Restauracje-jadłodajnie-bary
523 wpisów
Bacova fujara i wróbel, który okazał się świnią, czyli Squirrel Pub w Koszycach
Życie w Koszycach płynie niespiesznie. Na starówce i uliczkach wokół głównej ulicy roi się od pubów, knajp i ogródków, w których zawsze jest pełno ludzi. Zaczyna się rano, kiedy wszyscy idą na obowiązkowe poranne „presso”, czyli kawę. A potem już do późnego wieczora życie towarzyskie toczy się właśnie w lokalach gastronomicznych. Pierwszego wieczoru postanowiliśmy wpaść na …
Nie na taką golonkę liczyłem. Jedzenie na trasie – Bar Taurus
Pilzno. Jeszcze 15 lat temu łamało się trasę, żeby wpaść tam na słynną pilzneńską golonkę. Ponieważ droga na Słowację wypadła nam właśnie przez Pilzno, postanowiłem sprawdzić, czy owa słynna golonka nadal trzyma poziom. Bar Taurus, który onegdaj zasłynął z serwowania kierowcom smacznych i niedrogich posiłków aktualnie posiada w Pilźnie dwie lokalizacje, ponadto kilka barów połączonych …
Bułkęs – o takie kanapki nic nie robiłem…
Jak pewnie zauważyliście, jestem gorącym orędownikiem nowej mody. Chciałbym bardzo, aby po burgerach, nowym trendem w jedzeniu ulicznym stały się kanapki z mięsem. Burger przez swoją formę, nieco ogranicza, natomiast w przypadku kanapek, właściciele lokali czy szefowie kuchni mają możliwości ograniczone tylko własną wyobraźnią. Pierwszymi zwiastunami nowej mody, obok działających już jakiś czas warszawskich Pogromców …
Jedzenie na trasie – Restauracja Zodiak
Na trasie S7 w Białobrzegach znajduje się motel i Restauracja Zodiak. Wiele razy tamtędy przejeżdżałem, ale zawsze byłem tak najedzony, że fakt istnienia restauracji jedynie rejestrowałem podświadomie i jechałem dalej. Ostatnio jednak traf chciał, że musiałem się tam zatrzymać, więc skorzystałem z okazji i zjadłem obiad. Menu jest dość obszerne, a prym w karcie wiodą …
Kresowej kuchni czar, czyli Stary Lwów w Rzeszowie
Uwielbiam dania kuchni kresowej. Będąc w Rzeszowie nie mogłem więc odmówić sobie wizyty w lokalu Stary Lwów. Tym bardziej, że tablica przed wejściem kusiła rozmaitością potraw: Co prawda napis „pizza i kebab” dawał nieco do myślenia, ale cóż – twarde prawa rynku. Nie każdy zdecyduje się na czeburek czy pielmeni. Lokal znajduje się w starej …
Parada śniadań w Paradzie Smaków
Na ulicy Franciszkańskiej 7 w Kaliszu mieści się lokal o nazwie Parada Smaków, urządzony jest prosto i ze smakiem, zachęca by usiąść i coś zamówić. Można też zjeść w ogródku na ulicy. Wejście do lokalu i ogródek znajdują się na ulicy Śródmiejskiej. Tak się złożyło, że do Kalisza przyjechaliśmy bardzo wcześnie, więc zanim food trucki zdążyły …
Jedzenie na trasie – żoładki U Stacha
Słyszałem o tym miejscu wiele dobrych opinii. Nawet nie tyle o samym miejscu, co o serwowanych tam żołądkach. A ponieważ podroby uwielbiam, wcześniej czy później musiałem tam zajechać. Bar U Stacha znajdziecie przy trasie szybkiego ruchu między Warszawą a Radomiem, GPS wskazywał lokalizację Stromiec. Na parkingu kilkanaście TIRów, co zwiastuje, że jedzenie jest tam albo …
Polakowski na wynos, czyli mielony zamiast kebaba
Jest takie powiedzenie/przysłowie – niepotrzebne skreślić, że szewc w dziurawych butach chodzi. Idealnie sprawdza się ono na mnie. Najczęściej wychodzę z domu głodny. Tak. Ja. Człowiek który zna kuchnię od podszewki i uczył się gotować w szkole gastronomicznej chodzi głodny do pracy. Najczęściej jest to spowodowane lenistwem, czasami zbyt długim siedzeniem przy komputerze. I nie …
