Przejdź do treści
Street Food Polska

street food

348 wpisów

fast food

Klasyka polskiego street foodu – przegląd zapiekanek cz.1

Naszło mnie na zapiekanki. Ale tak strasznie, do bólu i ślinotoku. Wszystko przez to, że przygotowuję materiał do artykułu o zapiekankach dla magazynu Restaurator. Jak zacząłem pisać, tak poczułem, że muszę, ale to muszę zapiekankę zjeść. Ruszyłem więc w miasto. Nie muszę dodawać, że na jednej się nie skończyło?   Fabryka Zapiekanek. Pisałem już o nich we wrześniu, …

fast food

Qń w krainie smaków, czyli Restaurant Day w Poznaniu

16 listopada postanowiłem ubrać wygodne buty i ruszyć ochoczo w miasto w poszukiwaniu jednodniowych restauracji, które powstały w różnych miejscach Poznania w ramach „Restaurant Day”. Muszę przyznać, że cała impreza doprowadziła mnie do dość zaskakujących odkryć i przemyśleń. Dzień niestety rozpoczął się od poważnej awarii aparatu fotograficznego, ale dzięki uprzejmości Students Kitchen i chyba lekkiemu …

gdzie zjeść

Po węgiersku, po kurdyjsku – street foody na krakowskim Małym Rynku

Ilekroć jestem w Krakowie, tylekroć na Rynku trafiam na jakiś festyn. Kramy z regionaliami, jedzeniem i wszystkim, co turyści skłonni są kupić, sąsiadują zazwyczaj ze sceną muzyczną lub lodowiskiem (w zależności od pory roku). Zwykle przechodziłem tylko szybko, by znaleźć jakieś miejsce z jedzeniem pod dachem, tym razem postanowiliśmy chwilę pokręcić się między straganami. I …

recenzja

Renament w Libanie, czyli 13 kg smaków Bliskiego Wschodu

Dzisiaj wpis nieco nietypowy. Mała wycieczka do Libanu i poznanie tamtejszych street foodów dzięki ekipie Renamentu – niebawem otwierającego swe podwoje w Kielcach nowego miejsca z jedzeniem. Powiem szczerze, że ofertę szykują bardzo ciekawą i mam nadzieję, że nieźle nas zaskoczą. A teraz zapraszam do lektury:   Otwarcie Renamentu – pierwszego w Kielcach gastrobaru zbliża …

burgery

Pyszne quesadille i wybitny burger, czyli Żarcie na Kółkach cz.1

To był dobry dzień. Choć zaczął się paskudnie i mało brakowało, a nie dotarlibyśmy na miejsce drugiego warszawskiego zlotu food trucków, czyli Żarcia na Kółkach. Wszystko przez maraton, który pozmieniał trasy komunikacji miejskiej. Jednak po 2 godzinach (!!!) jazdy autobusami w końcu dotarliśmy na plaże nad Wisłą i naszym oczom ukazał się taki oto widok: …

fast food

Po prostu dobra KanaPka

Do tej pory na kanapki chodziłem do 4 Mobiles, bo nie miały w Kielcach konkurencji. Od czasu do czasu jadłem też kanapki w sieciówkach. Ale gdzieś tam podświadomie brakowało mi w Kielcach lokalu typu Weź Mnie. Dwa tygodnie temu otworzył się jednak lokal, który może tę lukę wypełnić. Nazywa się po prostu KanaPka i mieści …

fast food

Warszawa na kółkach, czyli burgery, zapiekanka i kawa z food trucków

Kultura street food coraz śmielej wkracza do Polski. Mimo walki z absurdami urzędniczymi (pozwolenia, odbiory etc.) maniacy ulicznego jedzenia dostają coraz więcej możliwości zaspokojenia swoich potrzeb. Przy okazji Urban Marketu mieliśmy okazję zobaczyć i spróbować pyszności oferowane w specjalnie do tego celu urządzonych samochodach. Świetny patent, szkoda tylko, że ograniczany przez przepisy – w Nowym …

dobre kanapki

Tam gdzie miłość do mięsa osiąga szczyt, czyli kanapka z rostbefem w Meat Love

Po napasieniu się burgerami w Barn Burger ruszyliśmy leniwie w miasto. Takie flanowanie z pełnym brzuszkiem nocną porą bardzo dobrze wpływa na samopoczucie. Wędrując niespiesznie dotarliśmy do nowego miejsca na kulinarnej mapie Warszawy. Nowego, lecz już wielce zasłużonego dla złaknionych pyszności głodomorów. Malutki lokalik w oficynie kamienicy na ulicy Hożej 62 wypełniony po brzegi roześmianymi …

