Restauracje-jadłodajnie-bary
523 wpisów
Pizza nadal zjawiskowa, czyli powrót do American Home
Pizza zawsze mi tam smakowała, a po Kuchennych Rewolucjach jeszcze bardziej, bo jednym z plusów wizyty Magdy Gessler w kieleckim American Home była receptura na ciasto zdradzona przez jednego z najlepszych w Polsce pizzerów. Nie byłem tam rok, troszkę się pozmieniało, lokal powiększył się o salę na poziomie ulicy (nie trzeba już schodzić schodami do …
Tres Amigos w Dos Tacos
Żorż Ponimirski: Po wizycie w Gringo Barze obiecałem żonie, że jak będziemy w Warszawie, to na pewno skoczymy na jakieś meksykańskie jedzenie. Zadzwoniłem do Kaszpira, który na hasło „przetestujmy jedzenie” zawsze jest zwarty i gotowy i udaliśmy się we trójkę do budynku Millenium Plaza w Alejach Jerozolimskich, gdzie na V piętrze mieści się lokal Dos …
Słoneczna, wakacyjna recenzja z wizyty w „Toskanii”
W powszechnej świadomości społeczeństwa tzw. „dworcowe żarcie” to śmieci. I w większości przypadków to się potwierdza. Półprodukty zamrożone „bezterminowo”, następnie odgrzane w mikrofali, a na drugi dzień (lub i jeszcze tego samego dnia) żołądkowe komplikacje u konsumującego… Jak usłyszałem od pewnej Pani w jednej z budek (po udzieleniu jej moich kilku uwag) – „nie wybrzydzaj pan, podróżny …
Pierogi, czyli wizyta w Zapiecku
Robiąc sobie odmianę o typowego streetfoodu na śniadanie postanowiłem spróbować pierogów w warszawskiej pierogarni Zapiecek. Jak się później okazało swój lokal mają także w Krakowie, także nie jest to typowo warszawska sieć. Jestem wielkim fanem tego dania, za ruskie mojej babci dałbym się dosłownie pokroić, dlatego z rezerwą podchodzę do wszystkich nabytych drogą kupna pierogów. …
Przystanek Pierogarnia w Krakowie
Za pierogami nie przepadam, nie jest to potrawa którą wybieram w pierwszej kolejności. Uwielbiam nadzienie do ruskich, ale częściej robię je w domu i wkładam w naleśniki, a później zapiekam. Robię tak głównie dlatego, że pierogi występujące w knajpach są za słabo przyprawione, nie są wcale pikantne. A to według mnie w przypadku ruskich jest …
Śniadania warszawskie część 1
Uwielbiam śniadania. Ale nie lubię przepłacać. To śniadanie jest zrobione z czegoś innego… Nie wnikam w szczegóły, wiem tylko, że dzięki niemu odkryłem zupełnie nowe doznania. I słyszałem, że dziewięćdziesiąt siedem procent osób które je wypróbowały, poleca je znajomym. Więc warto je wypróbować, jeśli lubicie śniadania. A lubicie, prawda? :-) Zaczynamy. Tym magicznym szczegółem będzie …
Pierwszy kontakt z Budapesztem, czyli wizyta w Bob Restaurant
Specjalnie dla Was pojechałem do Budapesztu sprawdzić tamtejsze jedzenie :). Jednak rzeczywistość nie okazała się tak kolorowa jak myślałem. Niestety tradycyjna kuchnia węgierska – przynajmniej na tyle, na ile zdołałem się zorientować, umiera. Naprawdę ciężko jest znaleźć knajpę, w której oprócz paru dań tejże właśnie kuchni, nie znajdziemy wszelkiej maści makaronów, pizz, kebabów i tym …
Delibar, czyli nie tylko langosze
Dzisiaj nie będzie typowo streetfoodowo, nie będzie o budce z hot-dogami czy malutkim lokalu z hamburgerami. Dzisiaj odwiedziłem prawdziwą restaurację i choć zjadłem w niej dwudaniowy posiłek zapłaciłem za niego mniej, niż zapłaciłbym za większość burgerów. O krakowskim Delibarze wspominałem już kiedyś przy okazji porównania langoszy, wtedy nie wypadli za dobrze, ale to tylko moja …
