zupa
156 wpisów

South African Street Food – tak smakuje Republika Południowej Afryki
Próbowaliście kiedyś kuchni Republiki Południowej Afryki? To możemy sobie śmiało zbić piątki, bo ja do niedawna też nie miałam okazji. A tu taka niespodzianka. Niepozorny, zielony food truck (a dokładniej autobus przerobiony na mobilną kuchnię) i jeszcze bardziej niepozorna lokalizacja – Modlniczka pod Krakowem. Szybka decyzja – sprawdzamy! I zeżarliśmy prawie wszystko… Zanim opowiem Wam, …

Jedzenie na trasie – Karczma u Basieńki
Wracając z Opola jechaliśmy przez miejscowość Woźniki. Na krzyżówce stoi tam okazały budynek z szyldem „Karczma u Basieńki”. Sprawdziliśmy szybko w Google, opinie mieli bardzo dobre, zapadła decyzja, że stajemy coś zjeść. W menu przeważają klasyki kuchni polskiej i regionalnej, są zarówno dania restauracyjne, jak i barowe, więc każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie. …

Pokoje u Marysi Kościelisko – jak w domu, tylko lepiej
Dzisiaj opowiem Wam o miejscu, które tak bardzo nie pasuje do profilu tej strony, że chyba bardziej się nie da. Uwielbiamy pisać o jedzeniu poza domem, o festiwalach, zlotach, knajpach, barach, restauracjach. I nie zmienia to faktu, że wszyscy lubimy gotować i jeść w domu. A gdyby tak wybrać się w jedno z najpiękniejszych polskich …

Szukamy smaków młodości, część 8. Bar u Roberta, czyli golonki, kiełbasy i inne atrakcje
Ach te przydrożne bary… Kiedyś główne źródła jedzenia na trasach, oferujące potrawy proste i sycące. Wiele ich zniknęło z map, ale sporo jeszcze zostało, będąc nie tylko wspomnieniem lat minionych i domowych smaków, ale także tańszą alternatywą dla wszelkich karczm czy zajazdów. Ileż razy zdażało mi się jeść w takich miejscach na przełomie lat 80 …

Szukamy smaków młodości. Część 7 – kuchnie polowe i nie tylko
Ależ nas naszło na grochówkę z kotła! Lata temu kuchnie polowe często można było spotkać przy drogach, obecnie trzeba ich szukać, na szczęście dzięki Waszym podpowiedziom mamy listę miejsc, które systematycznie będziemy odwiedzać. Zaczęliśmy od kierunku na Warszawę. Pierwszym odwiedzonym miejscem była Kotłownia. Znajdziecie ją niecałe 4 km od Tarczyna, w miejscowości Prace Duże. Jadąc …

Przyturlaj sobie klopsa – Turlaj Klopsa w dostawie
Pamiętam bardzo dobrze, kiedy zdecydowaliśmy się po raz pierwszy spróbować jedzenia serwowanego przez Turlaj Klopsa. Pamiętam słoneczny i ciepły październik półtora roku temu i Park Krakowski świeżo po remoncie. Pamiętam zaskoczenie, kiedy spróbowałem fantastycznych klopsików i doskonałych sosów tworzonych przez Turlaj Klopsa. Gościłem u nich jeszcze kilkukrotnie, zamawiając między innymi wegańskie pączki na Tłusty Czwartek. …

Bardzo dobra ryba w pięknych okolicznościach przyrody
Paweł Kotwica: Uwielbiam ryby. Podczas wakacyjnych wypadów nad Wigry przed kilkunastu laty, przez dwa tygodnie mogłem się żywić wyłącznie nimi, mięso mogło dla mnie nie istnieć. Świętokrzyskie nie słynie z przesadnego dostępu do morza, ani z nadmiaru zbiorników słodkowodnych, ani z hodowli ryb (poza znanymi, nie tylko w regionie, hodowlami karpi w Rytwianach i Rudzie …

