chińszczyzna
54 wpisów
Sajgon w Lublinie
W niedzielę pogoda spłatała figla i zamiast na grilla nad wodą trafiliśmy na obiad do kuchni azjatyckiej – baru Sajgon przy ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Lokal to typowy „chińczyk”: 3 stoły na krzyż w środku oraz całkiem spory ogródek. W lokalu panuje samoobsługa, zmówienia składamy przy barze, za którym przy parnikach kuchennych pracują Azjaci. Sami …
Chińsko – polska kuchnia w A Quing Sao, czyli kolejna wizyta w Wólce Kosowskiej
Uwielbiam wpadać na jedzenie do barów w Wólce Kosowskiej. Mam jednak wrażenie, że Bar MEN’s, w którym jadłem po raz pierwszy na tym targowisku, poprzeczkę zawiesił tak wysoko, że każda kolejna wizyta wypada coraz słabiej. Tym razem wracając z Warszawy zatrzymaliśmy się w jedynym czynnym jeszcze o tej porze przybytku z azjatyckim jedzeniem o nazwie …
Dobry „chińczyk” w warszawskim Makro
Ostatnio niemal cały czas jestem w rozjazdach. Zebrało się dużo materiału, niestety – czas nie pozwolił mi wypuścić recenzji. Od dziś nadrabiam. Zacznę od końca, czyli miejsca, w którym zjadłem wczoraj. Przy hali Makro mieszczącej się w Ząbkach. Bar Orientalny Tien-Tien. Mały pawilonik z fajnym ogródkiem. W środku miejsce na 5 stolików, kolorowe plansze z …
Chińszczyzna przy krakowskiej Tandecie.
W Krakowie istnieje kilka dużych placów targowych, ale tylko jeden ma tak oryginalną nazwę. Kiedyś Tandeta kojarzyła się z blaszanymi halami i stoiskami w prowizorycznych budkach. Dzisiaj handel został skupiony w nowoczesnych, choć nieco ciasnych, przeszklonych halach. Przy okazji zakupów odzieżowych trafiliśmy do sklepu z azjatyckimi produktami spożywczymi. Po nacieszeniu oczu różnorodnością towaru zgłodnieliśmy. Naprzeciwko …
Kolejny „chińczyk” z dowozem w okolice Huty
Lubię od czasu do czasu zjeść dobrego chińczyka. Nie mam pojęcia, jak smakuje kuchnia chińska w Kraju Środka, mam za to świadomość, że żeby poznać kuchnie wszystkich rejonów Chin musiałbym tam spędzić sporo czasu. Nie mam odniesienia, więc z ciekawością przyglądam się nowym inicjatywom tego typu na swoim własnym podwórku. Jakiś czas temu dowiedziałem się, …
Warszawa po azjatycku. Du-Za Mi-Ha i Tu Thai
Kocham kuchnię azjatycką. Kocham ją za zioła, wyraziste buliony, smażoną kaczkę i wykorzystywanie podrobów. Podczas ostatniego pobytu w Warszawie skorzystałem z okazji i wybrałem się do dwóch miejsc serwujących dania azjatyckie. Pierwszym była opisywana już tutaj Du-Za Mi-Ha. Wpadliśmy tam bo byliśmy akurat w pobliżu. Pierwsza wizyta nie zrobiła na nas specjalnego wrażenia, zupa była …
Yang Guang – dobry „chińczyk” w Gdańsku
Po evencie Harleya chwilę odpoczęliśmy i postanowiliśmy ruszyć w miasto. Apartament wynajęliśmy nad Motławą, więc właściwie do każdego lokalu na Starym Mieście mieliśmy bliziutko. Nie do końca tylko byliśmy pewni, co właściwie chcemy zjeść. Niby nad morzem wypada zjeść rybę, ale sezon w smażalniach jeszcze się nie rozpoczął, uznaliśmy więc, że zdamy się na los. …
Mateusz na bazarze, czyli Bun Cha
Są czasami takie dni, ze nie wiesz co ze sobą zrobic. Jest środek tygodnia, nikogo normalnego nie wyciągniesz na piwo, książka cię nudzi a w telewizorni nie ma nic oprocz „Szkoły życia”, „Szalonego gimnazjum” i „Ugotowanych”. W takie dni najlepiej ubrać sie ciepło i wybrać sie za przykładem szanownego Zoli na któryś z Warszawskich Brzuchów. …
