kebab
134 wpisów
Haszu i Kebab Tunis, czyli Dżin w Elblągu
Do Elbląga zajechaliśmy przypadkiem wracając z Gdańska. Żona stwierdziła, że nigdy tam nie była, więc chce zobaczyć. Ja ostatni raz w Elblągu byłem na dłużej ponad 20 lat temu uciekając z pociągu przed konduktorem. Zajechaliśmy więc na parking i ruszyliśmy coś zjeść. Była jednak niedziela, kilka minut po 11 i większość punktów z jedzeniem była …
Ariana Kebab – ziarno rzucone na pustynię.
Wszem i wobec znany jest widok światła w lodówce. Brzuch mówi „jeść”, więc czas na zamówienie. Dziś jest nim coś z Ariana Kebab. Szybki rzut oka na menu. Krótkie, zwięzłe i niewysublimowane. Nie przekonują mnie lokale gdzie kebab i burgery są ich „rzekomo” daniami sztandarowymi. Burger nie bardzo mi odpowiada, lecz kebab brzmi dobrze. Decyduję …
Warszawiacy w Prosiaczku, czyli fast food w Walentynki
Zwykle to ja jadę do Stolicy, by pobiesiadować z Marcinem i Kaszpirem. Tym razem było odwrotnie. Korzystając z koncertu Metki w kieleckim klubie Woor, Kaszpir i Marcin zawitali do Kielc. Zaczęliśmy w Literatce, potem postaliśmy chwilę w Kolejce, a skończyliśmy na typowym fast foodzie. O Prosiaczku czytali na blogu, ale nigdy tam nie byli. Nadarzyła się …
Bałkany na Wesołej, czyli burek, pizza, kebab i manti.
Na ulicy Wesołej, obok Komendy Policji, na wprost Kaplicy Akademickiej i Izby Celnej stoi kamienica. A w niej od dawna pojawiają się różne działalności gastronomiczne. Były 2 kebaby, były 2 pizzerie, było Weź Mnie… Żaden lokal nie utrzymał się tam długo. Nie jest to specjalnie uczęszczane miejsce, ale na tyle blisko mnie, że staram się …
Da Grasso. Turecki Meksyk oraz włoska rozpacz.
Dzisiejsze wieczorne wyjście na miasto. A jak wyjście – wiadomo, bez zjedzenia czegoś po ciężkim dniu w pracy się nie obejdzie. W zasięgu wzroku trafia się Da Grasso, więc tam kieruję swe kroki. Tym razem z braku zupełnej chęci na pizzę, postanawiam wypróbować inne dania. Przeglądam menu. Mamy tu pomieszanie z poplątaniem. Oczywiście sztandarową rolę odgrywa …
Sami Am Am – kebab ale zupełnie inny.
O Sami Am Am już kiedyś tutaj Ojciec Założyciel pisał. Ale że było to dawno temu to postanowiłem odwiedzić to miejsce. Nigdy tam wcześniej nie byłem, a słyszałem same dobre opinie. Klienci twierdzili, że to najlepszy kebab w Krakowie, choć zupełnie inny od tych dostępnych wszędzie indziej. Ostatnio mam bardzo często ochotę na kebaba. Ogromna …
1stANBUL – kolejny dobry krakowski kebab.
Znowu chodził za mną kebab. Nie dopadł mnie pod koniec poprzedniego tygodnia, ale w poniedziałek wiedziałem już co muszę zjeść na śniadanie. Wybór padł na 1stANBUL Kebap z prostego powodu. Któryś z czytelników pod poprzednią recenzją wspominał, że najlepszy jest kebap w lavashu, czyli placku o ormiańskich korzeniach, popularnym na całym Bliskim Wschodzie. W menu 1stANBUL …
Naleśnik pełen mięsa, czyli kebab w Bar Merkury
Dawno nie jadłem kebaba. Zbyt dawno nawet. Nie wiem, jak do tego doszło, kajam się i obiecuję poprawę. Zacznę od zaraz. Przechodziłem otóż ulicą Starodomaszowską. Na wysokości Szpitala Św. Aleksandra od lat egzystuje budka z fast foodami, ale kilka kroków dalej, w budynku obwieszonym tablicami informującymi, iż przyjmują tam lekarze wszelkich specjalności moją uwagę przykuł …
Tani kebab w centrum Krakowa.
