będzie zjedzenie burgera. Jako, że zimna w tym roku jest wyjątkowo mało biała postanowiłem wybrać się do lokalu …

gdzie zjeść

Solidna porcja cukru na dobry początek dnia… czyli poranne słodkości Anki.

Od dzieciństwa mama z babcią powtarzały, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Ja jednak zmodyfikowałam nieco tę teorię i stworzyłam własną: „SŁODKIE śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia”. Cukier daje przecież poranną energię, no i kawa oczywiście. I żyjąc w zgodzie z tą ideą, pochłaniam na śniadanie tyle cukru, ile było na …

bar z hamburgerami

Mateusz i potwór. Z wizytą w olsztyńskim Soul Food

Minął równy rok od napisania pierwszej recenzji dla Street Food Polska, kilkadziesiąt odwiedzonych lokali, kilka kilogramów spróbowanego jedzenia, multum poznanych nowych osób. Osób gotujących z pasją, zaangażowaniem, często wkładających emocje w to co robią, jak i tych mniej zainteresowanych, idących na skróty. Powstał pewien kalejdoskop wspominający wszystkie wyjazdy i wypady, uśmiecham się, tak to był …

fast food

Tanie nuggetsy, czyli Michał na Pradze

Często, gdy mam coś do załatwienia w banku, mijam Kropkę. Lokal znajduje się na Pradze, ul. Targowa 24, róg ul. Kijowskiej i wabił mnie atrakcyjnymi cenami. Miałem okazję jeść tam hot doga z białą kiełbasą za 3.90 zł oraz donuta czekoladowego za 2.00zł. Lecz nie mam zdjęć więc opiszę to co zamówiłem dzisiaj.   Podszedłem …

gdzie zjeść

Arcysmaczna kaczka, kruchy łosoś i inne pyszności, czyli wizyta w Hanaya Sushi

Moja żona, jako maniakalna wręcz miłośniczka sushi, bierze udział we wszystkich konkursach organizowanych przez „suszarnie”. I pewnego dnia – FANFARY! – wygrała voucher do kieleckiej Hanaya Sushi. Ja maniakiem sushi nie jestem, lubię, ale nieprzesadnie. Przejrzałem jednak menu i okazało się, że oprócz wielu odmian sushi Hanaya serwuje także inne dania kuchni wschodniej. Nie ukrywam, …

bar z hamburgerami

Krowa na Deptaku, czyli nowe burgery w Szczecinie

Dobre jedzenie wcale nie musi zachęcać smaczną nazwą i tym kierowali się właściciele nowo powstałego lokalu w Szczecinie pod oryginalną nazwą ,,Krowa na deptaku’’.   Lokal urządzony jest dość gustownie, jednak postarano się o zachowanie pewnego rodzaju klimatu, który idealnie pasuje do idei baru, a mianowicie tzw. swojskich klimatów w eleganckim stylu.   …

recenzja

„Magda Gessler masakra”, czyli Renament w Maroku

Dzisiaj kolejny wpis autorstwa ekipy Renament – Gastrobar. Po libańskich street foodach przyszła pora na marokańskie. Maroko słynie z ulicznych targów, przypraw i bodaj najciekawszej kuchni arabskiej. Zresztą zobaczcie i poczytajcie sami:   Specjały kuchni marokańskiej mieliście niedawno okazję poznać w programie Master Chef, którego uczestnicy zmagali się z kuskusem i tajine. A my pojechaliśmy …

gdzie zjeść

Wizyta w Loving Hut, czyli o tym, jak Marcin na jeden dzień weganinem został

Nie wiem jak to się stało, że w towarzystwie w jakim się obracam uchowali się weganie, ale mam jedną bardzo dobrą koleżankę, wyznającą tę ideę, z którą często dyskutujemy na temat wyższości jednej kuchni nad drugą, dlatego też postanowiłem pójść sprawdzić, jak to naprawdę wygląda i smakuje. Pokrótce, bo pewnie nie każdy wie czym jest …

frytki

Anka Poznanianka przywiązuje wagę do jedzenia, czyli o jedzeniu na wagę w Olimp (Poznań City Center).

