Yogi kontra bestia, czyli Mega Kebab w Yassin Egyptian Grill Bar
Po wizycie w Yassin Egyptian Grill Bar napisałem, że ciekaw jestem czy znajdzie się śmiałek, gotów zmierzyć się z największym w ofercie Yassina Mega Kebabem. Okazało się, że nie ma takiego kebaba, któremu kielczanie nie daliby rady – dzień później otrzymałem maila od czytelnika bloga ukrywającego się pod nickiem YogiCK:
Po przeczytaniu twojej recenzji kebabu w Yassin Egyptian Grill Bar stwierdziłem że podejmę wyzwanie i spróbuję Mega Kebaba w 2 tortillach:)
Zgodnie z obietnicą Yogi Mega Kebab zjadł, przeżył i opisał. zapraszam do lektury:
Danie szykowane jest na raz przez 2 osoby. Najpierw podgrzewane są 2 tortille, które następnie kładzione są na blacie, jedna na drugiej. Na nie nakładane są poszczególne składniki: mięso (ja zdecydowałem się na samą baraninę, aczkolwiek drobiowe również wyglądało nieźle), na to surówki (obsługa spytała się które i czy chcę dodatkową cebulę). Na to dodatkowo dostałem 3 spore plastry sera żółtego i 2 sosy – ostry, dość mocno paprykowy i łagodny śmietanowy (brakowało mi jakiegoś mocno czosnkowego do tego ale mniejsza z tym ;)). Po ułożeniu składników tortille są odpowiednio zawijane i wkładane na kilka minut do opiekacza.
Gotowa potrawa wręcz poraża swoją wielkością. Pierwsze co mi przyszło na myśl to „o k@#$a, jak ja to zjem” ;)
Całość ledwo mieści się na 2 tekturowych tackach.
Zabrałem się za jedzenie z duszą na ramieniu – przeżyję to, czy polegnę? Już od pierwszych gryzów natrafiłem na dość spore kawałki dobrego mięsa – dobrze przysmażonego, ale nie przypalonego, ciekawie doprawionego – stosują chyba inną mieszankę przypraw niż Saray, Prosiaczek, Nur czy Antalya. Dalej natrafiamy na surówki. Jest ich w sam raz – nie przykrywają smaku mięsa czy sosów, ale jednocześnie kebab nie jest dzięki nim taki suchy. Podobnie sosy – bardzo dobre, nie przeszkadzają a pomagają. Placki tortilli – po ostatecznym podgrzaniu zrobiły się dość chrupkie. Zdziwił mnie lekko słodki posmak na początku, ale później już go nie czułem, może jakieś omamy smakowe? :)
Całość do ostatniego, wymęczonego gryza była ciepła i zachowała właściwą konsystencję – placki nie nasiąkały sosem czy wodą z surówek.
Przyznać trzeba że jest to potężna porcja jedzenia. Sam, pomimo że zazwyczaj nie mam problemów z pochłanianiem dużej ilości jedzenia, ostatnie kęsy ledwo wcisnąłem w siebie. W praktyce są to 2 duże kebaby z innych barów, tyle że połączone w 1 potężną porcję jedzenia. Całość pomimo ogromnych rozmiarów zachowała jednak bardzo dobry smak.
Jeżeli chodzi o wielkość/cena mega kebab Yassin Egyptian Grill Bar w tej chwili chyba nie ma konkurencji – podobnie wyceniany maxi kebab w Saray jest wielkości połowy tej porcji. Również smakowo bar ten nie ma się czego wstydzić względem wymienionych przeze mnie wcześniej punktów, uważanych obecnie za najlepsze w Kielcach.
Ogólnie, jeżeli ktoś ma problemy z zaspokojeniem głodu zwykłym kebabem, jest to zdecydowanie miejsce dla niego. W innym przypadku proponuję zainteresować się mniejszymi porcjami, lub konsumpcję z drugą połówką – inaczej w życiu nie uda się dojeść do końca ;)
Cena Mega Kebaba (potrójne mięso + podwójny ser w 2 tortillach) to 16 zł.
Autorem wpisu i zdjęć jest YogiCK
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.





