recenzja
1401 wpisów

Przemyśl do zjedzenia
Tak się złożyło, że w połowie września zawitaliśmy na kilka dni do Przemyśla. Była to okazja, aby nie tylko zwiedzić miasto, ale też spróbować co można tam zjeść. Oczywiście jak przed każdym wyjazdem przygotowałem dokładny research z podziałem na miejsca, które koniecznie muszę odwiedzić i listę rezerwową. Tym razem nie będzie chronologicznie. Bez Ogródek Jedno …

Śniadanie mistrzów w Pastrami Summer
Mistrzów, bo w Pastrami Summer przy stole spotkali się zwycięzcy polskich finałów European Street Food Awards 2020 i 2021. Po zlocie w Świdnicy zagadałem z Jarkiem z Centralnego Biura Smaku i ustaliliśmy, że w niedzielę, w samo południe, widzimy się w Lesznie u Dawida. Większości rzeczy już w Pastrami Summer spróbowałem, ale kto by się …

Art Cafe – perła w koronie Łańcuta
Dzisiaj będzie tylko o jednym miejscu. W mieście turystycznym, ale jednak znajdującym się na uboczu. Odwiedzanym przez mnóstwo ludzi, ale wieczorami cichym i spokojnym. Łańcut to piękne miejsce, a jego zamek jest na pewno wart odwiedzenia. Na mnie natomiast jeszcze większe wrażenie zrobiła tamtejsza synagoga i jej opiekun. Dla miłośników tego typu sztuki jest to …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 16 – CZAR TANICH BARÓW. INKA W OŚWIĘCIMIU I JADALNIA W BYTOMIU
Ach, te mleczaki i tanie bary… Ileż wspomnień z lat uczniowskich i studenckich się z nimi wiąże… Te smaki, często niezmienne od lat, te niskie ceny, w sam raz, żeby uczeń lub student nie wyszedł głodny a przy tym nie zbankrutował. No to jazda, dziś dwa takie miejsca. Ponieważ ostatnio dość często bywamy w Oświęcimiu …

Bułkęs to miejsce magiczne
Wybraliśmy się w przedostatni weekend października do Katowic. Chcieliśmy się wyrwać z Krakowa, a ja chciałem sprawdzić kilka katowickich multitapów, do których podczas jednodniowych wypadów, jakie do tej pory uskutecznialiśmy, nie udało się dotrzeć. No i bardzo chciałem spróbować śniadań w Bułkęsie. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że do tej pory kilku osobom polecałem śniadania …

W POSZUKIWANIU SMAKÓW MŁODOŚCI. CZĘŚĆ 15 – PIZZA U MAGDUSI I TOSTY NA STASZICA
Polubiłem ten cykl. Pisanie go, to dobry powód by od czasu do czasu cofnąć się do smaków młodości, przypomnieć sobie smak i zapach „polskiej pizzy”, hamburgera w stylu lat 90 czy zapiekanki jedzonej gdzieś na dworcu. Te dania kiedyś były czymś oczywistym, dziś to bilet do czasów, kiedy wątroba była młoda, a gastronomia nie oferowała …

Bytom na każdą kieszeń – Jadalnia, Krauza i Villa Vienna
Trzy dni w Bytomiu pozwoliły mi wpaść do dwóch nieznanych mi wcześniej miejsc i powrót do jednego dobrze znanego. Najpierw Jadalnia. Wysokie oceny na Google, zachęcające zdjęcia, a przede wszystkim proste, domowe menu – to wszystko skusiło nas do odwiedzenia tego lokalu. Kolejka w środku i oczekujący na zamówienie na zewnątrz ludzie utwierdzili nas, że …

Wilczy Kęs – Bieszczady smakują dziczyzną i jagnięciną.
Zabrali nas tutaj Ela i Komar. Komar oczywiście od razu po wyjściu z auta przywitał się z kolegą. A lokal, w którym zamierzaliśmy posiedzieć chwilkę przy dziczyźnie i jagnięcinie nazywa się Grillownia Wilczy Kęs i znajdziecie go w Krzywem w Bieszczadach. Co oczywiście gwarantuje piękne widoki. Menu jest krótkie, ale treściwe (zdjęcia na końcu wpisu). …

