bary
91 wpisów

W poszukiwaniu smaków młodości. Część 10 – zapiekanki, kanapki i bułka z pieczarkami
Mr Hamburger. Ta polska sieć obecna w 9 miastach ma na Śląsku swoich zaprzysięgłych fanów. Jadąc do Ustronia zjechałem w Dąbrowa Górniczej by osobiście spróbować „prawdziwych burgerów” ( to ich hasło reklamowe). Jak widzicie na zdjęciach, menu jest dość mocno rozbudowane. Ponieważ byłem sam, zdecydowałem się spróbować jednego bugsa i jednej kanapki, solo bez zestawu, …

W poszukiwaniu smaków młodości, część 9. Max Grill w Nowej Hucie, czyli street food w starym, dobrym stylu
Poleciliście mi to miejsce przy okazji jakiejś dyskusji na fan page, za co bardzo dziękuję. Byłem już po konsumpcji, kiedy Michał Turecki przypomniał mi, że przecież w kwietniu 2014 roku pisał na blogu recenzję tego miejsca. Cóż, pamięć ludzka jest ulotna, sam zupełnie o tym tekście zapomniałem, więc pojechałem tam z czystą głową, nie sugerując …

Manufaktura Zapiekanek – nad morzem też można zjeść pyszny street food
Ach ta nadmorska gastronomia… Droga, słaba, cuchnąca spalonym olejem, obliczona na jednorazowego klienta… Wróć. Takie uogólnienie byłoby ze wszech miar krzywdzące. Owszem, zdarzają się takie miejsca, pewnie częściej niż byśmy chcieli, ale wśród tych koszmarków błyszczą prawdziwe perełki. Jedną z nich jest nowy projekt ludzi odpowiedzialnych za Złote Paluchy Churros – Manufaktura Zapiekanek. Kiedy Krzysiek …

Szukamy smaków młodości, część 8. Bar u Roberta, czyli golonki, kiełbasy i inne atrakcje
Ach te przydrożne bary… Kiedyś główne źródła jedzenia na trasach, oferujące potrawy proste i sycące. Wiele ich zniknęło z map, ale sporo jeszcze zostało, będąc nie tylko wspomnieniem lat minionych i domowych smaków, ale także tańszą alternatywą dla wszelkich karczm czy zajazdów. Ileż razy zdażało mi się jeść w takich miejscach na przełomie lat 80 …

Szukamy smaków młodości. Część 7 – kuchnie polowe i nie tylko
Ależ nas naszło na grochówkę z kotła! Lata temu kuchnie polowe często można było spotkać przy drogach, obecnie trzeba ich szukać, na szczęście dzięki Waszym podpowiedziom mamy listę miejsc, które systematycznie będziemy odwiedzać. Zaczęliśmy od kierunku na Warszawę. Pierwszym odwiedzonym miejscem była Kotłownia. Znajdziecie ją niecałe 4 km od Tarczyna, w miejscowości Prace Duże. Jadąc …

Wędzarnik – street food w starym, dobrym stylu
Każda wizyta w miejscu takim, jak sosnowiecki Wędzarnik wzrusza mnie niepomiernie. Przypominam sobie nie tylko smaki i aromaty, jakie pamiętam z dzieciństwa, ale przypominam sobie także ile radochy daje zjedzenie czegoś dobrego, chociaż niewyszukanego, z papierowego talerzyka na murku, schodkach czy masce samochodu, w pięknych okolicznościach przyrody, w dobrym towarzystwie. Nie ukrywam, że Wędzarnik był …

Szukamy smaków młodości. Część 5 – pyzy i kluski.
Musiałem zmienić nieco tytuł cyklu, bo w dzisiejszym odcinku zamiast fastfoodowych zapiekanek, hamburgerów i pizzy będzie o kluskach i pyzach. Kiedy zastanawiałem się, jakie jeszcze potrawy można włączyć do tego cyklu, od razu na myśl przyszły mi dania barowe jedzone w latach 80 i 90 na dworcach czy w mleczakach. To w końcu smak młodzieńczych …