Cheeseburger Slow Food Diners, czyli nie tylko burgery
Odkryłem ich na Przeskok. Mały (wtedy) punkt serwujący ogromne i pyszne burgery. Nie ukrywam – kupili mnie przy pierwszej wizycie. Cudowne jedzenie, niesamowita pasja i tryskająca nawet ze ścian pozytywna energia – tak było w lokalu Cheeseburgera Slow Food. A potem przyszła katastrofa, czyli zadyma z właścicielem, a raczej nowym właścicielem, który z dnia na …
Tureckie specjały w Efes Kebab
Efes Kebab w Warszawie to pierwszy kebab, który wzbudził moja miłość do prawdziwych tureckich dań. Minęły jednak dwa lata odkąd u nich jadłem. Kiedy okazało się, że do lokalu na Alei Niepodległości mam tylko 2 przystanki metrem, pomyślałem: lepszej okazji nie będzie. Miałem trochę czasu przed umówionym spotkaniem, nie jadłem śniadania, więc doszedłem do wniosku, …
Winestone – pyszne przekąski i świetne wina
Wpis powstał dzięki uprzejmości sieci Accor Hotels. Pogoda w Warszawie była w piątek wybitnie barowa. Umówiłem się na spotkanie z Tomkiem Czajkowskim z bloga Magiczny Składnik, ale nie za bardzo chciało mi się łazić w deszczu, więc wiedząc, że Tomek uwielbia wino, zaproponowałem, byśmy spotkali się w Winestone na terenie hotelu Mercure Warszawa Grand. Dlaczego tam? …
Obiad w stylu Tex-Mex, czyli 7 Street w Warszawie
Na blogu opisaliśmy już burgery i steki serwowane przez sieć 7 Street Bar & Grill. Jakimś cudem chyba tylko mnie nie udało się tam trafić. Za każdym razem kiedy byłem w Warszawie lub Lodzi, obiecywałem sobie, że wdepnę i popróbuję czegoś z menu 7 Street, ale na planach się kończyło. W niedzielę jednak udało nam się (wreszcie!) dotrzeć na …
Miała być rybka, a wyszedł kangur, czyli wizyta w Żur’aVina
Z okazji pięknego, słonecznego weekendu, postanowiłem pojechać nad podwarszawski Zalew Zegrzyński i na powietrzu zjeść smażoną rybkę. Jednak w drodze do smażalni moim oczom ukazał się szyld „serwujemy stek z krokodyla”, oczy zaczęły mi się świecić – już wiedziałem, że to będzie miejsce, w którym skończymy tego popołudnia. Parę minut później zobaczyłem kolejny szyld „serwujemy …
Niespełnione oczekiwania, czyli burgery w warszawskim Sheratonie
Postanowiłem pojechać na zlot food trucków, który odbywał się przy stadionie narodowym. Nie było go – ale, że tego dnia miałem chęć na burgera sprawdziłem, że zlot przeniesiony jest na Marywilską. Nie było go. I wtedy przypomniałem sobie, że w SomePlace Else w warszawskim Sheratonie trwa w kwietniu festiwal burgerów. Wszystkie pozycje wyglądają na pierwszy …
Odrobina Jugosławii w Warszawie, czyli wizyta w Mały Belgrad
Tym razem odbiegamy troszkę na zachód od Kaukazu i sprawdzamy kuchnię serbską w restauracji Mały Belgrad zlokalizowanej na warszawskim Natolinie. Niewielki, ale klimatyczny lokalik było mi dość ciężko znaleźć, ale w końcu udało się. Koleżanka z którą byłem ostrzegała mnie przed wielkością podawanych tam porcji, nota bene wcale się nie myliła, ale o tym później. …
Tani i niezły – bar Quang-Dat
Nie tak dawno spędziłem w Warszawie weekend, sprawy służbowe nie pozwoliły mi rozkoszować się urokami miasta w pełni, ale to nie znaczy, że nie udało mi się odwiedzić chociaż jednego miejsca. W okolicy hotelu, w którym spędziłem noc znalazłem bardzo ciekawe miejsce, z dobrym jedzeniem i bardzo niskimi cenami. Warszawę znam bardzo słabo, odwiedzam ją …
