Przejdź do treści
Street Food Polska

Po prostu rower – po prostu pysznie

Przy okazji przedostatniego Foodstocka, cyklicznej imprezy gastronomiczno-kulturalnej odbywającej się w Krakowie, dowiedziałem się o nowej inicjatywie kulinarnej na mapie Krakowa. Zwycięzcą plebiscytu na najsmaczniejsze danie, wśród wszystkich odwiedzających imprezę został Po prostu rower. Człowiek przyrządzający na swoim specjalnie przystosowanym rowerze specjały ulicznej kuchni włoskiej. W trzech rodzajach pieczywa można spróbować trzech rodzajów nadzienia. Pieczywo podobno wypiekane jest tradycyjnie, na bazie tylko i wyłącznie naturalnych składników, podobnie ma się sprawa z nadzieniami. Przygotowywane codziennie, z naturalnych składników.

Poczułem, że muszę odwiedzić to miejsce, sprawdzić na sobie jak smaczne są produkty podawane z roweru. Minęły dwa, może trzy tygodnie i nadarzyła się okazja. Pierwsze wrażenie jest całkiem niezłe, wokół roweru pięknie pachnie, obsługujący Pan jest bardzo sympatyczny. Szybkie zamówienie, Piadina z nadzieniem Caponata i Lentu Razowe z Pollo. Pieczywo na kilka chwil trafia na grilla dotykowego, następnie jest zawijane a do kieszonki powstałem w wyniku zwijania trafia wybrane przez nas nadzienie.

Teraz najważniejsze, smak.

Nadzienie Pollo – kurczak z pomidorami, papryką i cebulą, czyli na dobrą sprawę leczo z kurczakiem na ostro. Smaczne, kurczak miękki i soczysty, pikantne odpowiednio, nie pali za mocno, fajnie podkręca smak. Lentu razowe nie będzie moim faworytem, coś mi w nim nie pasowało, kiedy gryzłem je samo, z nadzieniem było całkiem w porządku.

Piadina bardzo przypomina najzwyklejszą tortillę i smakuje dość podobnie, nadzieje Caponata składa się natomiast z bakłażana, pomidora, czarnych oliwek, selera naciowego, kaparów, cebuli i czosnku. Lubię mięso ale tutaj wcale mi go nie brakowało, różnorodność składników, doprawienie świeżymi ziołami sprawiło, że byłem zachwycony. Świetnie skomponowane, wyraziste w smaku, doskonałe. Zapytacie czy sycące, nie jadłem tego dnia śniadania więc ciężko mi ocenić, pierwszy posiłek o 15 wystarczył na dłuższą chwilę. Myślę, że w normalnych warunkach można jeden placek traktować jako lunch albo lekarstwo na gastrofazę, przechodząc z klubu do klubu, czy wracając do domu. Bardzo smaczne lekarstwo.

Recenzja krótka bo i nie ma się co rozpisywać, warto przejść się samemu i sprawdzić jak smakuje najmniejszy punkt streetfoodowy w Krakowie. Ja ze swej strony polecam.

Ceny:

Piadina z Caponatą – 9zł

Lentu Razowe z Pollo – 11zł

Pełne menu dostępne na stronie na Facebooku, podobnie jak godziny obecności roweru.

Po Prostu Rower, przy kładce Ojca Bernatka od strony Podgórza.

Strona na facebooku: https://www.facebook.com/RowerGastronomiczny

Michał Turecki, nasz człowiek w Krakowie.

Czytaj dalej