Fast foodowych wspomnień czar, czyli szukamy smaków młodości. Część 2
Dzisiaj kontynuujemy poszukiwania polskiej pizzy i zapiekanek „jak dawniej”. Zacznijmy od kawałka gastronomicznej historii Kielc. Nie ma chyba mieszkańca Kielc urodzonego przed 1990 rokiem, który chociaż raz nie odwiedził Pizzerii Krystyna. Ten przybytek jako ostatni z Wielkiej Trójki serwuje polską pizzę. Ostatni, bo lokal na Dużej i lokal na Sienkiewicza zamknęły się wiele lat temu. …

Fast foodowych wspomnień czar, czyli szukamy smaków młodości. Część 1
Niniejszym wpisem zaczynamy cykl recenzji, w których będziemy szukać smaków naszego dzieciństwa, zarówno w okresie PRL, jak i początków lat 90 XX wieku (ależ to brzmi!). Tych „polskich pizz”, zapiekanek czy bułek z grzybami. Kurczaków z rożna i kiełbas z grilla na giełdach samochodowych. Barów mlecznych i mieszczących się w barakach jadłodajni oraz barów w …

ZapieCKanki – Firma Bidna, Ale Solidna, czyli królowa polskiego street foodu w najlepszym wydaniu
Nie będę krył, że jestem zdeklarowanym fanem zapiekanek od Małego. Od otwarcia bywam tam co jakiś czas i nigdy nie było fakapu. Lokal jest malutki, ale z fajnym, przemyślanym wystrojem nawiązującym graficznie i nazwami zapiekanek do okresu PRL. Wiosną i latem fajnie jest posiedzieć przy wystawionych przed lokalem stolikach popijając klasyczną oranżadę lub kawę i …

Bardziej i Setka, czyli Warszawa na melanż
– Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami – rzekła Alicja.– O, na to nie ma już rady – odparł Kot. – Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.– Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? – zapytała Alicja.– Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj. (L. Caroll, Alicja w …

Powiedz Cześć – Garkuchnia w Zamościu. Tanio, smacznie i bardzo domowo.
Nie planowałem tej wizyty. Ale jak spojrzałem w menu i zobaczyłem roladę śląską z gumiklyjzami, ślinka napłynęła mi do ust i zamówiłem taksówkę, by podjechać do Revia Park. Powiedz Cześć – GarKuchnia mieści się bowiem na terenie tego centrum handlowego. Menu jest krótkie, ale treściwe. Oprócz stałych punktów, codziennie można liczyć na dwa – trzy …

Smaczna Chatka – perełka w sercu Gór Świętokrzyskich
Urlop! Bahamy! Seszele! Hawaje! Góry Świętokrzyskie! Co? Ano właśnie, niektórzy spędzają urlop w egzotycznych miejscach, zwiedzają i byczą się na plaży w upale. Niektórzy najbardziej lubią swojskie klimaty, ciszę i spokój. W zeszłym roku były moje ulubione, ciche, spokojne, bezludne Gorce. W tym roku postanowiliśmy zmienić nieco kierunek i podążyć w celu wypoczynkowym w rejony …

Sajgon w Mielcu. Dobre pho i nie najgorsza reszta
Nie uwierzę, że nie ma wśród Was kogoś, kto chociaż raz nie jadł w typowym „chińczyku”. Takim, co to ma 150 pozycji, a w gruncie rzeczy są to wariacje na temat 5-6 dań. Zawsze w takim miejscu w menu znajdziecie kilka zup, a bywa, że wśród nich pojawia się pho. Przynajmniej na papierze, bo w …

Jedzenie w trasie – dobra klasyka Pod Dobrym Aniołem
Przejeżdżałem koło tego miejsca chyba z milion razy. Ba, tankowałem wielokrotnie na stacji paliw, jaka oddziela Karczmę Pod Dobrym Aniołem od trasy 77, a nigdy nie wpadłem na pomysł, by wstąpić tam i coś zjeść. Ostatnio jednak wracałem z Kołobrzegu, a po drodze jakoś żadna knajpa nie skusiła mnie by zjeść w niej obiad. Po …

From London to Bytom, czyli Fish & Chips
Otworzyli się w lutym. Trafiłem na nich zupełnym przypadkiem, kiedy spacerowałem uliczkami dochodzącymi do bytomskiego Rynku. Niewielki lokalik o wszystko mówiącej nazwie – Fish & Chips. Menu mają krótkie, ale treściwe: Wybraliśmy Grubą Rybę i Fit Krewetę. Do dań robione na miejscu sosy – czosnkowy i tatarski. Czosnkowy uczciwie zalatuje czosnkiem, co dla mnie stanowi …

