Przejdź do treści
Street Food Polska

Restauracje-jadłodajnie-bary

523 wpisów

gdzie zjeść

Banjaluka, czyli Bałkany w Warszawie.

Chodzi ta knajpa za mną już od dłuższego czasu. Nie udało mi się jeszcze tam dotrzeć, ale udało się Nataszy. Dzisiaj więc „przedruk” z jej bloga, bo od czasu do czasu będę wrzucał taki zapożyczony tekst, jeśli szczególnie mi się spodoba, albo dotyczył będzie ciekawego miejsca. Poza tym, może zmotywuje mnie ten wpis, by wreszcie …

bary

Kraków po studencku: kotlet po szwajcarsku i pomidorowa w I Love Stek Burger!

Uwielbiam dostawać takie mejle: „Blog streetfoodpolska czytam już od dłuższego czasu i z nieukrywaną przyjemnością. Mieszkając w Kielcach nie musiałam korzystać z lokali gastronomicznych zbyt często, babcia gotuje wspaniale, ale i tak zachwycam się tortillami z NURa. Obecnie studiuję w Krakowie i stołowanie się na mieście jest często koniecznością. Poszukując dobrego jedzenia w przyjaznej dla …

gdzie zjeść

Stodółka – slow foodowa perełka w Miedzianej Górze

Nie spodziewałem się. Kompletnie i zupełnie. W życiu by mi do głowy nie przyszło, że kilka kilometrów od Kielc można znaleźć taką perełkę. Restauracje hotelowe przy trasie kojarzyłem raczej z siermiężnością różnych „Karczm” czy ” Chłopskich Przysmaków”, gdzie w karcie nuda panie – schabowy, pomidorowa, kilka rodzajów pierogów bez smaku itp. Dlatego, kiedy zadzwonił do …

gdzie zjeść

Słoń wrocławski Folks odwiedza

W zeszły weekend odwiedziliśmy z Lepszą Połową i Ninją naszych przyjaciół we Wrocławiu. Korzystając z okazji, wybraliśmy się do restauracji, o której słyszeliśmy wiele dobrego i na wizytę w której czekaliśmy od dłuższego czasu. Restauracja Folks, bo o niej mowa, mieści się na ul. Krzyckiej 92b, w bloku jednego z nowych osiedli mieszkaniowych. Położenie Folks …

gdzie zjeść

Qń w paszczy Smoka

To się nie uda, to jest niemożliwe, marzenie ściętej głowy… Często słyszę te słowa od moich znajomych i przyjaciół. Śmieją się, kiedy mówię o swoich planach na przyszły miesiąc, rok, czy lata. Śmiejcie się, śmiejcie, ale to co dla was wydaje się nierealnym szczytem do osiągnięcia, dla mnie jest po prostu celem.   „Jaki …

bar z hamburgerami

Gumbo i cheeseburger, czyli Pink Flamingo

Jakiś czas temu na fan page SFP pojawiło się pytanie gdzie można zjeść dania kuchi nowoorleańskiej, konkretnie chodziło o zupę gumbo. Udało mi się znaleźć tę zupę w warszawskim Pink Flamingo i w końcu dzisiaj udało mi się tam dotrzeć. Sam lokal jest dość specyficzny, wystrój utrzymany w klimacie amerykańskich przydrożnych knajp – mnóstwo neonów, …

frytki

Anka Poznanianka przywiązuje wagę do jedzenia, czyli o jedzeniu na wagę w Olimp (Poznań City Center).

Szał przedświątecznych zakupów zaczął się na dobre. Galerie handlowe pękają w szwach, wszyscy szukają czegoś, co zachwyci innych, jednocześnie licząc, że dostaną na Gwiazdkę to, o czym sami marzą (a potem portale aukcyjne zalewa fala niechcianych prezentów sprzedawanych za grosze). U mnie też jest taka tradycja, że na każdego (nawet na mojego jaszczura Franciszka) musi …

burger + frytki

Męskie żarcie w Cammero, czyli Słoń i Qń na stekach

Dzisiaj kolejny debiut. Tym razem Słoń z bloga Kuchnia Słonia wspólnie z Qniem udali się na prawdziwe męskie żarcie. Co z tego wynikło – przeczytajcie sami:   W ostatnią sobotę postanowiłem sprawdzić miejsce, o którym kilkakrotnie już słyszałem. Nigdy nie były to jednak konkretne opinie, a raczej skojarzenia ludzi, którzy przechodzili obok lub słyszeli „coś od …

gdzie zjeść

Bo nigdy nie może być idealnie … czyli Chatka Babuni babskim okiem.