Golonka po chińsku, śniadanie w Noodlach, zapiekanki na Chmielnej i przekąski w BroWarmii
Wracając z imprezy Pepsi poczułem niewyobrażalny głód. W pobliżu hotelu wszystko było już zamknięte. No… Nie do końca wszystko. Jak ćma zwabiony światłem promieniującym z okien budynku przy Grzybowskiej 30 wszedłem do lokalu o nazwie Sajgonka Bar – Restauracja. Miałem nieziemski fart, bo zdążyłem minutę przed zamknięciem. Na miejscu zjeść już nie mogłem, ale na …
Rybne niebo po raz drugi, czyli The Dorsz Kraków
Jak już nadmieniałem we wcześniejszych recenzjach, uwielbiam ryby, mógłbym je jeść w każdej ilości, bez żadnych ograniczeń, dlatego mała ilość lokali specjalizujących się w przygotowywaniu dobrej ryby w Krakowie powodowała u mnie smutek. Ale to powoli się zmienia, jakiś czas temu pisałem o Dorsche a dzisiaj chce Was Drodzy Czytelnicy zabrać do The Dorsz. Lokal …
Burgerowa pomyłka, czyli Kazek U Schabińskiej
„U Schabińskiej” jeszcze nie byłem. I szczerze mówiąc nie zamierzałem się tam wybrać. I nie miały wpływu na to ani skrajnie pozytywne opinie, ani skrajnie negatywne opinie, ani nawet to, że ta jasielska restauracja podpisuje się nazwiskiem Magdy Gessler. Powód był jeden – nie można było w niej dostać żadnego, typowego ulicznego żarcia. Może i …
Trattoria Rucola – tu zjesz arcypizzę
Najczęściej polecanymi mi miejscami na pizzę w Warszawie były: Mąka i Woda, Ave Pizza i Trattoria Rucola. Marcin Malinowski na pytanie, gdzie zjemy odparł krótko: Trattoria Rucola na Kruczej. Ze mną jak z dzieckiem, za grzywkę i o parapet. Nie zawsze nasze smaki się pokrywają, ale właśnie dlatego pomyślałem, że będzie to dobra okazja do …
Gruzińskie smaki – tym razem w Piasecznie, czyli wizyta w Gaumarjos
Kontynuując spotkania z kuchnią gruzińską, tym razem postanowiłem się wybrać do restauracji Gaumarjos w Piasecznie. Jest to jeden z dwóch lokali tych właścicieli, drugi znajduje się na warszawskim Ursynowie. Jako, że wybraliśmy się w kilka osób dane było mi spróbować kilku pozycji z karty. Ja standardowo już najbardziej czekałem na Chinkali. Ale od początku. Na …
Smaki Nowego Orleanu w Toruniu, czyli wizyta w Luizjanie
Po pierwszym kontakcie z kuchnią nowoorleańską oraz po części kreolskiej postanowiłem poszukać innych tego typu lokali w Warszawie. Nie znalazłem. Znalazłem za to w Toruniu. Ponieważ pierwszy marcowy weekend przywitał nas pięknym słońcem uznałem, że warto połączyć przyjemne z pożytecznym i pojechać na weekend do Torunia. Restauracja Luizjana zlokalizowana jest pomiędzy Rynkiem Nowomiejskim oraz Wisłą. …
Obiad u cioci, czyli wizyta w Skamiejce
Kontynuując moje spotkania z kuchnią Wschodu, zasięgnąłem informacji u źródła – czyli rodowitej Rosjanki, która powiedziała, że muszę odwiedzić tajemnicze miejsce na warszawskiej Pradze – Skamiejka. Lokal mieści przy ulicy Ząbkowskiej, w samym sercu dzielnicy ocalałej po wojnie, w towarzystwie starych, klimatycznych kamienic. Samo miejsce jest mikroskopijne, dlatego jeżeli ktoś ma ochotę się wybrać, to …
Czeski ser lepszy we Wrocławiu, niż w Pradze
Po ostatnich przygodach z burgerami, tym razem postanowiłem przedstawić wam miejsce, w którym jem od kilku dobrych lat i właściwie w 99% przypadków jest to jedna potrawa – genialny smażony ser, któremu ten z czeskiej Pragi nie dorasta do pięt. W opisywanym przypadku byłem w lokalu Kurna Chata przy ul. Grunwaldzkiej, ale ta sama restauracja …