Oda do ziemniaka, wieprzowiny i buraka – Warsztat po Polsku
Wziąłem ostatnio na warsztat Warsztat po Polsku (hehehe)… A nie. Poczekajcie. To było słabe. Otóż zamówiłem ostatnio domowy obiad z Warsztatu po Polsku. W ramach wspierania krakowskiej gastronomii i totalnej niechęci do gotowania tego dnia. Z obszernego menu restauracji wybraliśmy: Barszcz zabielany z jajkiem i ziemniakami, Kotlet Drwala z frytkami i zasmażanymi buraczkami, Polędwiczki z …

Klasyka polskiej kuchni – mielony, placki i genialne pierogi
Chęciny leżą tak blisko Kielc, że mnóstwo kielczan bywa tam w celach rozrywkowo – turystycznych. Jest to również miasto na trasie Warszawa – Kraków, więc na pewno wielu spośród Was przynajmniej raz przez Chęciny przejechało. Warto zatrzymać się tu na kilka chwil nie tylko z uwagi na zabytkowe ruiny zamku czy urokliwą architekturę, ale także …

Kreweta w dowozie i w lokalu, czyli #wspieramgastro
Zawsze zamawiając jedzenie z dowozem zakładam, że nie będzie ono smakowało tak dobrze, jak od razu po przygotowaniu. I zawsze pisząc recenzję z dowozu biorę na to poprawkę. Szczególnie, jeśli zamawiam coś, co w założeniu powinno chrupać, a więc wszelkie panierki czy pizze. Jeżeli coś w takim wypadku chwalę, to oznacza, ze przyjechało na tyle …

Śniadanie w Charlotte Menora
Kilka lat temu ich pierwszy lokal na Placu Zbawiciela stał się najbardziej wyhajpowaną hipsterską miejscówką w Polsce. Spacer po Warszawie z torebką tartej bułki sygnowanej logiem Charlotte dawał więcej fejmu niż bieganie z kubkiem ze Starbucksa lub nowym iPhonem. Czas płynął, a Charlotte nie tylko przetrwała, ale i otwierała kolejne lokale w Warszawie i w …

Od food trucka do lokalu. Nasze Bao Katowice
Nasze Bao od dobrej strony poznaliśmy na zlotach. W food trucku menu było dość mocno okrojone, ale ponieważ w planach mieli otwarcie lokalu, czekałem cierpliwie. W końcu udało mi się dotrzeć do Katowic na ulicę Sienkiewicza. Food truck zaparkowany przed lokalem z daleka wskazuje drogę: Lokal mieści się w suterenie, jest niewielki, prosto urządzony, podoba …

Jedzenie na trasie – Złota Gęś w Siewierzu
Byłem tam kilka dobrych lat temu i jakoś od tamtej pory nie miałem okazji by wrócić. Jednak postanowiliśmy wracając z Sosnowca nagiąć nieco trasę i pojechać przez Siewierz by w Złotej Gęsi zjeść śniadanie. Tutaj mała uwaga. Kiedyś Złota Gęś to był jeden lokal w domku jednorodzinnym, obecnie istnieje też duża restauracja, z obszerniejszym menu. …

Jedzenie na trasie – Karczma Guca, czyli bałkański przystanek
Tyle razy przejeżdżałem obok, ale nigdy tam nie wpadłem. Powód był prozaiczny – zawsze wracałem z Warszawy najedzony pod korek lub lądowałem w Wólce Kosowskiej. A szkoda, bo jak się miałem przekonać, Karczma Guca to miejsce nie tylko z klimatem, ale także z pysznym bałkańskim jedzeniem. Karczmę znajdziecie w Grzędach koło Tarczyna przy trasie nr …

Tanie lunche w Kielcach. Restauracja Boho
Kilkukrotnie opisywałem juz na blogu ich jedzenie. Dzisiaj jednak chciałbym przedstawić Wam ofertę lunchową. Zakres cen zestawu zupa + drugie to 19 zł – 25 zł. Ktoś powie: hola, hola, miało być tanio, można taki zestaw dostać przecież bez problemu za 15 zł. Wszystko się zgadza. Jednak miejscówki z lunchami dzielę na dwie kategorie – …