Przeglądając jakiś czas temu opinie na temat krakowskich kebabiarni, trafiłem na dość niepochlebną dla lokalu wypowiedź klienta, który twierdził, że wizyta w Efesie skończyła się dlań problemami żołądkowymi. Lubię żyć niebezpiecznie, więc z okazji własnych urodzin chciałem sobie sprawić prezent. Wybór padł na Efes własnie. Zapoznałem się wcześniej z menu i szczerze mówiąc, biorąc pod …
Kebab na dowóz – Amrit vs Lider
Ostatnio w dowozie wymarzył mi się kebab, lecz z braku czasu nie udało mi się napisać na bieżąco, co mnie spotkało po konsumpcji tego dania. Lecz bardzo dobrze się stało, ponieważ dzisiaj zamówiony został kolejny. Porównam więc dostojną „padakę kebabu” i „zacny majstersztyk”, który kosztował w obu przypadkach dokładnie tyle samo. Na ogień idą warszawski Lider Kebab oraz Amrit Kebab. Lider Kebab znam z ul. Marszałkowskiej, gdzie wspominam …
Kolejny dobry kebab w Krakowie.
Ostatnio, jeśli chodzi o jedzenie, miałem kilka słabszych dni, najpierw był słaby kebab, kilka dni później trafiłem do lokalu, którego nawet nie będę opisywał. Może dam mu kolejną szansę, kiedy przeniesie się na nowe miejsce. Dzisiaj jednak szczęście się do mnie uśmiechnęło. Jakoś tak się składa ostatnio, że często, żeby nie powiedzieć cały czas, mam …
Gdzie nie iść na kebaba w Krakowie
Lubię odwiedzać mało znane miejsca daleko od centrum miasta. Bardzo często w takich lokalach ukrytych w osiedlach można odkryć prawdziwe kulinarne perełki. Niestety, czasami można się także srodze zawieść. Ten punkt miałem na oku od dłuższego czasu, raz był zamknięty, raz pełen klientów i nie było gdzie usiąść. Dopiero za trzecim podejściem udało mi się …
Tortilla XL w Abdul Kebab
Dzień bez kebaba to dzień stracony. Wracałem z miasta i myślałem gdzie by tu zjeść. Wtedy przypomniało mi się, że na Jana Pawła II, w miejscu gdzie kilka lat egzystował Kebab na Rogatce, otworzył się w wakacje Abdul Kebab. Grzebiąc w internecie znalazłem stronę www owego kebaba. Na razie ciągle jest tam menu z Buska …
Szałarma Pod Osłoną Nieba
Po spotkaniu w sprawie wizy w Konsulacie USA na Stolarskiej poczułem głód. Nic dziwnego, pobudka o 5 rano i wyjazd do Krakowa, prawie godzina w korku na wjeździe, nie było czasu nawet na jakąś bułkę. Dziarskim krokiem ruszyłem w kierunku parkingu. Pomyślałem, że kebab dobrze by mi zrobił. Niestety, w jednym lokalu kebab sprzedają dopiero …
Falafel, frytki z boczkiem, Wieśniara i kebab z prażoną cebulką, czyli ponownie w Prosiaczku
Tak się złożyło, że dwa dni z rzędu odwiedzałem Bar Prosiaczek. Najpierw redaktorowi Pawłowi K. ufundowaliśmy tort urodzinowy w formie dużego zestawu na frytkach (12,50 zł): A skoro już byliśmy, to i dla siebie wzięliśmy jedzonko. Frytki belgijskie z boczkiem, falafel w durumie i zapiekankę Wieśniarę. Frytki belgijskie z boczkiem (7,50 zł). Wzięliśmy dużą porcję, ale ponieważ …
La Marsa, czyli kebab w Krakowie
Nie jestem fanem kebaba, w żadnej postaci. Zamiast tego dania wolę zjeść zapiekankę, hot doga czy hamburgera. Czasami jednak człowiek ma ochotę na coś innego. Jakiś czas temu dowiedziałem się o istnieniu kolejnej kebabowni o bardzo dobrej opinii. Znajduje się ona przy ulicy Kalwaryjskiej, tuż przy Rondzie Matecznego a nazywa się La Marsa. Prowadzona jest …
Kair w Krośnie, czyli Kazek na tropie fast foodów
