Przejdź do treści
Street Food Polska

jedzenie na wynos

913 wpisów

dobra pizza

LaStrega – pizza z Lublina

Nadszedł długo oczekiwany piątek i kolejny męski wieczór w towarzystwie zimnego piwka . Jak wszyscy wiedzą, długi rozmowy na koniec tygodnia męczą, a i piwo jakoś tak wzmaga apetyt. Następstwem czego oczywiście jest usilne szukanie super oferty na dowóz. Po paru minutach klikania – tu wspomogłem się apką pizzaportal.pl –podejrzałem, która pizzeria jest wysoko oceniania …

fast food

McDonald’s w dowozie

Wyjazd do Warszawy. Kilka ważnych spotkań w różnych częściach miasta. Nie zdążyłem nic zjeść, więc po kilku godzinach głód coraz bardziej dawał mi się we znaki. Jako osoba spędzająca pół życia w świecie realnym, a pół w wirtualnym w przerwie między jednym spotkaniem a drugim przegladałem internet, odpowiadałem na mejle i wiadomości na fejsie i …

fast food

Curry up! Miejsce które musicie odwiedzić.

Chociaż Curry up! otwarte zostało bardzo niedawno, to wzmianki o tym lokalu pojawiły się już niemal wszędzie, łącznie z recenzją w krakowskiej Gazecie Wyborczej. Miałem wrażenie, że byli tam już wszyscy, tylko nie ja. Ten stan trzeba było zmienić jak najszybciej, choć totalnie nie wiedziałem, czego się spodziewać. Azjatycki street food kojarzył mi się do …

dobre burgery

Street Food Polska Festival Łódź 6 i 7 czerwca. Fotorelacja

I znów była Łódź i znów były food trucki pod Galerią Łódzką. Zaczęliśmy od tostów. A dokładnie od phillycheesesteak od West Coast Toast: Mnóstwo soczystego mięsa, mnóstwo sera, ostre papryczki. Pyszne bez dwóch zdań. Będę wracał do tego tosta z przyjemnością. Marcin Malinowski: Łódź – długi weekend czerwcowy. Cóż mógłbym zrobić innego, niż wsiąść do …

dobry kebab

ZAHIR kebab, czyli najlepszy kebab w Kołobrzegu.

Pojawiła się całkiem niedawno nowa kebabowania w Kołobrzegu – ZAHIR kebab, a od znajomych słyszałem, że ten pół metrowy kebab jest najlepszym w Kołobrzegu. Nie mogło być inaczej – trzeba było spróbować. Lokal jest bardzo niepozorny, mało widoczny. Mały kaseton na fasadzie budynku bardzo słabo rzuca się w oczy. Pierwszego dnia zamawiam MEGA Rollo za …

dania z kurczaka

Tanie lunche – obiad na wynos, czyli kebaby kieleckie

Dawno nie pisałem nic o kieleckich kebabach. A tak się składa, że w odstępie kilku dni nie chciało mi się gotować i postanowiłem zjeść coś innego niż pizzę. W ten sposób zebrałem materiał na wpis o kebabach, ale nie w bułce czy tortilli, tylko w zestawie z frytkami. Czemu tak? Bo taki zestaw można traktować …

fast food

Kopenhaga i Malmo – świetne jedzenie uliczne i doskonałe piwo. Część 2

Część 1 TUTAJ Następnego dnia wcześnie rano ruszyliśmy pociągiem do Malmo. Na miejscu czekał już Street Food Market i wiele różnorodnych stoisk z przysmakami z całego świata. Po przejściu przez teren festiwalu i małej przygodzie w bankomacie ze znikającą kartą zamiast pojawiających się pieniędzy postanowiliśmy w końcu coś zjeść. Ponieważ na stoiskach czytników kart nie …

dobra pizza

Pizza Ricca, czyli dobra pizza w Kołobrzegu.

