Prosiaczek po turecku, czyli dużo i tanio
Minął rok od czasu, gdy po raz pierwszy jadłem kebab w barze należącym do sieci Prosiaczek na ul. Świetego Leonarda 15. Wtedy zafiksowany byłem na tureckim chlebie do kebaba i inny mi nie smakował. Ale tortillę mieli niezłą. Po dobrych lawaszach w Sarayu, NURze i Troyu oraz zjawiskowym Bejti w Efesie, zacząłem częściej zerkać w stronę kebabów typu durum. Co prawda po wizycie w Antalya Kebap, gdzie podano mi przysmak zombie mój entuzjazm mocno podupadł, ale … Pomyślałem sobie, że może warto sprawdzić co przez ten rok w Imbiss Istanbul Kebap się zmieniło.
Jeśli chodzi o lokalizację to wszystko zostało po staremu – do Imbissa nadal wchodzi przez bramę.
Zanim w nią jednak wejdziemy, warto zwrócić uwagę na potykacz wylepiony menu i promocjami:
Lokal mieści się w niedużym podwórku, gdzie wystawione są parasole i ławki, w sumie zmieści się na nich około 20 osób. W samym lokalu zaledwie jeden stolik 5 osobowy.
Wszedłem więc do środka i zamówiłem sobie duży barani durum kebap z mieszanymi sosami. Zapłaciłem 10 zł i po około 3 minutach miałem go już w łapkach. Pierwsza uwaga: jest naprawdę duży!
Ciasto dobrze opieczone, ale tutaj mam prośbę: następnym razem durum chciałbym naprawdę gorący. Ten który dostałem był ciepły. Zacząłem jeść i muszę powiedzieć, że z każdym kęsem brwi unosiły mi się ze zdziwienia: ilość mięsa w tym kebabie jest porażająca. Powiedziałbym, że stosunek surówek do mięsa jest 1:9. Wow!
Sałatki z uwagi na małą ich ilość nie dominują w żaden sposób, podkreślają jedynie smak. Podobnie z sosami – mieszane, więc niezbyt ostre, są wyczuwalne, ale nie ingerują w smak.
Reasumując: za 10 zł najadłem się po pachy. Ilość mięsa naprawdę robi wrażenie, jest ono soczyste i smaczne, choć moim zdaniem nie tak dobrze przyprawione jak w NUR . Tak czy siak, całość jest smaczna i warta tych 10 zł. Gdyby jeszcze kebab dotarł do mnie gorący, nie miałbym żadnych uwag. Ale na duży głód polecam jak najbardziej.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



