Kulinarne arcydzieło, czyli pizza z Roadway
Po fatalnej pizzy z Dominium (brrrrr!!!), posłuchałem dobrych rad udzielonych mi na fan page Street Food Polska na Facebooku i postanowiłem w końcu spróbować pizzy z Pizzerii Roadway. Roadway działa na kieleckim rynku gastronomicznym już kilka lat i był pierwszą pizzerią w Kielcach, w której zainstalowano piec opalany drewnem. Czemu więc dotąd nigdy tam nic nie zamawiałem? Ano z dwóch powodów:
1. Lokalizacja. Pizzeria mieści się na rogu ulic Prostej i Tarnowskiej, a więc jeśli ktoś zna topografię Kielc – z dala od jakichkolwiek szlaków.
2. Brak dowozu. Tak tak – w dobie „pizzy na telefon” Roadway pizzy nie dowozi. Jedyne ustępstwo na jakie idzie to takie, że można pizze zamówić przez telefon na określoną godzinę i samodzielnie odebrać. Nie mam daleko, a jednak nigdy nie chciało mi się takiego manewru wykonać.
Jednym słowem lenistwo z mojej strony, które sprawiło, że tak późno miałem okazję poznać smak jednej z najlepszych pizz w moim życiu.
Na szczęście jednak dałem się Czytelnikom namówić i zadzwoniłem do Roadwaya. Wybór padł na pizzę dużą (45 cm). Jedna połówka to zasugerowana mi przez Czytelniczkę Per Donna, druga to już mój wybór, czyli Primavera. Koszt – 38 zł. O umówionej godzinie podjechałem, odebrałem pudełko i przywiozłem do domu. Otworzyłem…

Ja wiem, że zdjęcie jest fatalne. Ale zapach jaki rozniósł się po otwarciu pudełka zelektryzował nawet mojego psa, a on pizzy nie lubi. Szaleństwo! Czym prędzej rozpoczęliśmy ucztę. Na pierwszy ogień poszła połówka


Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



