Przejdź do treści
Street Food Polska

Poranek Kojota i Bacon BBQ, czyli Marcin burgery testuje

W tym tygodniu mamy na blogu  debiuty autorskie. Dziś pierwszy – Marcin Malinowski opisuje dla Was burgery z dwóch warszawskich burger barów: Barn Burger i Bydło i Poidło Meat-ing Place.

Kolejne miejsce na burgerowej mapie Warszawy zaliczone. Od początku… Bydło i Poidło Meat-ing Place nie jest takim typowym miejscem z burgerami, ponieważ do burgera od razu dostajesz… sztućce. Obsługa bardzo miła, na plus pytanko o stopień wysmazenia mięsa, co już w sumie rzadko się zdarza. Po 15 minutach wjechały burgery i od razu stało się jasne, po co te sztućce. Wyglada to naprawdę apetycznie, tylko w sumie cieżko sie do tego zabrać. Albo jesz nożem i widelcem albo cały jesteś w burgerze… Tak jak ja :) Bułka maślana, z tych co to nie bardzo mi podchodzą, natomiast w połączeniu z ich domowym majonezem i powidłami sliwkowymi pierwszy raz mi smakowało. Mięso fajne, dobrze zmielone i doprawione, wysmażone tak jak chcieliśmy. Dodatki standardowe, wszystko świeże i dobrze uzupełniające wołowinę. Podsumowując do plusów lokalu można na pewno zaliczyć… sam lokal wraz z kelnerką oraz ogólnie burgera. Jedynym minusem jest jednak sposób jego podania. Może wyglada to ładnie, ale jednak cieżko sie do tego zabrać. Zdecydowanie spłaszczenie i zmniejszenie wysokości wyszłoby mu na duży plus. Bacon BBQ  – 26 zł (sam burger).
Barn Burger. Tutaj zaczęła sie moja przygoda z burgerami, tak więc kończąc listopadowe świętowanie postanowiłem powrócić do korzeni i zobaczyć czy coś się zmieniło :)  Zmieniło się i to naprawdę na plus. Pierwsza oczywista zmiana to bułka… Porzucili słodkie bułki na rzecz zwykłych hamburgerowych. Nie są one najlepsze w Warszawie, ale i tak mają małego plusika. Do rzeczy: mięso poprawne, w samym burgerze wyczuwalnie ostre, przyprawione, kolega wziął… burgera bez bułki  i zjadł ze smakiem. Ja ( jako, że jest 20.00) postawiłem na wersję „light” ;)  – 200 gr mięska, sos serowy – smak salsy serowej z multikina każdy zna, bekon – pierwszy raz czułem jego słono mięsny smak w burgerze, sałata i ogórek – jak to warzywa, też nie ma sie do czego przyczepić. W burgerze były też naczosy, nie jestem fanem takich cudów w burgerze, ale co ciekawe nie przeszkadzały. W zestawie za 26 zł dostajemy frytki, dla mnie nie urwały zupełnie, chociaż złe nie były, takie po prostu frytki z pieprzem oraz coleslaw, średnio smaczny. W zestawie mamy dwa sosy – BBQ oraz salsa. BBQ dobry, chyba nie kupny, salsy nie jadłem. Podsumowując: jak ktoś lubi przyjąć jakies milion smacznych kalorii  – to miejsce dla Ciebie.  Ja akurat cieszylem się, bo uwielbiam salsę serową, którą czuć tu w każdym gryzie. Lokal jak dla mnie pulsuje, tym bardziej, że można tam w miarę kulturalnie wejść, zjeść i wziąć piwko w miarę normalnej cenie ( 7 zł ). Po likwidacji Cheeseburgera jest to świetne miejsce żeby zrobic podkład pod wieczorną imprezę. Poranek Kojota – zestaw z frytkami i sałatką 26 zł.
Bydło i Poidło – Krucza 16/22 Warszawa. MAPA
Barn Burger – Złota 9 Warszawa. MAPA
Autorem wpisu i zdjęć jest Marcin Malinowski.

Czytaj dalej