Smażalnia u Huberta – 100% ryby w Ustroniu Morskim
Gdyby ktoś był ciekaw, skąd te 100% ryby, to spieszę z odpowiedzią – z szyldu, jaki znajdziemy nad wejściem do niepozornej smażalni na ustrońskim deptaku: Co ciekawe, wewnątrz i w Google nadal znajdziemy nazwę Fląderka. Wbrew jednak starej nazwie flądry nigdy tu w menu nie widziałem. Za to inne ryby i owszem. I wbrew temu, …

Tłok, gwar i wspaniałe jedzenie, czyli niedzielny obiad w Karczmie Bida w Bolesławiu
Karczma Bida to sieć trzech lokali, jeden znajduje się w Opolu, jeden niedaleko Lublina, a jeden, ten o którym Wam dzisiaj opowiem, w Bolesławiu niedaleko Olkusza. Bliskość sporego ośrodka miejskiego oraz przede wszystkim drogi krajowej numer 94, którą można ominąć najdroższą autostradę wiecznego remontu, powoduje, że jest to miejsce bardzo popularne. Podejrzewam, że większość kierowców …

Jajko czy Kura, czyli świetne śniadania z food trucka
Bardzo mi się podobało, kiedy podczas spaceru po Chicago trafiłem na food trucki serwujące śniadania. Zastanawiałem się wtedy, kiedy w Polsce pojawi się food truck, w którym będę mógł rano zjeść klasyczne śniadanie. I proszę bardzo – trafiłem na takiego w Pogorzelicy. Prowadzą go dwie przesympatyczne panie, a stoi sobie miedzy apartamentowcami na ulicy Wojska …

Cieszyńskie Reminiscencje
Nie będę ukrywał, że tekst ten traktuję nie tylko jako sposób na polecenie Wam świetnych miejsc w polskim i czeskim Cieszynie. To także dla mnie terapia po wspaniałym weekendzie, sposób na to, żeby po powrocie do rzeczywistości totalnie się nie załamać. Cieszyn odwiedziłem już któryś raz, jestem w tym miejscu ciężko zakochany, uwielbiam klimat rynku …

Coco Loco Boyzzz – Karaiby z azjatycką nutą
Kamila poznałem wiele lat temu, kiedy w wspólnie z Waldkiem (obecnie Azja w Bule) jeździł Przystankiem Sushi. Swoje umiejętności kręcenia dobrych rolek „sprzedał” na tyle skutecznie, że na cztery lata wyjechał na Karaiby robić sushi. Tam bardzo polubił lokalną kuchnię, a po powrocie do Polski dał się namówić Waldkowi, by otworzyć trucka. Połączył w nim …

Wypiekane – coś drgnęło na Prokocimiu
Bardzo lubię jadać śniadania na mieście. Jeszcze bardziej podobałoby mi się jadanie śniadań w mojej najbliższej okolicy. Nie zawsze człowiekowi chce się tłuc tramwajem czy autobusem kilkanaście minut na pierwszy posiłek dnia, zwłaszcza kiedy już mocno burczy w brzuchu. Podczas jednego z ostatnich spacerów, natknęliśmy się na nowy lokal. W budynku Com Com Zone przy …

Czysty hedonizm gastronomiczny, czyli Irish Pub Galwey w Rzeszowie
Wybierałem sie tam od kilku lat. Zawsze jednak zapominałem o rezerwacji. A bez niej naprawdę cieżko w weekend zasiąść tam do stołu. Wreszcie się udało. Szybki rzut oka w kartę i… Chciałoby się spróbować wszystkiego! Na start tatar ze strusia i quesadilla. oraz napoje. Tatar ze strusia fantastyczny. Bardzo delikatne mięso, dobrze dobrane dodatki, które …

Lublin na weekend – śniadania i cebularze. Część 2 – ParZona i Panie Przodem
Ela Święcka: Par Zonę na Krakowskim Przedmieściu odwiedziliśmy w niedzielny poranek. Ponieważ nie jesteśmy fanami śniadań na słodko, wybór i tym razem padł na te wytrawne. Pierwsza na stole zawitała sałatka Santorini z kawałkami fety w prażonym sezamie. Bardzo solidna porcja zieleniny z podanym osobno sosem musztardowo-miodowym. Sam ser obtoczony w sezamie okazał się bardzo …

