Przejdź do treści
Street Food Polska

Placek Szarej Eminencji, czyli wizyta w Piasecznie

Szara Eminencja to właściwie jedyna godna polecenia restauracja w Piasecznie. Od zeszłych wakacji wzbogaciła się ona ponadto o własną pizzerię – Placek. Nie miałem okazji jeszcze spróbować, dlatego sobotnie popołudnie wydało mi się świetnym do tego czasem. W karcie znajdziemy 9 pozycji, dla mnie to akurat świetnie – wolę krótsze, ale bardziej dopracowane menu. Decyduję się na pozycję nr 4, czyli Piccante (25,9 zł), w składzie z: sosem z pomidorów pelati ( dobrze, że poinformowali nas o braku skórki), mozzerellą, pikantnym salami, jalapeno, papryczką pepperoni oraz konfiturą z czerwonej cebuli.

Pizzeria dysponuje piecem opalanym drewnem, w którym niestety mieści się z tego co podpatrzyłem, tylko jedna pizza, przez co czas oczekiwania na nią jest dość długi. W moim przypadku było to prawie 40 minut. Zacznę od ciasta, które jest cieniutkie oraz chrupiące na brzegach. Tak jak powinno być. Składników na pizzy jest w sam raz, ja nie lubię jak jest ich za dużo. Co za dużo, to niezdrowo. Fajnie sprawdza się tutaj połączenie ostrych papryczek i słodkiej konfitury z cebuli. Nota bene muszę podkreślić, że sama konfitura była po prostu wspaniała, to dla niej warto zamówić tą pizzę. Mozzarella również jest bez zarzutów, może nie jest zbyt ciągnąca, ale za to smaczna i delikatna. Pikantne salami również bez zastrzeżeń – smaczne i sprawia, że całość jest naprawdę ostra. Podsumowując – jeżeli chodzi o Piaseczno i okolice, Placek jest w tym momencie bezkonkurencyjny. Dobre ceny, świetna jakość oraz piec opalany drewnem sprawiają, że ja na pewno tam wrócę.

No ale nie ma róży bez ognia. Ja burgera w Szarej Eminencji już próbowałem i z tego co pamiętam nie porwał mnie na tyle, żebym go drugi raz zamówił. Ale od czego są koledzy. Kolega zamówił tego samego klasycznego burgera, którego ja zamówiłem pod koniec zeszłego roku. Frytki były podobnie jak ostatnio gorzej niż fatalne. Tym razem większość z nich była po prostu niedosmażona i surowa w środku. Poza jedną, która smażona była któryś raz już. Mięso wysmażone na wiór do tego ledwo ciepłe. Ale i tak było jedynym źródłem ciepła tego burgera. Dodatki wiadomo – raczej powinny być zimne, ale bułka już raczej nie. Tutaj niestety była. Niestety burgerom w Szarej Eminencji mówimy stanowcze NIE.

Marcin Malinowski

Placek – Sienkiewicza 11, Piaseczno

Facebook: https://www.facebook.com/placekpizza

Czytaj dalej