Przejdź do treści
Street Food Polska

Yem-To, czyli świetne Panini z Bekonem

Cieszą mnie takie inicjatywy. Kielce wzbogaciły niedawno swoją ofertę gastronomiczną o nowy lokal serwujący kanapki. Fresh Food Bar Yem-To & Take Away otworzony na ulicy Piotrkowskiej 10 w Kielcach to malutki (na 4-5 osób) lokalik, ale z bogata ofertą jedzeniową.

W menu znajdziemy spory wybór kanapek na zimno i na gorąco, na bazie różnych rodzajów pieczywa, duży wybór sałatek, a także świeżo wyciskane soki.

Postanowiłem spróbować panini. Wybierać mogłem spośród 6 gotowych propozycji lub skomponować sobie kanapkę samemu (Kanapka Yem-To). Na pierwszy raz zdecydowałem się na panini z bekonem, raz, że chciało mi się boczku, dwa, że mogłem porównać tę kanapkę do panini z boczkiem, którą jadłem w KanaPce na Gorąco. Zapłaciłem 6,50 zł i po około 7 minutach (przede mną były robione jeszcze dwie kanapki) odebrałem swoje zamówienie.

Panini zawinięte zostało w folię alu i wsadzona w firmową papierową torbę, dzięki czemu długo zachowała ciepło. Od razu zaznaczam – kanapka jest duża.

W skład mojego panini weszły: bekon, żółty ser, ogórek kiszony, pomidor, sałata i cebula. Sosów do wyboru mamy kilka, ja wahałem się między BBQ a ostrym, ale ostatecznie stwierdziłem, że potrzebuję zastrzyku kapsaicyny, więc wziąłem ostry.

Pierwszy gryz… i zachwyt. Pieczywo jest rewelacyjne! Gorące, chrupkie z zewnątrz i mięciutkie w środku. Dość grube i puszyste okazało się jednym z najlepszych pieczyw, z jakimi spotkałem się w kanapkach na wynos. Duży plus na starcie.

Ponieważ Yem-To stawia na świeże składniki, to warzyw mamy w kanapce sporo. Dla mnie to akurat niekoniecznie zaleta, ale na pewno znajdzie się sporo osób, które ta wiadomość ucieszy. Ja osobiście zrezygnowałbym z sałaty na rzecz podwójnego ogórka kiszonego, ale…

Bekonu jest w tej kanapce dużo. Początkowo nie był na pierwszym miejscu, walczył o pozycję dominującą z chrupiącymi warzywami, ale od połowy to już on był królem. Ostry sos był faktycznie ostry (smakował jak złagodzona nieco wersja sambala) i miło się komponował z resztą składników, a surowa cebula dodatkowo zaostrzała smak. Ser żółty zapiekł się idealnie i łączył składniki, ciągnąc sie przy okazji niemal każdego kęsa.

Na spokojnie myślę sobie teraz, że sos BBQ również dobrze by się tutaj sprawdził i następnym razem zamierzam go sprawdzić.

Podsumowując: pierwsze podejście do Yem-To uważam za bardzo udane. Kanapka okazała się bardzo smaczna i sycąca – za 6,50 zł najadłem się jak średnim kebabem. Na pewno tam wrócę by skosztować innych wersji panini. Yem-To i Was też zachęcam, bo warto.

Jedyna wada – czynne co prawda od 8 rano, ale zamykają już o 16:00 (wg ulotki). Postuluję, by np. w piątki i soboty otwierać po południu, ale trzymać otwarte do późna, ja chętnie wracając wieczorem z piwa zjadłbym przed snem takie panini.

Jeśli chodzi o porównanie z panini z KanaPki Na Gorąco – ta z Yem-To smakowała mi bardziej.

Yem-To mieści się na ulicy Piotrkowskiej 10 w Kielcach, między Urzędem Miasta a Parkingiem (MAPA).

Czytaj dalej