Bardzo zgłodniałem i miałem ochotę zamówić pizzę na wynos. Długo zastanawiałem się jaki lokal wybrać, no i wypadło na Pizzerię Rica w Kołobrzegu. Dzwonię do lokalu i wybieram pizzę numer 21 Arizona (sos pomidorowy, ser, papryka, kukurydza, pieczarki, kurczak). Ponieważ nie przepadam za pieczarkami w pizzy, wymieniam je na ser grecki typu feta. Po 25 minutach …

fast food

Kopenhaga i Malmo – świetne jedzenie uliczne i doskonałe piwo. Część 1

Świat się do siebie zbliża, to co kiedyś wydawało się niemożliwe, dzisiaj jest dostępne niemal dla każdego. Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że w sobotę dostanę zaproszenie do Kopenhagi i Malmo, a już w następny piątek, bo godzinnym locie i godzinnej podróży busem, będę zajadał hot doga z budki pod kopenhaskim dworcem głównym to …

fast food

Kultowa „Bieda”, czyli pizza z klubokawiarni Pauza w Lublinie

Nie tak dawno o jedzeniu na dowóz w Lublinie mówił Edek. Tym razem chciałbym przedstawić propozycję „skrojoną” na potrzeby innej kategorii klienteli. Pizza zamawiana w Klubokawiarni „Pauza” w Lublinie w niektórych kręgach osiągnęła status nieomal kultowej. Doczekała się przy tym swojej oryginalnej nazwy: „Bieda z pauzy”. Bieda z pauzy stanowi instytucję. To nie wyszukany slow …

burgery

Nie tylko kiełbasa, czyli BBQ Burger w Wurst Kiosku

Tego dnia odbywało się wielkie święto Saskiej Kępy, kilka ustawionych scen koncertowych, wystawcy sprzedający artystyczne dzieła i tłumy osób podążających ulicą Francuską (zamkniętą dla ruchu pojazdów), aby spędzić miło czas na tymże festynie organizowanym co roku przez dzielnicę Saskiej Kępy. Wiele restauracji było na wspomnianej ulicy otwartych, pogoda dopisywała, zachęcała wręcz aby przesiadywać przy stolikach …

Bar Azjatycki

Kolejny „chińczyk” z dowozem w okolice Huty

Lubię od czasu do czasu zjeść dobrego chińczyka. Nie mam pojęcia, jak smakuje kuchnia chińska w Kraju Środka, mam za to świadomość, że żeby poznać kuchnie wszystkich rejonów Chin musiałbym tam spędzić sporo czasu. Nie mam odniesienia, więc z ciekawością przyglądam się nowym inicjatywom tego typu na swoim własnym podwórku. Jakiś czas temu dowiedziałem się, …

fast food

Tacosy i placki alzackie, czyli krótka relacja ze zlotu w Noc Muzeów

Taco Libre jest ewenementem na scenie warszawskiej, na codzień schowani gdzieś w niedostępnych dla przeciętnego konsumenta lokalizacjach, na zlotach tak oblegani, że „skutecznie” odstraszają od stania w kolejce. Na przestrzeni czasu żałuję, iż spróbowaliśmy od nich tylko jedną pozycję, która była genialna. Cholernie pikantna, o delikatnym placku, doskonale dogranymi dodatkami i niepożałowaną porcja kolendry. Cena …

fast food

Haiku w Lublinie, czyli sushi w dowozie

Nadszedł w końcu taki dzień, gdzie pomysłów brak na wspólne gotowanie. Niestety deszczowa pogoda odwiedziła Lublin, więc postanowiliśmy z Lubą zamówić coś w dowozie. Dałem się zmanipulować (ach te kobiety) i wybór padł na sushi. Ja jako tako za sushi (gra słów specjalnie dobrana, a jak!) już nie przepadam, ale za azjatycką kuchnią jak najbardziej. …

dobry kebab

Kebaby warszawskie – Fenicja i Efes, czyli świetny hummus i pyszna wołowina

Nigdy więcej dań z wege – ani wege hotdogów, ani wege burgerów. Wieloktronie tak mówiłem i nie mogłem przekonać się do tego typu dań bezmięsnych, a to dlatego, że często były dla mnie zbyt suche, bez wyrazu i bezpłciowe w smaku. Pewnego jednak dnia, idąc z partnerką ulicą Świętokrzyską w Warszawie, natknęliśmy się na „Fenicję”. Jest to …

gdzie zjeść

Popołudnie z rybą, czyli wizyta w TenSushi

Słoneczne popołudnie, Warszawa. Cztery głodne, dorosłe osoby. Gdzie iść? Co zjeść? I pada propozycja: TenSushi, bo mają też food trucka (Przystanek Sushi), który będzie sprzedawał na naszych eventach, więc jest okazja sprawdzić, jak karmią. A więc jedziemy. Wchodzimy. Sprawdzamy menu. Zamawiamy. Najpierw kimchi (Kimu Chi, 10 zł): Jest pikantne i kwaskowe, takie jak trzeba. Kciuk …