Shinobi Ramen Bar – od food trucka do lokalu
O tym jak długą drogę przeszli od przeciętnych wywarów i klusek do pełnych umami wywarów ze sprężystym makaronem serwowanych na zlotach pisałem TUTAJ. Nie będę się więc powtarzał, skrótowo powiem tylko, że kiedy jesienią powiedzieli mi, że planują otwarcie lokalu czekałem niecierpliwie. Wiedziałem, że będzie dobrze, pytanie tylko czy pozostaną na poziomie tego, co serwują …

Restauracja Renesans, czyli kuchnia po zamojsku
Mieszkaliśmy w Hotelu Renesans, w którym mieści też restauracja o tej samej nazwie. Ostatnią kolację postanowiliśmy zjeść właśnie tam, tym bardziej, że w menu znalazłem takie dania jak żurek po zamojsku czy schabowy po zamojsku. Nigdy wcześniej nie jadłem żurku z twarogiem, a taki właśnie podaje się w Zamościu. Zamówiłem więc. Zacznę od tego, że …

Pstrąg roztoczański i inne smakołyki w Chacie Rybaka
Postanowiliśmy zrobić sobie reset. Dwa, trzy dni tylko we dwójkę, najlepiej gdzieś, gdzie jeszcze nie byliśmy. I tak padło na Zamość, który widziałem ostatni raz ze 30 lat temu. A po drodze do Zamościa była miejscowość Bondyrz, gdzie znajduje się Chata Rybaka, o której dużo dobrego słyszałem. A ponieważ rybki bardzo lubię… Bierzemy kartę i… …

Atelia/Luxor – dobre spanie i dobre jedzenie w Lublinie
Gdzie się dobrze wyspać i zjeść w Lublinie? Odpowiedź w recenzji.

Cebularz na wypasie i inne przysmaki. Lublin regionalnie
Być w Lublinie i nie zjeść cebularza? To jak być w Filadelfii i nie spróbować philly cheese steaka. Nie ma takiej opcji. Dlatego skierowaliśmy swoje kroki do polecanego mi lokalu Święty Michał – Pub Regionalny W menu znajdziemy m.in. burgery, które również mi polecano, ale… na razie czuję przesyt tymże daniem. Chciałem zjeść coś typowo …

Smaki wietnamskiej ulicy, czyli Viet Street Food Bistro ponownie
Po wizycie w Przystanku Ogień i Dym musieliśmy jechać na Gocław, by załatwić sprawę, która nas do stolicy ściągnęła. Po ładnym poranku pogoda diametralnie się popsuła. Wiał zimny wiatr, padał deszcz, było ponuro. Na taką pogodę najlepiej robi dobre, azjatyckie jedzenie. Przynajmniej nam. No i co powiecie? Okazało się, że z miejsca, gdzie zostawiliśmy auto …

Restauracja Mandragora – chciałbym tu zamieszkać
Lublin… jakże dawno w tym pięknym mieście nie byłem. A ponieważ trafił nam się wreszcie wolny weekend, postanowiliśmy skoczyć na Święto Cydru. Przy okazji flanowaliśmy po Rynku i przyległych uliczkach, w których historia wygląda z każdego kąta, a zapachy jedzenia atakują nozdrza znienacka i niemal każde drzwi zapraszają, by wejść i zasiąść przy stole. Miałem …

Al Medina – Tunezja na Dajworze
Straszny miałem problem, żeby zasiąść do napisania tej recenzji. Nie dlatego, że znam dobrze i przyjaźnię się z Gosią i Hamsą. Nie dlatego, że dania mi nie smakowały, bo smakowały mi bardzo. Tylko po prostu nigdy wcześniej z kuchnią tunezyjską i marokańską nie miałem do czynienia i nie mam żadnego punktu odniesienia. Nie wiem, do …

Sajgon w Mielcu. Dobre pho i nie najgorsza reszta
Nie uwierzę, że nie ma wśród Was kogoś, kto chociaż raz nie jadł w typowym „chińczyku”. Takim, co to ma 150 pozycji, a w gruncie rzeczy są to wariacje na temat 5-6 dań. Zawsze w takim miejscu w menu znajdziecie kilka zup, a bywa, że wśród nich pojawia się pho. Przynajmniej na papierze, bo w …