Dzisiaj z niekłamaną przyjemnością publikuję kolejną debiutancką recenzję – Ania obiecuje, że na tym się nie skończy z czegom bardzo rad. Ania odwiedziła Chatkę Babuni, którą w październiku nawiedził z przyjaciółmi Qń.   To moja pierwsza recenzja dla SFP – dlatego wszelkie moje żarty, anegdoty czy sentencje, które nie do końca będą śmieszyły (tak, jak …

fast food

Włoskie śniadanie w Krakowie, czyli wizyta w Al Capone.

Najlepsze rzeczy trafiają się przypadkiem. Szukaliśmy miejsca, by zjeść śniadanie. Prawie każdy lokal w centrum Krakowa taką opcję oferuje, ale jakoś nie mieliśmy ochoty na klasyki typu jajecznica czy tosty. Wędrując niespiesznie po uliczkach Starego Miasta minęliśmy na ul. Szewskiej 27 jedną z wielu krakowskich pizzerii. Nie wiem, co sprawiło, że cofnąłem się by wejść …

gdzie zjeść

Golonka, utopenec, śledź i zimne nóżki, czyli biesiada po krakowsku.

Co robić w Krakowie w sobotni wieczór? Umówić się z przyjaciółmi na spotkanie. Dziś opiszę dwa lokale, które doskonale się do tego celu nadają. „Ja do wojska się nie nadaję – łkał Baloun – ja jestem, co prawda, to prawda, łakomy, nienażarty, bo wyrwali mnie z normalnego życia. To u nas rodzinne. Nieboszczyk tato, on …

gdzie zjeść

Po węgiersku, po kurdyjsku – street foody na krakowskim Małym Rynku

Ilekroć jestem w Krakowie, tylekroć na Rynku trafiam na jakiś festyn. Kramy z regionaliami, jedzeniem i wszystkim, co turyści skłonni są kupić, sąsiadują zazwyczaj ze sceną muzyczną lub lodowiskiem (w zależności od pory roku). Zwykle przechodziłem tylko szybko, by znaleźć jakieś miejsce z jedzeniem pod dachem, tym razem postanowiliśmy chwilę pokręcić się między straganami. I …

gdzie zjeść

Smaczne Święto Niepodległości, czyli nowe smaki w Kielcach

11 listopada obrodził w Kielcach smacznymi wydarzeniami. Nie ma u nas tradycji rogali czy gęsiny na Świętego Marcina, ale za to niektóre lokale postarały się by kielczanom te braki wynagrodzić. bohomass lab przygotował promocję pod nazwą Turbo BBQ. Za pół ceny można było spróbować wszystkich burgerów, jakie mają w ofercie. Zainteresowanie było ogromne – sprzedali …

fast food

Poranne poznańskie rozterki Qnia, czyli o śniadaniach słów kilka.

Uwielbiam poranki kiedy wstaję i wszystko zależy ode mnie… To jaki będzie dzień? Jak go przeżyję? Czy będzie kolejnym zwykłym dniem, czy może zrobię coś dzięki czemu stanie się lepszym, bardziej wyjątkowym? Każdego ranka szukam pomysłu i natchnienia, by wycisnąć z dnia jak najlepiej każdą jego minutę. Często w pozytywnym nastawieniu się do świata od …

gdzie zjeść

Niemożliwe staje się możliwe. Wizyta „U Fukiera”.

Dzisiaj wpis gościnny z bloga Sajkofanka Smaku. Zapraszam do czytania i odwiedzania bloga Nataszy:       „Dzień Dobry Pani Nataszo, jest nam niezmiernie miło poinformować Panią, że decyzją jury, której przewodniczącą była Pani Magda Gessler, zdobyła Pani w konkursie nagrodę – zaproszenie dla dwóch osób do restauracji „U Fukiera” w Warszawie.” Taką oto wiadomość otrzymałam …

gdzie zjeść

Bardzo miło, bardzo smacznie – Oliva Kuchnia Wino i Oliwa

Po Gali POLAND 10O BEST RESTAURANTS AWARDS by SELGROS 2013 udaliśmy się wspólnie z Grzegorzem Romańskim (właścicielem Restauracji Monte Carlo) i jego wspaniałą Małżonką Ewą, na poszukiwania miejsca, w którym można by spokojnie usiąść i zjeść. I przy okazji coś uczcić. Monte Carlo otóż, jako jedyna restauracja z województwa świętokrzyskiego, została wyróżniona nagrodą AWARD OF EXCELLENCE – …