Lublin na weekend – śniadania i cebularze. Część 1 – Słodka i Trybunalska
Kocham to miasto. Jest kolorowe, otwarte, a przede wszystkim tętniące knajpianym życiem. Każda moja wizyta w Lublinie to wyjście do knajpek, w których można zjeść i wypić coś dobrego. Nie inaczej było w ostatni długi weekend – zlot food trucków był doskonałą okazją by przyjechać wcześniej i odwiedzić przez weekend kilka miejsc. No i zjeść …

Proziakownia – gastrowizytówka Sanoka
Nie, nie przesadzam. Proziakownia jest wymieniana w pierwszej czwórce atrakcji Sanoka. Trzy pozostałe to już atrakcje typowo turystyczne. Ale do rzeczy. Kiedy jeździli truckiem pod nazwą Bieszczadzka Ambusada jadałem u nich co tydzień. Później skupili się już całkowicie na lokalu, który otworzyli na sanockim Rynku. I bardzo, bardzo mi brakowało ich pysznych proziaków. Kiedy więc …

20 Tender Dogs do wygrania w Kurze!
Kolejna nasza kolaboracja z Restauracją Kura stała się faktem. Nasza pierwsza wspólna kanapka, Po’Boy bardzo Wam smakowała, ale sporo osób zgłaszało zastrzeżenia co do wielkości. Kanapka faktycznie była wielka, właściwie przewidziana jako obiad dla dwóch osób, a przez użycie w niej dużej liczby krewetek, nie była również tania. Postanowiliśmy więc z Mateuszem stworzyć coś mniejszego, …

Mr Broda – artysta w swoim fachu
Jakiś czas temu, chwilę po otwarciu, zajrzałem kilkukrotnie do malutkiego lokalu przy ulicy Krakowskiej w Krakowie. Może pamiętacie ten tekst: https://streetfoodpolska.pl/mr-broda-najlepsze-pastrami-w-krakowie/ Z miejsca zakochałem się wówczas nie tylko w najsmaczniejszym pastrami jakie dane mi było jeść w życiu, ale w atmosferze tego miejsca tworzonej przez właściciela. Człowieka, który czuwa nad procesem powstawania mięsa podawanego w …

Kanapki świata w The Ser. Duże i dobre
Lubiłem kanapki w Boho. Były nie tylko duże, ale i pełne świetnych składników. No i pyszne. Boho odeszło w niebyt, ale przyroda nie znosi próżni. Pojawił się The Ser, gdzie można dostać pyszna pizzę, a ostatnio również Moo. Ten ostatni lokal do maja funkcjonuje wirtualnie, stacjonarnie ma się pojawić po zniesieniu obostrzeń, a przynajmniej po …

BBQ Ramen-ya, czyli warto było czekać
Kochani, nie będę Wam przedstawiał Przemka, bo znacie go już z warszawskiego Yatta Ramen, gdzie wraz z Marcinem raczą nas ramenem od roku 2018. Ale zapewne nie wiecie, że jego historia i miłość do ramenu to prawie pięć lat konsekwencji, uporu i walki z przeciwnościami. Na początku był Mam Ramen (https://streetfoodpolska.pl/akita-przyczynek-do-historii-mobilnego-ramenu), który rodził się w …

TROPEM DAWNYCH WARSZAWSKICH SMAKÓW. CZĘŚĆ 4. Mistrz i Małgorzatka.
To na razie ostatni wpis z naszego gastrotripu po smakach dawnej Warszawy. Ale temat bardzo nam sie spodobał (i jak czytam na naszym fan page Wam również), więc za jakiś czas powtórzymy nasze wędrówki. Bo kilka kolejnych fajnych miejsc mamy już upatrzonych. „Mistrz i Małgorzatka kontynuuje tradycje dawnego Czerniakowa. Obecny właściciel gospodarzy tu od połowy …

TROPEM DAWNYCH WARSZAWSKICH SMAKÓW. CZĘŚĆ 3. Chińczyk z Senatorskiej i Pizzeria Na Barskiej.
Chińczyk z Senatorskiej Kaszpir: Półtora hueja czy łączoną? To było jedno z najbardziej tajemniczych i hermetycznych miejsc gastronomicznych w Warszawie w czasach mojej młodości. Jechało się doń na dalekie Śródmieście, wysiadało przy placu Dzierżyńskiego i po krótkim spacerze ulicą Senatorską trafiało na niepozorny piętrowy budynek z tabliczką Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Chińskiej. Tam już stała kolejka (chyba …
