Tak się robi hot dogi!
Jak zobaczyłem na fan page Friterie zdjęcie hot doga chili to wiedziałem: muszę go zjeść! No bo hot dog i do tego chili? Nie odpuszczę.
No to poszliśmy ze żoną, bo połowica ma jeszcze nie jadła ich frytek, więc okazja była podwójna by Friterie nawiedzić. O frytkach pisał nie będę, bo już raz napisałem, że dla mnie to najlepsze frytki w Warszawie są, lorraine takoż wyszła zachwycona. Ale wspomnę o sosie (+1 zł), jaki do frytek małżonka zamówiła. Otóż kaparowo – chrzanowy on był i powalił nas na kolana. Mógłbym go jeść łyżkami! Idealny balans między słonością kaparów a ostrością chrzanu. Geniusz! W oczach żony widziałem dozgonną wdzięczność, że ją tam przyprowadziłem. Zarówno frytki jak i sos wprawiły ją w stan bliski ekstazy.
A teraz bohater recenzji, czyli chili hot dog. Kosztuje jedynie 8 zł. Bułka z piecyka, świeży ogórek, sałata robiony na miejscu sos jalapeno, chili i pomidorki koktajlowe pocięte w ćwiartki. I kiełbaska. Nie parówka – kiełbaska. Ma chrupiącą skórkę i zachowuje całą swoją soczystość, bo soki buzują pod skórką. Kiełbaska przepyszna, nic dziwnego skoro zawiera ponad 90% mięsa – w większości wieprzowego, ale ma w sobie też nieco kuraka i indyka.
Podsumowując: Chili Hot Dog to klasa sama w sobie. Ostry, soczysty i pyszny. Tak się robi hot dogi! Kolejna wizyta w tym miejscu i kolejny raz wyszedłem szczęśliwy, czego i Państwu życzę.