Rzadko kiedy bywam w tym mieście. Nie jest mi po drodze, a specjalnie też jakoś nie „korci” mnie by się tam wybrać. Co prawda znam je dość dobrze, ponieważ chwilę tam studiowałem, ale ostatnimi czasy nie miałem zbytnio powodów by je odwiedzić. Aż pewnego dnia doszedłem do wniosku, że pogoda i wolny czas mi sprzyjają – więc …
Pojechali po przetykacz, a zjedli fast foody
Taka sytuacja. Zapchał się zlew i trzeba było kupić przetykacz jakiś. No to Castrorama, w niedzielę czynne. A w Castoramie od zawsze egzystuje bar, który (nie wiem czy od zawsze) nosi nazwę Kebab Bar. Zlokalizowany tuż przy wyjściu: W środku piękne tablice, sugerujące, że lokal należał do sieci Western Chicken albo podobnej. Należał, bo zamówienie czegokolwiek …
Najlepszy kebab w Berlinie, czyli Mustafa po raz drugi
Pamiętacie recenzję Mateusza Sucheckiego, który odwiedził kultowy berliński kebab Mustafa? Dziś jeszcze jedna recenzja z tego miejsca. Zapraszam do lektury: Berlin leży tylko 260 kilometrów od Poznania, a przechadzając się ulicami niemieckiej stolicy z czasem odnosimy wrażenie, że znaleźliśmy się na zupełnie innej, pełnej świetnego streetfoodu planecie. Berlińskie foodtrucki w przeciwieństwie do polskich już dawno …
Jeszcze jeden dobry kebab w Kielcach, czyli wizyta w Saharze
Przyroda nie znosi próżni. Na Bodzentyńskiej raz było lepiej (kiedy Turcy prowadzili swój lokal z kebabem), raz tragicznie (kiedy działał tam Aslan), jednym słowem bywało różnie, ale zawsze jakiś kebab był. Kilka dni temu pod numerem 3 ruszył na Bodzentyńskiej kolejny kebab – Sahara, tym razem prowadzony przez Tunezyjczyków. Zaciekawiła nas tablica menu, która odbiega …
Kebab po egipsku, czyli powrót do Yassin Kebab
Yassin Kebab na Rynku oferuje egipską wersję kebaba. Zaczynali jak bogowie, a potem było już tylko gorzej. Lokal co prawda się nie zamknął, ale ja od marca 2013 roku juz tam nie zaglądałem. Bo też w Kielcach jest kilka miejsc, gdzie można zjeść dobry kebab. Często jednak przechodziłem tamtędy i widziałem, że zmienili się ludzie obsługujący grille, powiększono także lokal …
„Po co mi ta recenzja? Tylko na jedzenie będę dłużej czekał”, czyli kebab w Łodzi
Są takie lokale gastronomiczne, które bronią się same. Bez reklamy, marketingu i znanej franczyzowej nazwy. Niemal od pierwszego dnia zyskują wiernych klientów, stale utrzymując wysoki poziom.Dziś będzie o jednym z takich lokali. Z pozoru – kebab jakich wiele, mały, kameralny lokal na łódzkim osiedlu Zarzew przy skrzyżowaniu ulic Tatrzańskiej i Grota-Roweckiego, posiada jedynie dwa stoliki …
Tureckie specjały w Efes Kebab
Efes Kebab w Warszawie to pierwszy kebab, który wzbudził moja miłość do prawdziwych tureckich dań. Minęły jednak dwa lata odkąd u nich jadłem. Kiedy okazało się, że do lokalu na Alei Niepodległości mam tylko 2 przystanki metrem, pomyślałem: lepszej okazji nie będzie. Miałem trochę czasu przed umówionym spotkaniem, nie jadłem śniadania, więc doszedłem do wniosku, …
Kebab wieczorową porą i dramat w trzech aktach. Kielecki wpis podwójny
Dzisiaj dwa wpisy w jednym. Ocokaman podesłała mi krótki tekst o „hamburgerze”, ja miałem krótki tekst o kebabie… Postanowiłem połączyć to w jedno. Zapraszam do lektury: Dramat w trzech aktach (Ocokaman): Miejsce akcji: Kielce, Pasaż Świętokrzyski. Postacie dramatu: hamburger (chociaż w tym wypadku to według mnie, bardzo duże nadużycie) i ja. Akt I: Zamówiłam „hamburgera”. …