gdzie zjeść

Kraków na widelcu, czyli Sałatka Paryska z Mięta RestoBar

Po wpisie o jedzeniu w Rzymie, Kuchnia Bez Kitu zaprasza na wycieczkę po kulinarnym Krakowie. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego kolejny cykl :) Na początek Mięta RestoBar i ich Sałatka Paryska. Zapraszam do lektury, a jeśli szukacie kulinarnych inspiracji, to koniecznie odwiedźcie bloga Agaty – Kuchnia Bez Kitu to prawdziwa kopalnia dobrych i smacznych …

fast food

W krainie prahamburgera, czyli oklaski dla pljeskavicy

Dzisiaj mam dla Was kolejny, (po relacji z Afryki) wakacyjny wpis. Tym razem wspomnienie Pawła Kotwicy z Serbii. Paweł opowie Wam o pljeskavicy, czyli jugosłowiańskiej wersji hamburgera. Ponieważ tekst jest dość obszerny, nie będę już przedłużał. Powiem tylko, że na portalu utworzymy osobny dział „Ugryźć Świat”(nazwa robocza), gdzie będziecie mogli poczytać takie właśnie relacje. Zapraszam …

fast food

Legenda szczecińskiego street fooda w Kielcach, czyli pasztecik zachodniopomorski

Ileż ja o nich dobrego słyszałem! Ileż ja czytałem pochwalnych hymnów na ich temat! A teraz można je zjeść w Kielcach! Na ulicę Małą/Kilińskiego zawitały otóż słynne na całą Polskę szczecińskie paszteciki! Odkryliśmy je zupełnym przypadkiem (a właściwie to żona), idąc do Urzędu Miasta. Lokalik jest malutki, zaledwie dwa, trzy miejsca siedzące, ale nie stanowi to problemu, …

fast food

Wielkość to nie wszystko, czyli Szefowie się nie postarali

Wybierałem się, wybierałem i wybrać nie mogłem. W końcu, jako że dziś Tłusty Czwartek, zmobilizowałem się do odwiedzenia lokalu, który od dawna mnie ciekawił swoimi wielkimi (wg ulotki 70 cm) zapiekankami. Mowa o pizzerii Biesiadowo. Lokal ów mieści się na rogu ulic Koziej i Orlej, w tym samym budynku co Radio FaMa, tuż obok Urzędu …

fast food

Dwa razy smacznie i po włosku, czyli pizza z Moltobene

A więc stało się. W odpowiedzi na Wasze sugestie na Street Food Polska będziemy recenzować również pizzę. Zaczynamy od restauracji Moltobene na kieleckim Rynku. W lecie byłem tam z córką na lodach i okazały się bardzo smaczne. Wiedziałem, że Moltobene to głównie restauracja, ale do tej pory jakoś nie składało się, żeby tam coś poza …

kebab

Pewne rzeczy są niezmienne i chwała im za to, czyli Saray poziom trzyma.

No i znów wylądowaliśmy w Sarayu. Od ostatniej wizyty minęło już nieco czasu, postanowiłem więc sprawdzić, czy Saray trzyma poziom, do którego mnie przyzwyczaił. Wracaliśmy z Ponimirską z zakrapianych imienin, gdzie wchłonęliśmy nieco jedzenia, więc zasadniczo głodni nie byliśmy. Ale… jakoś tak przyszło nam do głowy, że może jednak zobaczymy co w Sarayu słychać… Jak …

fast food

Jak dobrze wydać 5 złotych, czyli zapiekanka w Grillroom’ie.

Miała Marika rację. Zapiekanki w Grillroomie to naprawdę fast foodowa pierwsza liga. Cóż można dodać do tego, co Marika opisała? Zapiekanka w wersji podstawowej kosztuje 4 zł. Jest to pół bagietki pokrytej grzybami i serem. Za 1 zł można dobrać 1 składnik extra. Ja zdecydowałem się na salami i zgodnie z moim życzeniem cała zapiekanka została …

fast food Kielce

Tak wiele za tak niewiele, czyli warto koło Dworca PKP.

Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak to się stało, że w swych fastfoodowych wędrówkach nie dotarłem nigdy na dworzec PKP? A nawet nie tyle sam dworzec, co do budki mieszczącej się niepozornie między Pocztą, Galerią „Wieża Sztuki” i budynkiem Dworca PKP. Tak się złożyło, że musiałem poczekać dwie godziny na odebranie psa od fryzjera, więc …

fast food Kielce

O tym, jak mnie Diablo dobra zapiekanka uwiodła

Przewleczony wczoraj przez dwie galerie handlowe potrzebowałem czegoś, co ukoi moje roztrzęsione nerwy. Miałem skoczyć do Troya, bo już kilka osób bardzo mi to miejsce polecało, ale ponieważ nie samym kebabem człowiek żyje, to postanowiłem jednak spróbować czegoś innego. Rozważając różne dania i lokalizacje, przypomniałem sobie, że pod szpitalem na Kościuszki stoi sobie buda, z …

kebab

Smutek na Wesołej, czyli baranina to nie wszystko

No i stało się. Pech opuścił Marikę, a przyplątał się do mnie. No cóż, takie życie street foodowca, że trafia w różne miejsca. Wracając późnym wieczorem z wódeczki, jak zwykle poczułem głód i jak zwykle pomyślałem, że jest okazja przetestować jakieś nowe miejsce. Na ulicy Wesołej, w bramie między fryzjerem a pubem Atmosfera, jakiś czas …

kebab

Baraninka w cienkim cieście, czyli Saray Kebab po raz drugi

No nie mogłem. Nie mogłem się powstrzymać po prostu. Musiałem rozwikłać zagadkę cienkiego ciasta w Saray Kebab! Jestem co prawda oddanym wielbicielem przaśnych chlebków, ale ponieważ podczas poprzedniej wizyty spróbowałem tylko kawałek kebaba w cieście i bardzo mnie zaintrygował, postanowiłem dać mu szansę. Tym bardziej, że po mojej recenzji kilka osób się tam udało i …

kanapki

Historia o Kurczaku, który najlepiej czuł się w bułce :) czyli Creperia i jej możliwości :)

Creperia – naleśniki francuskie ulica Sienkiewicza 17, Kielce Dziś na tapecie Sienkiewiczowska Creperia i jej kanapki. Ten lokal, stworzony z myślą o dostarczaniu mieszkańcom Kielc naleśników, dla mnie stał się jedną z najlepszych kanapkowni w Centrum. A bywam w trzech. Weź Mnie i Creperia to zdecydowanie moje ulubione. Jeśli zostanę z powodu pozytywnych opinii o …

kanapki

Proszę Państwa – oto Miś, Miś jest bardzo ostry dziś!

Tak się złożyło, że dwa dni po intensywnym spożywaniu kanapek z Weź Mnie, znowu wylądowałem na Wesołej i … skusiłem się na kanapkę, której od dawna chciałem spróbować. I po raz kolejny się nie zawiodłem. Ostry Miś to coś, co polecam miłośnikom pikantnych potraw, ale również tym, którzy wracając do domu z piwa chcą nieco przetrzeźwieć. Za …

hamburger

Uwiódł mnie Konkretny Henryk, żona flirtowała z Chrupką Lolą

A więc… spędziliśmy wczorajszy wieczór z gorącą i bardzo atrakcyjną parą. Żeby nie było jak zawsze, ja skusiłem się na pana, żona na panią. Taka mała odmiana okazała się bardzo satysfakcjonująca obie strony, aczkolwiek nie ukrywam, że w pewnym momencie (by dodać spotkaniu pikanterii) na chwilę wymieniliśmy się partnerami.Zacznę od siebie. Konkretny Henryk za 7,50 …

kebab

Turek potrafi, czyli jak nas w Saray Kebab gościli

Właściwie recenzję tę, w myśl tureckiego przysłowia „Nie mów wiele, spuchnie ci gęba”, można by ograniczyć do jednego słowa: rewelacja! Ale przyzwoitość wymaga, bym podzielił się z Wami opisem miejsca, gdzie wóciła moja miłość do tureckiej kuchni.Po ostatniej wizycie w tureckim kebebie mocno moje zaufanie do takich przybytków osłabło. Jednak prawdziwy street foodowiec się nie poddaje. Po …

street food

Pita grzechu warta, czyli Grillroom po raz drugi

Po tym, jak Marika entuzjastycznie wypowiedziała się o Grillroomie na Rynku, postanowiłem sprawdzić, czy rzeczywiście tak dobrze tam karmią. Udałem się więc do wzmiankowanego miejsca celem spożycia. Ponieważ Marika recenzowała tortillę, potanowiłem spróbować czegoś innego. Drogą kupna nabyłem więc shoarmę wieprzową z cebulą i papryką w picie. Zapłaciłem 9 zł i czekam. Shoarma opiekana była …