Przejdź do treści
Street Food Polska

Tym razem bułki, czyli wizyta w Duża Buła

Kolejny debiut na zlocie nie mógł oczywiście odbyć się bez obecności kogoś z nas, nie mogliśmy sobie odmówić sprawdzenia, jak karmią w Dużej Bule. Menu na razie jest dość skromne – znajdziemy w nim 3 pozycje. Ja wychodzę z założenia, że lepiej dopracować mniej dań, niż kiepsko zrobić ich bardzo dużo, dlatego fakt ten bardzo nas ucieszył.

Decydujemy się na dwie małe kanapki. Jako pierwsza pod lupę idzie Pulled Pork ( 9/17 zł ). Od właścicieli dowiadujemy się, że pieczywo jest wypiekane na zamówienie przez zaprzyjaźnioną piekarnię, dlatego zawsze jest świeże. Oprócz pieczywa w kanapce znajdziemy łopatkę wieprzową, majonez, słodkie ogórki chilli oraz własny sos ( pieczeniowy ). Kanapka naprawdę smaczna, nie mam jej zupełnie nic do zarzucenia. Pieczywo trafia na grilla i zostaje z niego zdjęte w najlepszym dla niego momencie, czyli zyskuje chrupkość z zewnątrz, przy miękkim środku. Mięso również było bardzo smaczne, soczyste, o lekko słodkawym posmaku. Możliwe, że posmak ten zyskało dzięki obecności własnej roboty słodkich ogórków z chilli, które nota bene możemy sobie zakupić oddzielnie w słoiczku.

Drugą kanapką, której spróbowaliśmy była Roast Beef ( 9/17zł ). W składzie tej kanapki znajdziemy pieczeń, majonez, chutney buraczany oraz rukolę. Tutaj niestety było zdecydowanie gorzej. Kanapka była po prostu strasznie sucha. Wydaje mi się, że porywanie się na roast beef w warunkach food truckowych jest bardzo ciężkie. Mięso może i było nawet smaczne, jednak po podgrzaniu straciło całą swoją soczystość i zatraciło swój smak. Zdecydowanie brakuje tej kanapce jakiegoś sosu, bądź dodatku, który ułatwiłby jej jedzenie.

Podsumowując, widzę w tym food trucku duży potencjał, jednak mają jeszcze parę rzeczy do dopracowania.

Marcin Malinowski, nasz człowiek w Warszawie

Lokalizacji food trucków szukajcie na myfoodtruck.pl

Czytaj dalej