gdzie zjeść

Miało być pięknie, wyszło średnio, czyli wizyta w Starym Browarze

Paweł Kotwica: Pamiętam raban, jaki powstał wśród piwoszy mniej więcej rok temu, kiedy poszła fama, że w świetnie znanej kamienicy Sołtyków przy kieleckim Rynku powstanie minibrowar. Plany były ambitne, miejsce idealne, konserwator zabytków zgodził się na niewielkie przeróbki, nic tylko w piwnicy piwo warzyć. Niestety, koszty realizacji pomysłu chyba przerosły właściciela i z „wielkiego halo” …

domowe jedzenie

Domowo, smacznie, po poznańsku, czyli Qń w Chatce Babuni

Odwiedził mnie ostatnio, na co dzień żyjący w NY, kolega Gerard z żoną Celine i jej cudowną, uśmiechniętą mamą. Chcieli bym pokazał im miasto, więc zebrałem w sobie wszystkie siły, które w sobie miałem i przespacerowaliśmy całą sobotę po Poznaniu. I stała się rzecz niezwykła… moi goście uświadomili mi, że do tej pory nie zdawałem …

gdzie zjeść Kielce

IV Wieczór Tatarowo – Golonkowych Jawnożerców – Monte Carlo

W tej chwili mamy w Kielcach dwa miejsca, w których spotykamy się na wspólne biesiady. Oba serwują jedzenie na najwyższym poziomie, oba prowadzone są przez ludzi z pasja, w obu zawsze świetnie się bawimy. Pierwsze z nich to niedawno opisana na blogu Literatka – Zakład gastronomiczny z Wyszynkiem, drugie to Restauracja Monte Carlo, gdzie odbył …

burgery

Ramen Burger w poznańskim Yetztu

Dzisiaj na blogu ABSOLUTNA PREMIERA! Zaryzykuję stwierdzenie, że to w ogóle polska prapremiera Ramen Burgera, bo do tej pory nie słyszałem, żeby jakaś restauracja w Polsce robiła go od A do Z samodzielnie. My mieliśmy okazję jako pierwsi i jedyni próbować go przed premierą, od dziś także Wy możecie go już nabyć. A teraz zapraszam …

Bar Azjatycki

Kurczak w cieście i zupa krewetkowa, czyli powrót do Lan Nhi

To powoli staje się tradycją. Każda wizyta na dworcu Warszawa Wilanowska to również wizyta w Lan Nhi. Polubiliśmy to miejsce, bo jedzenie bardzo dobre, porcje obfite, a ceny niewygórowane. Czasami wpadamy tam tylko na zupę, czasami, jak ostatnio, również na danie główne. No i po raz kolejny podkreślę – nie nadużywają tam przyprawy 5 smaków, …

gdzie zjeść

Tatary, golonka, flaki i stek, czyli obiady na wyjeździe

Dzisiaj znowu restauracyjnie. Zielona Weranda w Wieluniu i Art Hotel we Wrocławiu. W pierwszej jadłem typowo po polsku, w drugiej bardziej wyrafinowanie.   Zielona Weranda. Lokal z wystrojem w drewnie. Meble stylizowane na stare, przestronne wnętrze, dobra obsługa i niewygórowane ceny. Na przystawkę poszedł tatar, na obiad flaczki i polecana tego dnia golonka.   Tatar z polędwicy …

recenzja

Qń odnajduje kolejną perełkę w Poznaniu. I zajada się w Yeżyce Kuchnia

Po tym jak opisałem swoje doznania smakowe w Kraszkebab na Jeżycach, oberwało mi się trochę od komentującego hejterstwa za to, że trochę inaczej widzę Jeżyce niż oni. Najbardziej zranił me serce (prawdę mówiąc bardziej rozbawił) zarzut, że skoro nie znam i nie qmam tej dzielnicy Poznania, to nie mam prawa pisać o jedzeniu tam serwowanym. …

domowe jedzenie

Jest takie miejsce w Kielcach…

Tytułem wstępu: to nie jest artykuł sponsorowany. Ten wpis to hołd dla miejsca, które zawładnęło moim i Pawła sercem i żołądkiem. Dlatego nie doszukujcie się tu drugiego dna – nie ma go.   Paweł Kotwica: Anioł tkwi w szczegółach. Rzadko niestety zdarza się w kieleckich lokalach, że dba się o najwyższą jakość produktów, z których …