Smaki Orientu w Telepizzy
Najpierw mi się rano zachciało kebaba. Aż ślinotoku dostałem. Potem stwierdziłem, że może jednak nie kebab? Tak czy siak – chciało mi się jakiegoś fast fooda i koniec. Wtedy przypomniałem sobie, że Telepizza wrzuciła na swój fan page zdjęcie prezentujące 3 nowości w ofercie: pizzę Kebab Deluxe, Pidę i Kebaba. No i sprawa załatwiona, będzie kebab na śniadanie. Poszedłem więc do lokalu na Paderewskiego 34 i zamówiłem sobie kebab. Jeśli bierzecie go w zestawie z pizzą kosztuje 7,90 zł, jeśli solo – zapłacicie 10,90 zł.
Kebab w miejscach, które robią na co dzień inne rzeczy to zawsze loteria. Jadałem już kebab w pizzeriach, gdzie okazywał się dobry (CPP czy Gastrofaza) lub fatalny (Pizza Fast czy Biesiadowo), jadłem w KFC (słaby). Ciekaw byłem, jak wypadnie Telepizza.
Kebab Stambuł (bo tak brzmi pełna nazwa) to wg menu: mięso kebab, sałata, ogórek, pomidor, cebula i mix sosów czosnkowego i arabskiego. Na stolik wjechał gorący, na ciepłym talerzu, do kompletu podano sztućce:
Ponieważ to pizzeria to zgodnie z tym, czego się spodziewałem, nadzienie pakowane jest w ciasto jak do pizzy.
Niezbyt cienkie, ale i nie bardzo grube – przypomina w sumie grillowaną kanapkę. Zaglądam do środka:
Na pierwszy rzut oka wygląda nie najlepiej. Warzywa zdają się dominować nad mięsem, czego nie lubię. Ale nauczony doświadczeniem, że wygląd to nie wszystko, wgryzłem się w kebaba.
No cóż. Mięsa faktycznie za dużo nie ma, ale… Całość okazuje się bardzo smaczna i rześka. Ciasto gorące i smaczne, warzywa chrupiące i świeże, sosy ciekawie podkręcają smak. Arabski jest ostry, nawet powiedziałbym palący, natomiast czosnkowy łagodzi jego ostrość, w konsekwencji kanapka pikantność posiada, ale kubków smakowych nie wypala. Samo mięso zaś to kawałki kurczaka doprawione na sposób „kebab”, wbrew początkowym obawom, dość wyraźnie wyczuwalne w smaku. Kawałki kurczaka są różnej wielkości – od soczystych płatków po małe chrupiące skrawki, takie jak na fotce:
Ogólnie uznałem, że kebab smakowo na plus, choć bardziej niż kebab przypomina mi dobrą kanapkę z kurczakiem i warzywami. Jeśli komuś smakowało Bocadillo z kurczakiem, to Kebab również przypadnie mu do gustu.
Nie najadłem się tym, ten Kebab to raczej starter niż pełnowymiarowe danie, więc domówiłem Pidę Stambuł. W zestawie kosztuje 9,90 zł, bez promocji natomiast 15 zł.
Dostałem ją na większym talerzu, dla wygody pokrojoną, więc podobnie jak kebab czy pizzę można jeść rękami lub skorzystać ze sztućców.
Na łódce z drożdżowego ciasta dostaniemy mięso kebab, cebulę i pomidora polane sosem arabskim.
Zaletą Pidy jest większa ilość mięsa niż w Kebabie no i sama wielkość dania.
Ciasto chrupiące i gorące, bardzo smaczne, cieńsze niż w Kebabie. Mięso soczyste, w smaku identyczne, jak opisane wyżej. Było o zaletach, pora na wady. Po pierwszych kęsach, które zaciekawiają, mniej więcej w połowie jedzenia Pide staje się zwyczajnie … nudna. O ile w Kebabie mamy kilka wyraźnych, przeplatających się i uzupełniających nawzajem smaków, o tyle w Pidzie zabrakło mi jakiegoś przełamania. Moim zdaniem kiszony albo świeży ogórek świetnie by tutaj zagrał, bo choć wydaje się, że surowa cebula i świeży pomidor do kurczaka powinny się sprawdzić, to mimo wszystko czegoś brakuje. Może jest to wada sosu, który jak pisałem wcześniej jest sosem palącym i momentami zabija smak (choć wcale nie jest go za dużo)? Poza tym jest tylko palący – bez wyraźnego smaku, określiłbym go wręcz jako mdły. Świetnie smakował w kebabie wymieszany z sosem jogurtowym, solo dużo moim zdaniem traci.
Podsumowując:
Kebab Stambuł to fajna kanapka na ciepło, którą polecić mogę miłośnikom kanapek właśnie. Smakowało Ci Bocadillo? Zamów Kebab. Jeśli szukasz klasycznego kebaba – idź raczej „do Turka”.
Pide Stambuł – mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest to ciekawa przekąska, ale troszkę niedopracowana. Zaspokoi średni głód, ale cena 15 zł (regularna) wydaje mi się przesadzona. Za 11 zł mógłbym do niej wrócić od czasu do czasu. Gdybym jadł w odwrotnej kolejności moja ocena byłaby zapewne wyższa. Tak czy siak – warto spróbować, szczególnie jeśli kusi Was zamówienie pizzy Kebab Deluxe, bo składniki na owej pizzy i Pide są identyczne.
Z obu przekąsek zdecydowanie bardziej smakował mi kebab i od czasu do czasu pewnie się na niego skuszę, bo jako kanapka na ciepło wypada naprawdę dobrze.



