Przejdź do treści
Street Food Polska

Kraków gdzie zjeść

130 wpisów

fast food

Kraków zapiekankami stoi

Dzisiaj skoczymy do Krakowa, gdzie Michał Turecki oprowadzi Was po miejscach z zapiekankami: Belgowie i Francuzi od lat kłócą się o to kto wymyślił frytki, Amerykanie kłócą się z Niemcami, czy niemieccy emigranci którzy podobno już na amerykańskiej ziemi wymyślili hamburgera byli bardziej Niemcami, czy już bardziej Amerykanami. Wszyscy wiedzą natomiast że zapiekanka to wynalazek polski, że to my …

gdzie zjeść

Carioca Snack Bar, czyli brazylijski street food w Krakowie

Dzisiejszą recenzję podesłała Ania z zaprzyjaźnionego bloga Dania Kontra Ania. Jest ona również autorką zdjęć. Zapraszam do lektury: To było to przewidzenia. Brazylijski Snack Bar pojawił się w Krakowie zanim zdążyła zrobić to brazylijska restauracja. Ale takie rzeczy chyba nikogo nie zdziwią – teraz jedzenie uliczne w Polsce ma się lepiej niż kiedykolwiek, a zalewające …

fast food

Frytka Bar – belgijskie frytki i panini w Krakowie

Dzisiaj Michał Turecki powie Wam, gdzie w Krakowie warto iść na belgijskie frytki i pyszne panini. Zapraszam do lektury:   Pierwsi na pomysł smażenia pokrojonych w paski ziemniaków wpadli Belgowie i to im należy się pomnik, wbrew temu co starają się nam wciskać Amerykanie, którzy nazywają frytki frech fries. Francuzi mieli po prostu większą siłę przebicia, na szczęście …

Bar Azjatycki

Bar Orientalny Hong Ho, czyli „chińszczyzna” w Nowej Hucie

Dzisiaj zapraszam na pierwszą (i mam nadzieję, że nie ostatnią) recenzję autorstwa Michała Tureckiego. Czy w Nowej Hucie można zjeść dobrą „chińszczyznę”? Tego dowiecie się z recenzji: Kraków to nie tylko Stare Miasto, Kazimierz i Podgórze. Nowa Huta, dzielnica stworzona przez komunistów po drugiej wojnie światowej, staje się coraz bardziej popularna wśród turystów. Oryginalna architektura …

fast food Kraków

A po mszy idziemy na Makarun

Dzisiaj Don Armando opisze Wam, jak zgłodniały katolik może w Krakowie głód zaspokoić. Zapraszam do lektury :) Dobra Msza Święta potrafi dać człowiekowi w kość. Szczególnie tu w Kościele Nawiedzenia NMP w Krakowie proboszcz zapewnia intensywną godzinę duchowego treningu, po którym nawet wprawiony katolik może doznać „zakwasów” dnia następnego. Ciężki trening też ma to do …

fast food

Syryjski kebab rządzi, czyli wizyta w Sami Am Am

Po orgiastycznym Spicy Lamb w Moa Burger, postanowiłem nieco pospacerować po Krakowie. Plan był taki, że dotrę na Kazimierz, gdzie zjem sobie zapiekankę z Okraglaka. Szedłem więc sobie niespiesznie, chłonąc atmosferę młodopolskiego Krakowa na uliczkach, po których spacerowali kiedyś Rydel, Wyspiański, Tetmajer czy Przybyszewski, gdzie historia wisi w powietrzu, a sztuka splata się z życiem. …

bar z hamburgerami

Wielki, soczysty i pyszny, czyli Spiced Lamb w Moa Burger

Obiecałem na fan page Street Food Polska, że ponieważ najczęściej wchodzicie na bloga wyszukując frazę „Street Food Polska”, to uczczę to jedząc jednego dnia burgera, kebab i zapiekankę. 23 lajki pod postem zobowiązują. Postanowiłem więc połączyć przyjemne z pożytecznym i wykonać zadanie w Krakowie. Po pierwsze dawno tam nie byłem, po drugie wybieramy się na …

jedzenie w Krakowie

Gruzja w Krakowie, czyli Aszka w Chaczapuri

Dzisiaj kolejna recenzja Aszki. Tym razem w swoim ukochanym Krakowie zajadała się gruzińskimi przysmakami w restauracji Chaczapuri. Zapraszam do czytania: Przyznam szczerze, że jestem wielką wielbicielką Gruzji w każdym wymiarze. Niestety tylko w teorii, bo nie miałam nigdy przyjemności być w tym pięknym kraju, za to kuchnia gruzińska nie jest mi tak całkiem obca, podobnie …

gdzie zjeść

Kraków na widelcu, czyli Sałatka Paryska z Mięta RestoBar

Po wpisie o jedzeniu w Rzymie, Kuchnia Bez Kitu zaprasza na wycieczkę po kulinarnym Krakowie. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego kolejny cykl :) Na początek Mięta RestoBar i ich Sałatka Paryska. Zapraszam do lektury, a jeśli szukacie kulinarnych inspiracji, to koniecznie odwiedźcie bloga Agaty – Kuchnia Bez Kitu to prawdziwa kopalnia dobrych i smacznych …

fast food Kraków

Kraków, dzień pierwszy: pizza, golonka i zapiekanka

Jako, że udało mi się sobotę i niedzielę spędzić w dawnej stolicy na szkoleniu (swoją drogą polecam gorąco szkolenia prowadzone przez Bartka Raka z Socjomanii), skorzystałem skwapliwie z okazji by zinfiltrować kilka tamtejszych przybytków kulinarnych, zmierzyć się z legendą i napaść brzucho przysmakami. Po kolei i w porządku chronologicznym: Fabryka Pizzy, czyli cienko i smacznie …