Mała rzecz, a cieszy, czyli kanapka promocyjna z Subwaya
O kanapkach z Subway’a już pisaliśmy. Wstyd się przyznać, ale ja osobiście nigdy jeszcze w Subwayu nie jadłem, a przecież kanapki (szczególnie na gorąco) uwielbiam. Przechodząc wczoraj obok Galerii Korona postanowiłem te zaległości nadrobić. Tym bardziej, że Subway 1 lipca rozpoczął nową promocję. Otóż za 4,95 zł można nabyć 15 cm kanapkę z szynką. Robiłem nie tak dawno porównanie kanapek za rozsądną cenę, więc pomyślałem, że i tę subwayową można do takiego porównania dołączyć.
Wszedłem więc do Galerii, wjechałem schodami na piętro i podszedłem do boksu z logo jednej z najsłynniejszych kanapkarni świata. Zanim nadeszła moja kolej, mogłem podziwiać przygotowanie 30 cm kanapki ze stekiem (już wiem, co zamówię następnym razem!!!).
A teraz do rzeczy, czyli kanapki promocyjnej. Jeśli chodzi o pieczywo to wybierać możemy między 4 rodzajami: z miodową posypką, ciemnym, jasnym i oregano z parmezanem. Ponieważ kanapka miała być z szynką, wybrałem to ostatnie. Bułki cały czas leżą w piecu, skąd wyciągane są w miarę potrzeby. Na pieczywo trafiły 3 plastry szynki i padło pytanie o dodatki. Tych jest naprawdę sporo. Ja wybrałem ser, świeżego ogórka, pomidora, paprykę zieloną, czerwoną cebulę i pikle: ogórek i papryczki jalapeno. Do tego ostry sos – zapomniałem spytać o nazwę. Ser żółty trafił na szynkę i kanapka powędrowała do pieca, gdzie poleżała chwilę, aż ser się rozpuścił. Dopiero wtedy do środka trafiły warzywa, pikle i sos. Poprosiłem by kanapkę mi zapakować. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki robią to w Subwayu. Kanapka zawijana jest w firmowy papier i pakowana w firmową reklamówkę, do której trafia też firmowa papierowa serwetka:
Po wypakowaniu naszym oczom ukazuje się taki oto widok:
Paczkę zapałek położyłem, żeby ktoś, kto jeszcze nie jadł tych kanapek miał wyobrażenie o ich wielkości. Wydaje się dość mała, prawda? Ale uwierzcie mi – ilość składników sprawia, że kanapka nasyca. W środku wygląda tak:
Z powodu jaskrawego słońca zdjęcie nie wyszło zbyt dobrze :/
A co ze smakiem, zapytacie? No cóż… Oględnie mówiąc kanapka jest obłędna! Zapewne głównie z powodu dobrze dobranych przez mnie składników :D Co prawda mocno już wystygła zanim ją wyniosłem, odpakowałem i sfotografowałem, ale bułka jeszcze trzymała resztki ciepła. Na dworze było w słońcu około 37 stopni, więc nie przeszkadzało mi to zbytnio. Bułka jest smaczna, ciekawie doprawiona, aczkolwiek nie powiem, żeby było to pieczywo moich marzeń. Za mało chrupka, brak tego poczucia, że jemy bagietkę prosto z pieca lub grilla. Na pewno jednak odbiega od bułek spotykanych gdzie indziej. Składniki: szynka świeża, soczysta. Ot, klasyczna, lecz smaczna wędlina, warzywa – świeżutkie, soczyste, chrupiące. Pikle – rewelacyjne. Zarówno ogórek, jak jalapeno spełniły moje oczekiwania – kwaskowe, soczyste, ostre (jalapeno). Sos to mocna strona tej kanapki. Nie dopytałem o nazwę, poprosiłem o ostry, kolor miał pomarańczowy. Okazał się idealnym dopełnieniem. Smak miał wyrazisty i był faktycznie ostry (ale bez przesady).
Reasumując: kanapka zdecydowanie warta swojej ceny. Za 5 zł ciężko zjeść coś równie smacznego i sycącego. Świetny starter dla kogoś, kto tak jak ja chce swoją przygodę z Subwayem rozpocząć. Fajną sprawą jest możliwość samodzielnego wybrania dodatków, których jest tak dużo, że możemy jeść kilkanaście wariantów tej samej kanapki.
Promocja na „sub15 cm szynka” trwa do końca września, więc macie dużo czasu by spróbować. Ja już wiem, że kanapki z Subwaya trafiają na moją listę rzeczy, które warto jeść i następnym razem skuszę się na dużą z jakimś mięskiem (stek wyglądał smakowicie). Polecam !
Jadłem W Subwayu w Galerii Korona na Warszawskiej 26, drugi punkt maja w Galerii Echo na Świętokrzyskiej.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