Tanie lunche w Kielcach. Jadłodajnie Tempo
Wracam na blogu do tematu niedrogich lunchy i obiadów. Nazbierało mi się sporo materiału, bo często, kiedy nie chce mi się gotować, a pogoda dopisuje, lubię wyjść na obiad „w miasto”. Szczególnie po intensywnym restauracyjnym lub food truckowym weekendzie, dopada mnie chęć na mielonego lub inne klasyki polskiej kuchni. Zapraszam więc na pierwszy wpis nowego …

Fabryka Zapiekanek w Raciborzu – kultowy polski street food w doskonałym wydaniu
Nie ma chyba bardziej rozpoznawalnego, kochanego i kultowego polskiego street foodu niż zapiekanka. Niby prosta do zrobienia, a jednak częściej profanowana niż dobrze zrobiona. Wielbię zapiekanki od dziecka i cierpię, kiedy trafię na takie zrobione na odwal się, z marnej jakości składnikami, odgrzewane w mikrofali lub z suchą buła kaleczącą podniebienie. Jeśli chcecie zjeść zapiekanki …

Bar Lien – pyszne zupy i smażone podroby
Ależ mi się chciało! Chodziło za mną wietnamskie od kilku tygodni. Ale nie pol-viet, tylko takie prawdziwe, aromatyczne, bez kuli w żelu na talerzu. I oto droga wypadła mi koło Wólki Kosowskiej. A wyszperałem kiedyś w odmętach internetu, że znajdę tam bar o nazwie Lien, w którym są smażone jelita. No to jazda. Nie wygląda …

Aydin Kebab – ogromne porcje za niedużą kasę
Jakoś nieczęsto jadam ostatnio kebaby. A przecież kiedyś ten ukochany przez Polaków street/fast food był jednym z najczęściej przeze mnie spożywanych. Zacząłem się zastanawiać i doszedłem do wniosku, że to chyba znak czasów. Kilka lat temu kebsik był jadany przed, ale głównie po melanżu. Teraz idąc w miasto w celach rozrywkowych mam ogromny wybór lokali, …

Chicken flow w Prosiaczku
Nie ma chyba osoby w Kielcach, która przed albo po melanżu jada kebaby i nie zna Baru Prosiaczek. Przez lata egzystował w bramie na ulicy Św. Leonarda, od nowego roku natomiast zajął miejsce po Barze Słoiki. Przeprowadzka na drugą stronę ulicy zaowocowała nie tylko większym i zdecydowanie ładniejszym lokalem, ale także powrotem do menu słynnej …

Chicago – część 7. Uliczne klasyki w Jonnie’s
Lokal wypatrzył Maciek. O ile ja jestem zafixowany na chicagowskie hot dogi, o tyle jego dopadła miłość do kanapki Italian Beef. A obie pozycje w Jonnie’s znajdziecie. Warto podkreślić, że w Jonnie’s używają grilli węglowych, co pośrednio wpływa na smak serwowanej tam kiłbasy. Zamówiliśmy, zapłaciliśmy i po krótkiej chwili odebraliśmy zamówienie, które postanowiliśmy spożyć przy …

Chicago – część 6. Hot dogi w Gene & Jude’s
A więc wróciliśmy do Chicago. Zanim zakończymy naszą podróż, odwiedzimy jeszcze kilka miejsc. W kolejce czeka też kilka wpisów o amerykańskich sieciówkach. A na razie Chicago i to co w Chicago najlepsze, czyli klasyczne hot dogi. Pewnego letniego dnia w 1945 Gene wyruszył, aby dołączyć do swoich przyjaciół na meczu baseballowym na Wrigley Field. Nie …
Hałcnówka – niepozorny lokal z pyszną domową kuchnią
Tego się nie spodziewałam. Mały niepozorny budyneczek na obrzeżach Bielska-Białej. Jak nie wiesz, że tu zjesz, to na 99 procent ominiesz, bo nawet szyldu nie ma. Ale jak zajrzysz do środka, to najesz się rzeczy przesmacznych. A jak do tego jeszcze jesteś fanem podrobów, to koniecznie musisz tam zajrzeć. W drodze do Goliszowa, przy wjeździe …