Szał przedświątecznych zakupów zaczął się na dobre. Galerie handlowe pękają w szwach, wszyscy szukają czegoś, co zachwyci innych, jednocześnie licząc, że dostaną na Gwiazdkę to, o czym sami marzą (a potem portale aukcyjne zalewa fala niechcianych prezentów sprzedawanych za grosze). U mnie też jest taka tradycja, że na każdego (nawet na mojego jaszczura Franciszka) musi …

fast food

Klasyka polskiego street foodu – przegląd zapiekanek cz.1

Naszło mnie na zapiekanki. Ale tak strasznie, do bólu i ślinotoku. Wszystko przez to, że przygotowuję materiał do artykułu o zapiekankach dla magazynu Restaurator. Jak zacząłem pisać, tak poczułem, że muszę, ale to muszę zapiekankę zjeść. Ruszyłem więc w miasto. Nie muszę dodawać, że na jednej się nie skończyło?   Fabryka Zapiekanek. Pisałem już o nich we wrześniu, …

bar z hamburgerami

China Town w burger barze, czyli Marcin w Seven Burger

Co może być lepszego w niedzielny poranek niż burger – właściwie tylko jedna rzecz… lepszy burger. Ale od początku: ciężko jest znaleźć o godzinie 11 otwartą burgerownię, na szczęscie mamy XXI wiek i z pomocą przychodzi wujek google. Okazało, że na Ursynowie jest jeszcze jeden lokal, o którym nie wiedziałem, mianowcie Seven Burger. Szybie przejrzenie …

dobra pizza

Pizza totalna. La Stella w 4 smakach.

La Stella to pizzeria, w której zawsze pewni jesteśmy jakości tego, co zamawiamy. Od lat trzymają bardzo wysoki poziom i choć kiedyś ceny do najniższych nie należały, to od czasu do czasu fundowaliśmy sobie wyjście do ich lokalu lub zamówienie do domu. Od września ceny spadły i są teraz porównywalne do innych pizzerii. Skorzystaliśmy więc, tym …

dobry kebab

Kazek ocenia kebaby w Jaśle

Do napisania mojej pierwszej recenzji na SFP skłoniły mnie dwie rzeczy – komunikat „brak strony”, gdy kliknąłem moje województwo na mapce ze strony SFP, licząc na jakąś recenzję, a także – gorzkie słowa pewnej znanej restauratorki, że Podkarpacie jest „czarną dziurą na kulinarnej mapie Polski”. Zdemotywowany, czy też zmotywowany – do napisania czegoś w tym …

burgery

Marcin w przestworzach, czyli 5 euro na początek

Jakiś czas temu powstał plan pojechania na Cypr. Jak sie okazało nie jest to takie łatwe, ponieważ pierwsze 7 godzin czekania musieliśmy przeżyć w Brukseli, a właściwie to w Charleroi. Padło na mój pierwszy Ryanair, już na pierwszym odcinku, czyli Warszawa – Charleroi kusił mnie Burger proponowany przez załogę, ale jakoś się powstrzymałem. Jednak mieliśmy …

gdzie zjeść

Grudniowy poranek w najstarszym polskim mieście… czyli o tym, gdzie warto na chwilę przystanąć w drodze do pracy.

