Kraków w Warszawie nie wyszedł
Kilka razy przechodziłem obok, ale zawsze byłem już najedzony. Mimo to miejsce ciągle kusiło. Zapiekanki Krakowskie. Znajdziecie je na ul. Marszałkowskiej 99/101 obok Klubu Ferment, vis a vis Rotundy, pod telebimem, piwnica Cepelii, Metro Centrum (skrzyżowanie Marszałkowskiej i al. Jerozolimskich).
Menu budzi szacunek – ponad 100 pozycji.
No dobra, mamy to, pora coś zjeść. Ja zamówiłem małą Mięsną z bekonem, salami, kiełbasą, ogórkiem i prażoną cebulką (7,5 zł), żona małą Grecką z fetą, oliwkami, kukurydzą (!!!) i szczypiorem (6 zł).
Mięsna:
Zapiekanka robi wrażenie – wysoka buła, sterta składników, do tego dobra cena. Powinno być dobrze. To dlaczego nie było? Po kolei: bułka. Znajdziemy na niej bazę, czyli ser i pieczarki. Pieczarki mdłe i niedoprawione, a ser tragiczny. Sama bułka również słaba. Niby z pieca, niby chrupiąca, ale… cholernie niewygodna do jedzenia. Powinna być o połowę „niższa”. Nie ma możliwości żeby zjeść ją bez zgubienia składników i uciapania się po pachy. Na plus zapisać można naprawdę dużą ilość dodatków, ale smakowo słabiutko. Boczek kompletnie niezapieczony, za to salami spieczone. Chyba powinno być na odwrót? Kiełbasa krojona grubo, co można uznać za zaletę, jednak jej smak nie przypadł mi do gustu. Nie wiem, może za sprawą najtańszego, bezpłciowego keczupu, który po prostu zabijał wszelki smak. 3-4 gryzy i dałem ptakom.
Grecka: choć kukurydza kompletnie mi do tego nie pasowała, a sos czosnkowy okazał się przeciętny, to smakowo wypadła dużo lepiej niż mięsna. Tylko znowu ta bułka i te niedoprawione grzyby…
Podsumowując:
– na plus: duża ilość składników dodatkowych, stosunek cena – ilość, duży wybór zapiekanek
– na minus: bułka, pieczarki, ser, keczup, niewygoda jedzenia, sposób wykonania
Pomysł świetny, ceny wręcz wybitne w stosunku do ilości jedzenia, najeść się można po pachy, ale smakowo to dla mnie taka zapchaj-buła. Gdyby bułka była wysoka na jakieś 1 – 1,5 cm, grzyby lepiej doprawione a ser lepszej jakości – byłoby dobrze. A tak …
Póki co na zapiekanki w Warszawie będę chodził do Zapiexów Luxusowych i Zapiekanki Snack Bus.