Co Tu dają? Dobrą zupę i kilka innych potraw
Miejsce ponoć od dawna karmi wtajemniczonych. Ja byłem tam pierwszy raz. Co Tu Bar Wietnamski na tyłach pawilonów przy ulicy Nowy Świat 26/28. Wchodzimy, W środku kilka stolików i długi parapet z krzesłami pod oknem. Rzut oka na menu: Ponieważ przed nami było tego dnia kilka miejsc do odwiedzenia, zdecydowaliśmy z Kaszpirem, że weźmiemy po pół …
Smaki Wschodu w dowozie
Nie robiąc większego wylewnego wstępu, napiszę po prostu: przyszedł czas na zamówienie chińszczyzny. „Smaki wschodu” zagoszczą dziś w moich progach i na talerzu. Przeglądam ofertę i decyduję się na makaron ryżowy z krewetkami z sosem słodko-kwaśnym oraz (dla podbicia zamówienia) 3 sajgonki z mięsem i sosem ostrym + czosnek marynowany oraz sos sojowy. Realizacja do 60 …
Azja w dowozie, czyli sprawdzamy A Dong Quan
Bardzo byliśmy ukontentowani wizytą w restauracji A Dong Quan. Świetna kaczka, doskonały pstrąg, obiecaliśmy sobie, że będziemy wracać. Okazja do spróbowania innych dań pojawiła się w sobotę. Nie chciało nam się gotować, postanowiliśmy coś zamówić. Ale co? Ileż można zamawiać pizzę? I wtedy padł pomysł, żeby skorzystać z oferty A Dong Quan właśnie. Dowóz realizują …
Smacznie i tanio, czyli niedzielna wizyta w Wólce Kosowskiej
Wracaliśmy do Kielc, a że droga prowadzi także przez Wólkę Kosowską, gdzie w barze MEN’S jadłem m.in. cudowne smażone jelita, decyzja o skręceniu na teren Centrum Azjatyckiego była niemal odruchowa. Niestety, w niedzielę praktycznie wszystko jest pozamykane, bar MEN’S również. Po kilku minutach jeżdżenia znalazłem jednak miejsce, które wydało mi się odpowiednie na niedzielny obiad. Bar …
Kolejny bar orientalny w Nowej Hucie
Lubię jeść w ‘chińczykach’, już tak mam. Mimo, że to jedzenie często jest mało odkrywcze, a z kuchnią dalekiego wschodu ma wspólnego mniej niż krakowski ‘szybki tramwaj’ z metrem. Lubię czasami odwiedzić źle wyglądającą z zewnątrz budę i przekonać się, że w środku jest czysto, pachnie ładnie i można zjeść coś naprawdę dobrego. Nie inaczej …
Ponownie XEN, czyli rozpieszczeni przez Warszawę
Piękna pogoda, cieplutko, niedziela. Idziemy z Basią na spacer. A ponieważ świeże powietrze zaostrza apetyt, pada propozycja by zamiast gotować w domu zjeść coś na mieście. Akurat byliśmy na Sienkiewicza, więc zaproponowałem by zajrzeć do Xena, bo ponad rok tam nie byliśmy. Wchodzimy i przeglądamy menu: Dla Basi makaron smażony z kurczakiem na chrupko (15 …
Kurczak, kaczka i sajgonki, czyli wizyta w Hanoi
Bardzo dawno tam nie jadłem. Ostatni raz, kiedy jeszcze mieli lokal na Żelaznej. Potem z uwagi na budowę wiaduktu przenieśli się na ul. Ceglaną i jakoś kompletnie było mi nie po drodze. Aż do momentu, kiedy byłem w okolicach KSM-u, a żona dostała ślinotoku na myśl o sajgonkach. A więc skręciliśmy z Sandomierskiej w króciutką …
Harbińskie Pierożki, czyli pysznie i po chińsku
W niedzielę wracaliśmy do domu Polskim Busem. Ponieważ było cieplutko i świeciło słońce, zrobiliśmy sobie spacer z Galerii Mokotów na dworzec Metro Wilanowska. Na Alei Wilanowskiej zupełnym przypadkiem zauważyliśmy jeden z wielu szyldów, jakie zdobią pawilony handlowe. Byliśmy świeżo po obiedzie w 7 Street, ale po doświadczeniu z Momo-Smak wiedzieliśmy, że musimy tam wdepnąć. Lokal …