Street foodowe Kielce, czyli pyszne kanapki
Można je jeść na śniadanie, szybki lunch, często także potrafią zastąpić obiad. Kanapki na gorąco. Calimero Cafe. Znajdziecie ich nad Silnicą, przez ścianę sąsiadują z restauracją Karola Bieleckiego. Wybierałem się tam od dawna, bo oprócz bagietek śniadaniowych mają w menu 6 rodzajów panini. Korciło mnie, żeby zamówić sobie śniadanie, ale ostatecznie uznałem, że ofertę śniadaniową zrobię osobno. …
Sushi Rolls Grab&Go – nowość na krakowskim rynku
Z zasady nie chodzę do nowych lokali w dniu otwarcia. Z każdego otwarcia lokalu na jakim byłem, mam złe wspomnienia. Są jednak rzeczy, obok których nie umiem przejść obojętnie. Lubię sushi, ale że jakoś ostatnio nie ma okazji żeby się na nie wybrać, najczęściej zaspokajam się doskonałym onigiri z Yume. Niedawno dotarła do mnie jednak …
Przewodnik po azjatyckim jedzeniu w Kielcach. Część 3
Zanim przejdę do recenzji, chcę coś wyjaśnić. Otóż zawsze, naprawdę zawsze cieszę się na wyjście na jedzenie. Należę do tych osób, którym jedzenie sprawia przyjemność i nie jedzą, żeby żyć, tylko żyją żeby jeść. Do każdej restauracji, food trucka, budy idę nastawiony pozytywnie. Niestety, czasami zdarza się, że to co dostaję na talerzu nie pozwala mi …
A miało być tak pięknie, czyli pizza i burgery w Pizza House
Obiad w Pizza House miał być potwierdzeniem zwięzłej, acz całkiem zachęcającej do konsumpcji rekomendacji serwowanej tam pizzy i burgerów. Po kilku dniach zgrywania terminu, udało nam się wreszcie we czwórkę dotrzeć do urządzonego we włoskim klimacie lokalu. Niestety, po pierwszych kęsach, czar prysł. Po całym dniu oszczędzania żołądków, żeby pomieścić odpowiednio zachwalone pyszności, przewertowaliśmy menu …
Street foodowe Kielce, czyli kanapki, tosty, zapiekanka i nowe BohoBurgery
Miała być brioszka. Brrrrr… To jest ten typ bułki, który akurat w burgerach średnio mi podchodzi. Na szczęście ktoś w Restauracji Boho poszedł po rozum do głowy i została stara, sprawdzona receptura. I bardzo dobrze, bo po co psuć coś, co świetnie się sprawdza? Jednak w starej bułce znajdziemy nowe wsady. I teraz kilka słów …
Alanya – zapowiada się co najmniej dobrze.
Przy ulicy Wesołej 23, niemal na rogu z Sienkiewicza od wielu lat była jakaś restauracja. Lokal miał kilka szyldów i kilka pomysłów na kuchnię, żaden jednak nie wytrzymał starcia z kieleckimi realiami (a może po prostu jedzenie tam serwowane nie było warte swych cen? Nie wiem, bo nie byłem tam nigdy). Ostatnio była tam chyba grecka …
Bar Smakosz – niestety nierówno.
Podgórze to zdecydowanie moja ulubiona dzielnica Krakowa. Spędziłem w niej pół dzieciństwa i z uwagą śledzę każdą nowość na tamtejszym rynku gastronomicznym. Jakiś czas temu dotarłem do informacji, że obskurny bar znajdujący się przy Rondzie Matecznego został odnowiony a i w kuchni wiele zmieniło się na lepsze. Musiałem to sprawdzić. W Barze Smakosz (nie mylić …
Pyszna zupa, nierówna reszta, czyli wizyta w Nam Sajgon
Ależ mi się chciało pho! Takiego wiecie, esencjonalnego, kleistego, zostawiającego tłuszcz na ustach! Byliśmy w Warszawie, więc postanowiłem: lecimy na zupę albo do Wólki Kosowskiej, albo odwiedzę Nam Sajgon na Marywilskiej, bo podczas kręcenia filmu bardzo mi tam smakowało. Wybór ostatecznie padł na Nam Sajgon. Lecimy. Ludzi w food courcie opór, w końcu pora lunchowa. …
Bar Żłób – tanio, smacznie, z sercem.