bar z hamburgerami

Migawki krakowskie – Moaburger i Sami Am-Am

Zrobiliśmy sobie wycieczkę do Krakowa. Z tej okazji postanowiłem wpaść do dwóch miejscówek, których dawno nie odwiedzałem i sprawdzić, co się zmieniło. Najpierw Moaburger, w którym ostatni raz jadłem w styczniu 2013 roku. Kiedyś ich burgery robiły na mnie duże wrażenie, 200 g mięsa nie było wtedy tak często spotykane, nie była to też najtańsza miejscówka. …

bar z hamburgerami

Wizyta w Ziggi Point, czyli jak nie robić philly

Żorż: Kiedy usłyszałem, że maja Philly Cheese Steak, wiedziałem, że muszę tam wpaść. Pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne – lokal przestronny, nie przeładowany, urządzony prosto, zachęcał by zasiąść przy stoliku. Rzut oka na menu i zamawiamy Philly Cheese Steak Classic z frytkami oraz Ziggi Mix – frytki, skrzydełka i żeberka. Marcin Malinowski: Ziggi Point chciałem …

fast food

Praga – piwnym szlakiem. Mini przewodnik kulinarno – piwny, część 2

Część pierwsza TUTAJ. Trzeciego dnia zdecydowaliśmy się na dość wczesne wyjście z domu i zrobienie zakupów w sklepie Billa, znajdującym się nieopodal. Po odniesieniu zakupów do domu ruszyliśmy metrem do miasta. Po niecałych 15 minutach wysiedliśmy na stacji metra Florenc. Jako, że dopadł nas głód ruszyliśmy sprawdzić czy w znajdujących się niemal na stacji supermarketach …

fast food

Victor Bistro & Bar Syrena – czyli „Placek po węgiersku” w Kołobrzegu

Przyszła pora na tradycyjne bary z jedzonkiem w Kołobrzegu i w ciągu dwóch następujących po sobie dni postanowiłem ocenić tradycyjny placek po węgiersku – oba dania na wynos. Na pierwszy ogień idzie Victor Bistro – jadłem tu parę razy (również placek) i zawsze było wyśmienicie. Jednak „zawsze” nie okazało się tym razem… Na jedzonko czekałem …

fast food

Praga – piwnym szlakiem. Mini przewodnik kulinarno – piwny, część 1

Po mojej zeszłorocznej wizycie w Pradze obiecałem sobie, że jeszcze do tego pięknego miasta wrócę. Okazja nadarzyła się szybko i nie wypadało wręcz z niej nie skorzystać. Dzięki nowemu przewoźnikowi, który otworzył kombinowane połączenie autobusowo-kolejowe, z Krakowa do Pragi można dostać się w 6 i pół godziny, co uważam jest wynikiem więcej niż dobrym. Stawiliśmy …

burger + frytki

Street Food Polska Festival pod Galerią Kazimierz – dwa dni kulinarnej uczty w piknikowym nastroju.

Dawno nie miałem takiego problemu jak zacząć tekst. Nie dlatego, że nie mam o czym pisać. Ciężar jaki na mnie rzucono jest jednocześnie jednym z najprzyjemniejszych, jakich można doświadczyć. Otóż kiedy kilka lat temu zaczynałem wysyłać swoje teksty do Ojca Założyciela, nigdy nie sądziłem, że przyjdzie mi spędzać już po raz drugi dwa dni w …

dobre kanapki

Food So Good – pierwszy kielecki food truck

Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy. Na kieleckie ulice wyjechał pierwszy w naszym mieście food truck – Food So Good. Za koncept odpowiada doświadczona ekipa z Primo Pizza. Na razie chłopaki walczą o stałą lokalizację, w weekendy stać będą pod klubem Pomarańcza (dawne kino Romantica). My spotkaliśmy ich na zawodach BMX-ów na Kadzielni: Logo zaprojektowane przez Plodowski Design …

dobry kebab

La Marsa numer 2

Dawno nie miałem okazji nic napisać. Pierwsze miejsce, które chciałem odwiedzić po przerwie musiało być szczególne. Tak się złożyło, że sobotę mogłem spędzić dokładnie tak, jak chciałem i chwilę po południu stanąłem przed wejściem do La Marsy. Ale nie lokalu, który kiedyś już opisywałem, a drugiego miejsca pod tym szyldem, otwartego niedawno przy Placu Wolnica …