Tani i niezły – bar Quang-Dat
Nie tak dawno spędziłem w Warszawie weekend, sprawy służbowe nie pozwoliły mi rozkoszować się urokami miasta w pełni, ale to nie znaczy, że nie udało mi się odwiedzić chociaż jednego miejsca. W okolicy hotelu, w którym spędziłem noc znalazłem bardzo ciekawe miejsce, z dobrym jedzeniem i bardzo niskimi cenami. Warszawę znam bardzo słabo, odwiedzam ją …
Golonka po chińsku, śniadanie w Noodlach, zapiekanki na Chmielnej i przekąski w BroWarmii
Wracając z imprezy Pepsi poczułem niewyobrażalny głód. W pobliżu hotelu wszystko było już zamknięte. No… Nie do końca wszystko. Jak ćma zwabiony światłem promieniującym z okien budynku przy Grzybowskiej 30 wszedłem do lokalu o nazwie Sajgonka Bar – Restauracja. Miałem nieziemski fart, bo zdążyłem minutę przed zamknięciem. Na miejscu zjeść już nie mogłem, ale na …
Kurczak w cieście i zupa krewetkowa, czyli powrót do Lan Nhi
To powoli staje się tradycją. Każda wizyta na dworcu Warszawa Wilanowska to również wizyta w Lan Nhi. Polubiliśmy to miejsce, bo jedzenie bardzo dobre, porcje obfite, a ceny niewygórowane. Czasami wpadamy tam tylko na zupę, czasami, jak ostatnio, również na danie główne. No i po raz kolejny podkreślę – nie nadużywają tam przyprawy 5 smaków, …
Qń w Ojisan Milk Bar. Część 1
Dzisiaj na blogu dość kontrowersyjny wpis. Pierwsza anty recenzja (taki termin sobie wymyśliłem na potrzeby tego tekstu, jeśli komuś przeszkadza, to trudno). Zastanawialiśmy się z Qniem, jak to ugryźć, w końcu doszliśmy do wniosku, że puszczamy to tak jak jest. Historia ma swój ciąg dalszy, który opublikuję jeszcze w tym tygodniu. A teraz zapraszam do …
Lan Nhi, czyli smacznie i niedrogo
Na dworcu Metro Wilanowska możemy zjeść kebab w kilku budach albo przeciętne hot dogi. A jeśli nie mamy ochoty na fast fooda? Postanowiliśmy sprawdzić. Najbliżej, na ulicy Bukowińskiej, znajduje się pizzeria i bar orientalny. A i jakiś sushi bar między blokami się znajdzie. Zaczęliśmy od pizzerii. Tak dokładnie to nawet nie zaczęliśmy, bo po …
Kalmary na chrupko, morskie rozmaitości i niezgorsze sajgonki, czyli powrót do XEN
Ostatni raz jadłem tam półtora roku temu. Wtedy była to dla mnie najlepsza miejscówka z azjatyckim jedzeniem w Kielcach. Porcje duże, smaczne i niedrogie. Przechodziliśmy akurat w pobliżu, więc postanowiłem, że wpadniemy i sprawdzimy, jak to wygląda obecnie. Bar Azjatycki XEN mieści się na rogu ulic Sienkiewicza i Paderewskiego w Kielcach. Od Sienkiewicza wchodzi …
Gdańsk po azjatycku, czyli wizyta A-Dong
Dzisiaj recenzja nadesłana z Gdańska. Pytacie mnie często w mejlach i na fan page, co można zjeść w Trójmieście. Dzisiejsza recenzja mam nadzieję trochę Wam podpowie. Autorem wpisu i zdjęć jest Piotr. Jako, że jestem wielkim fanem chińszczyzny postanowiłem podzielić się tym razem recenzją dwóch dań z małego i niepozornego baru z chińskimi potrawami …
Bar Orientalny Hong Ho, czyli „chińszczyzna” w Nowej Hucie
Dzisiaj zapraszam na pierwszą (i mam nadzieję, że nie ostatnią) recenzję autorstwa Michała Tureckiego. Czy w Nowej Hucie można zjeść dobrą „chińszczyznę”? Tego dowiecie się z recenzji: Kraków to nie tylko Stare Miasto, Kazimierz i Podgórze. Nowa Huta, dzielnica stworzona przez komunistów po drugiej wojnie światowej, staje się coraz bardziej popularna wśród turystów. Oryginalna architektura …