Uwielbiam bary mleczne, bardzo lubię również bary prowadzone przez niewielki zespół ludzi, dbający każdego dnia o jakość serwowanego jedzenia. W takich barach wszyscy zdają sobie sprawę, że istnienie interesu zależy od stałego klienta. Ktoś mieszkający albo pracujący nieopodal będzie się w takim barze stołował, póki się nie zawiedzie. Jeśli choć raz bar popełni błąd, to …
100 smaków pierogów, czyli świetna miejscówka na lunch
Jadąc do Warszawy na spotkanie wiedziałem, że na pewno chcę wpaść na Marywilską lub do Wólki Kosowskiej. Tak mi się chciało dobrego pho, że aż mnie w dołku ściskało. Udało się, ale o tym opowiem w następnej recenzji. Po spotkaniu bowiem Czarek z food trucka The Waffles gorąco namawiał nas na pierogi. Mówię uczciwie – …
Klopsiki, deser i Burger Czerwca, czyli wizyta w John Burg
O podawanych na lunch kapitalnych żeberkach w John Burg już tutaj kiedyś pisałem. Od jakiegoś czasu oferta lunchowa jest tam stała. Codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach 11:00 – 13:00 (chyba, że macie smycz, wtedy cały dzień) podawany jest lunch, każdego dnia inne danie w cenie 18 zł (menu tutaj: http://johnburg.pl/JB_menu_www.pdf). We wtorki zaś podają …
KASZPIR NA ROLKACH W WARSZAWIE
Tu jest jakby luksusowo, aż chciałoby się zakrzyknąć. W Warszawie pojawił się nowy ekskluzywny trend dla posiadaczy spodni-rurek oraz dziewczyn intensywnie trenujących różne krosfity, czyli rolki sushi w wersji grab&go. Zaczęło się nieśmiało w ubiegłym roku, zaś w tym widać że będzie to jeden z najprężniej rozwijających się (po naszym narodowym kebabie oczywiście) konceptów street foodowych. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to idealny pomysł dla …
Przewodnik po azjatyckim jedzeniu w Kielcach. Część 2
Część 1 TUTAJ Bar Elefant – bazar na ul. Seminaryjskiej, Kielce Strona www: brak Płatność: gotówka i karta Czynne: codziennie (brak informacji, ale przed 10:00 już było czynne) Zakres cen: 2.50 zł do 12 zł Miejsce – fenomen, polecone mi przez Czytelnika bloga (dziękuję!). Kiedy już tam trafiłem, to poczułem się jak przeniesiony w czasie do końcówki …
Przewodnik po azjatyckim jedzeniu w Kielcach. Część 1
Uwielbiam azjatyckie smaki. Bardzo często odwiedzam przybytki oferujące wszelkiego rodzaju zupy czy dania z woka. W Kielcach mamy sporo lokali z azjatyckimi potrawami, ale czy wśród nich znajdziemy takie godne uwagi? Postaram się na blogu opisać wszystkie, dzisiaj pierwsza część, następne będę wypuszczał w miarę zebrania materiału (kilka lokali muszę odwiedzić powtórnie, bo upłynęło zbyt wiele czasu …
Golonka w pepitkę
W ostatni weekend pojechaliśmy do Ostrowa Wielkopolskiego, by dopingować food trucki, które wystawiały się na MajOstaszkach – corocznym święcie miasta. Jednak już wcześniej przeprowadziłem mały risercz i wpisałem na listę miejsce, do którego koniecznie musiałem pójść. Mowa o Restauracji Wielkopolskiej – Golonka w pepitkę, znanej dzięki Rewolucjom Magdy Gessler. Nie tyle chodziło mi o sprawdzenie, …
Lubelski Szaszłyk
Są takie miejsca do których wracamy mimo trudności i wysiłku jaki nas to kosztuje, bo wiemy, że zrobić to warto. Jednym z takich miejsc z pewnością jest niebieska budka z szaszłykami stojąca przy ulicy Zdrojowej 6 niedaleko Ogrodu Botanicznego w Lublinie. Dojazd teraz jest tak utrudniony, że jak już dojedziecie na miejsce, to przemknie Wam …