Niektórzy ludzie zaczynają pracować w nocy. Naprawdę… Wstajesz o 4:00 i w mroku, zimnie oraz innych niedogodnościach jedziesz w trasę. Zdarza mi się. Zwykle dwa razy w tygodniu. Wtorek był tym przeklętym dniem, śniadania wtedy oczywiście nie zjadłam (o tej porze to jeszcze kolacja dawała o sobie znać). Dojeżdżając do Kalisza poczułam, że to już …

kawa

Życie jest za krótkie, by pić byle jaką kawę, czyli jak Qń dostał KOFEINOWGO KOPNIAKA

Żyjemy w czasach obłędu, obecnie każda sekunda się liczy! Wszystko co robimy, dzieje się w biegu. Nasze życie zdarza się obok, a my jak zombi przechodzimy przez nie, sterowani autopilotem. Jedząc śniadanie myślimy o tym, że zaraz odjedzie nam tramwaj, jadąc tramwajem myślimy o tym co zjeść wieczorem, a jedząc obiad patrzymy w telefon bojąc …

bar z hamburgerami

Totalne rozczarowanie, czyli Marcin w Burger Kitchen

Czwartek dniem wołowinki, więc nie pozostało nam nic innego, jak odwiedzić jakiegoś nowego burgera. Padło dzisiaj na burgery sygnowane nazwiskiem Pana Tomasza Woźniaka. Lokal bardzo schludny, to już nie jest taka typowa burgerowania, dostajemy talerze oraz sztućce. Pierwsze co rzuca sie w oczy po dostaniu karty to ceny, jest tu po prostu drożej niż w …

gdzie zjeść

Lunch ekspresowy w sobotnie popołudnie… czyli o tym, gdzie poznanianka może jednocześnie zjeść obiad i wpaść w szał zakupów będąc nad Odrą.

Przyszła sobota. A ja sobót nie lubię. Bo dla mnie weekend = studiowanie. Ale nie, nie mogłam jak każdy normalny człowiek iść na magisterkę w moim rodzinnym Poznaniu. Ubzdurałam sobie, że będę się edukować w Szczecinie. Taka jestem ambitna! I tak oto w zimny sobotni poranek idę sobie na zajęcia, po drodze kupuję kilka pasztecików …

fast food

Krótka recenzja frytek z Ikea

Wizyta w łódzkiej Ikea nie zapowiadała się jakoś specjalnie, ot kolejna wizyta na hot-doga (no może na dwa ;)) bo akurat po drodze. Standardowo wejście do Ikea, stanięcie w kolejce do automatu i już ręka zmierza w kierunku kwadracika z nazwą i ikonką hot-dog aż tu nagle kątem oka dostrzegam pozycję „frytki”.     Całe …

dobra pizza

Pizza Korona, czyli Marcin w Pizza Hut

Pizza chodzi za mną zawsze, nie ma co się oszukiwać, jest to jedna z lepszych potraw, jakie człowiek wymyślił, ale ma niestety jedną wadę – tzw. parchy. Ja tych końcówek po prostu nie lubię i Pizza Hut to jedyne miejsce, które któryś już raz wyszło mi naprzeciw – dawno temu mieli cheesy crust, nota bene …

burger + frytki

Męskie żarcie w Cammero, czyli Słoń i Qń na stekach

Dzisiaj kolejny debiut. Tym razem Słoń z bloga Kuchnia Słonia wspólnie z Qniem udali się na prawdziwe męskie żarcie. Co z tego wynikło – przeczytajcie sami:   W ostatnią sobotę postanowiłem sprawdzić miejsce, o którym kilkakrotnie już słyszałem. Nigdy nie były to jednak konkretne opinie, a raczej skojarzenia ludzi, którzy przechodzili obok lub słyszeli „coś od …

bar z hamburgerami

Zielona, nie burgerami słynąca, Góra

Bawiąc weekendowo w Zielonej Górze, nie mogłem odmówić sobie przyjemności przetestowania miasta pod kątem burgerów. Początki były trudne – miasto okazało się śniadanioodporne – pomimo długiego spaceru w okolicach Starego Rynku nie odnalazłem nigdzie przybytku który by chciał zaspokoić pierwszy głód po ciężkiej nocy ;) Wędrowałem z Foursquarem w ręce tak długo, aż nie skusił …