Średnie, a cieszy, czyli Harry Angel zapiekanki na Statoilu je
Na stacjach benzynowych można zjeść różne rzeczy. Hot dogi, zapiekanki, kanapki… Ja na Statoilu jadałem tylko hot dogi, dlatego ucieszyłem się, kiedy Harry podesłał recenzję zapiekanki. Czy warto? Tego dowiecie się z recenzji. Zapraszam do lektury:
Do rzeczy. Wybrałem zapiekankę z salami za 6 PLN (właściwie to 5,99 PLN, ale grosz nikogo nie zbawia). Po złożeniu zamówienia, zapiekanka na moich oczach trafiła z przeszklonej lodówki do… urządzenia. Zakładam, ze jest to piec lub opiekacz, ale ze względu na szybkość z jaką działa, chciałoby się to urządzenie nazwać „szybko-piecem”. Po dwóch minutach oczekiwania, bardzo miła Pani zapytała się mnie jakie sobie życzę sosy. To dość mocna strona stacji marki Statoil, że w ofercie mają dużo różnych i dość smakowitych sosów. Ja zażyczyłem sobie czosnkowy, ponieważ w swoim smaku i konsystencji najbardziej przypomina majonez z wyczuwalną nutą czosnku. Dodatkowo poprosiłem o posypanie zapiekanki prażoną cebulką. Pani spełniła moją prośbę, bez znanego mi z innych miejsc „za cebulkę trzeba zapłacić 50gr więcej”, co szczerze mówiąc mnie uradowało.

Idąc od dołu (jak w przypadku wcześniejszej zapiekanki). Pieczywo dobre. W smaku przyzwoite, ale faktycznie gdzieś na finiszu przywodziło na myśl mrożone zapiekanki. Nie wiem czy to przypadkiem nie wytwór mojej wyobraźni, spowodowany wyglądem bułki. Mimo tego faktu, całkiem smaczne i przyjemne. Farsz pieczarkowy również przyjemny w smaku, ja może bym go trochę lepiej przyprawił, ale nie można się do tego przyczepić. Ser przyjemny, roztopiony, ale nie wybijający się jakoś specjalnie smakiem. Powiedziałbym, ze po prostu dobrze się komponował z resztą zapiekanki. Salami, wyczuwalne, ale nienachalne. Sos jak już opisywałem wcześniej to mocna strona Statoil’ów.
Całość została do samego końca chrupiąca i ciepła co również ucieszyło moje podniebienie. Jest jednak pewien minus w tej sielance. Rozmiar owej zapiekanki. Niestety, a głodny byłem poważnie, nie zapchałem się zapiekanką. Pojadłem przyjemnie i zaspokoiłem głód, ale nie czułem tego błogiego stanu nasycenia się. Jestem wręcz w stanie zaryzykować stwierdzenie, ze takie zapiekaneczki to mógłbym zjeść dwie.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



